Firma z Mysłowic, na terenie której znaleziono martwego i okrutnie potraktowanego kota wydała oświadczenie, w którym zapewnia, że traktuje sprawę z powagą i deklaruje pełną współpracę z policją.
Przypomnijmy, że na terenie firmy znaleziony został martwy kot, który został rozcięty siekierą albo innym narzędziem. Jedna z mieszkanek złożyła w tej sprawie zawiadomienie w Komendzie Miejskiej policji w Mysłowicach. Mundurowi zabezpieczyli ciało kota i prowadzą dalsze czynności w tej sprawie.
Dane firmy zostały podane do publicznej wiadomości w mediach społecznościowych wraz z informacją, że nie był to jednostkowy przypadek okrutnego traktowania wolno żyjących kotów.
Na zakład wylała się w sieci fala bardzo negatywnych komentarzy. 17 czerwca zarząd spółki wydał oświadczenie, którego treść publikujemy:
OŚWIADCZENIE ZARZĄDU
W związku z ujawnieniem na terenie zakładu w Mysłowicach ciała kota, Zarząd Bembé Polska Sp. z o.o. potwierdza zaistnienie takiego zdarzenia i informuje, że sprawa została niezwłocznie zgłoszona Policji.
Okoliczności zdarzenia oraz przyczyna śmierci zwierzęcia nie zostały dotychczas ustalone.
Wszelkie pojawiające się w przestrzeni publicznej informacje dotyczące przebiegu zdarzenia należy traktować jako niezweryfikowane do czasu zakończenia czynności prowadzonych przez właściwe organy.
Zarząd Spółki traktuje sprawę z najwyższą powagą i deklaruje pełną współpracę z Policją oraz innymi uprawnionymi służbami w celu wyjaśnienia wszystkich okoliczności zdarzenia i ustalenia ewentualnego sprawcy.
Na potrzeby prowadzonych czynności został zabezpieczony monitoring oraz inne rzeczy potrzebne do ewentualnej weryfikacji.
Jednocześnie pragniemy podkreślić, że dobro zwierząt jest dla naszej firmy istotne, a koty przebywające na terenie zakładu od wielu lat są objęte opieką pracowników i regularnie dokarmiane.
Będziemy wspierać wszelkie działania zmierzające do rzetelnego wyjaśnienia tej sprawy.
Zarząd Bembé Polska Sp. z o.o.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze