12 radnych zagłosowało za, 10 było przeciwko sprzedaży zielonego terenu w rejonie ul. Hlonda w Brzęczkowicach. Nieruchomością jest zainteresowany inwestor, który chce zbudować osiedle mieszkaniowe.
Teren o powierzchni 4,4 hektara (działka numer 4188/43) jest położony między Górką Słupecką, cmentarzem a ulicą Wały. Podczas sesji 26 września na temat jego sprzedaży toczyła się długa dyskusja.
Radny z Brzęczkowic Grzegorz Sałata przekonywał, że sprzedaż nieruchomości przyniesie korzyści dla mieszkańców Brzęczkowic i całego miasta: pieniądze ze sprzedaży, wpływy do budżetu z podatków, spadną ceny mieszkań, wrośnie znaczenie strategiczne Brzęczkowic, powstaną nowe miejsce parkingowe, nowe miejsca pracy.
Prezydent Dariusz Wójtowicz mówił z kolei, że ewentualna budowa nowego osiedla na tym terenie nie naruszy walorów przyrodniczych sąsiadującej Górki Słupeckiej, a środki pochodzące ze sprzedaży zostaną przekazane na inwestycje, w tym na budowę hali sportowej przy szkole specjalnej.
Przeciwnicy pozbywania się tego zielonego terenu mówili m.in., że mieszkańcy woleliby przeznaczyć go na miejsce rekreacji.
- Mieszkańcy woleliby, żeby miasto zainwestowało tam, i żeby ta przestrzeń, tak popularnej dziś Górki Słupeckiej, rzeczywiście się powiększała - to głos radnej Doroty Konieczny-Simeli. - Chciałam bardzo wyraźnie podkreślić, i to jest przykre, że wykorzystujecie państwo teraz ten argument mówiąc, że sprzedaż działki tak naprawdę warunkuje sfinansowanie hali [sportowej dla Zespołu Szkół Specjalnych - red.]. Przypominam państwu radnym, którzy mają wątpliwości co do sprzedaży tej działki, że my i tak podjęliśmy uchwałę zobowiązującą prezydenta do tego, żeby 100 procent tych środków zabezpieczył. Dodatkowo prezydent liczy na to, że te środki przyjdą z zewnątrz, więc naprawdę nie musimy sprzedawać tej działki (...) - dodała.
Przeciwnikiem pozbywania się przez miasto tej nieruchomości był też radny Dariusz Wendreński, który podkreślił, że mieszkańców Brzęczkowic nie zapytano o opinię na temat sprzedaży, że są to zielone tereny, z których korzystają mieszkańcy dzielnicy.
Ostatecznie w głosowaniu 12 radnych dało swoją zgodę na sprzedaż nieruchomości, 10 radnych było przeciw.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Panie Sałata, wycinaj dalej drzewa i zalewaj dalej wszystko betonem. Tak samo Panie Wójtowicz. Kto Was wybrał? Wiecie że zwierzęta wybierają najmądrzejszego ze stada? A Wy? Dobrze że uciekłem z tego miasta. Popatrzcie na dane. Z roku na rok jest coraz mniej ludzi w Mysłowicach. A dla was liczy się tylko kasa. To gnijcie w tej betonozie.
Pan Sałata nie wziął pod uwagę że infrastruktura wokół tej działki już teraz jest niewystarczająca.... O jakim rozwoju mówimy jak tu nawet drogi prowadzącej do tej działki nie ma..... Jest wybrakowana kostka brukowa.... Ale skąd pan Sałata ma to wiedzieć. Budowanie mieszkań to nie jest rozwój..... Redukcja terenów rekreacyjnych to nie jest rozwój.... Brak planów na infrastrukturę to nie jest rozwój.....ale skąd on ma to wiedzieć... Tego mu pewnie nie powiedzieli w partii. Czy jest jeszcze jakaś opcja by to zablokować?
Trzeba organizowac jakis protest, robic plakaty, informowac mieszkancow, mowic kto z imienia i nazwiska na to pozwolil. Jedyne czego sie oni boja, to gdy mieszkancy sie jednocza i dzialaja.
No i dobrze że pan uciekł.Nie możesz zatem narzekać.
Sam piszesz, że jest coraz mniej ludzi w Mysłowicach, sam stąd uciekłeś. No to żeby ludzi nie ubywało, ale przybywało to trzeba budować nowe osiedla. C' nie? A ty chcesz zjeść ciastko i mieć ciastko. Pan Sałata mówi dobrze, trzeba się rozwijać.
Porażka... Porażka... Mam nadzieje, że zanim miasto zbankrutuje, bo patrząc na finanse raczej nic innego go nie czeka, Wójtowicz nie zdąży wyprzedać wszystkiego... Czekam też, aż radny Panasiuk znów będzie zamieszczał na fejsie posty o dzikach na brzęczkowicach, chętnie mu wtedy przypomne jak głosował za sprzedażą terenów zielonych na których one bytują... Ogółem, to miasto wręcz zachęca człowieka by sprzedać mieszkanie i stąd uciekać...
Tak Panasiuk to pierwszy jest, ale do informowania, ze zobaczyl Dzika, albo zjadl kielbaske na festynie. Ale zeby brac odpowiedzialnosc, za sprzedaz terenow zielonych deweloperowi to ostatni! Kto za tym, zeby nazwac nowe osiedle imieniem Adriana Panasiuka?
Szukanie pieniędzy wszędzie, oddac tereny zielone, sprzedać wszystko. Cięcia w szkole , szykujące się zwolnienia w UM i MPWIK dziadostwo
Adrian po co to zrobiłeś? Takie bagno u siebie chcesz? Teraz na brzeczkach co będziesz opowiadal?
Stara prawda....Długi trzeba spłacać..... Nawet niekoniecznie te finansowe.....
Panasiuk glosowal jak mu kazali, wiele tam pewnie myslenia nie bylo w jego przypadku. A Sałata? Młody z pis, ze za kilka lat jak sie wladza zmieni, to obiecali, ze cos mu skapnie.
Szkoda kiedyś moi dziadkowie mieli tam pola obsiane zbożami które wykorzystywano do karmienia kór na fermie znajdującej się w pobliżu Promenady. Wielce niesprawiedliwe najpierw ludziom zabrać a po wielu latach sprzedać deweloperom ale tak dzisiaj działają władze nie potrafią nic dla miasta zrobić. Dzisiaj słupna wygląda okropnie a kiedyś na Bismarcku odbywały się festyny. Przykro o tym słyszeć.
Dość tej samowolki i ruiny miejsc zielonych!!! Miasto trzeba ratować przez inne opcje np redukcje etatów itp. Nie dajmy sobie odebrać ostatniego bastionu zieleni, wiele osób tam odpoczywa!!!! Kasę przepuszczą a my będziemy zabetonowani i to w dobie kiedy w całej unii mówi się o szanowaniu przyrody i zielonym ładzie.
Macie teraz waszych panasiukow z podstawowym wykształceniem albo klerykalnego sałatę. Tak wybraliście to tak macie.
Dokładnie, ale prócz tych nieogarniętych są tutaj też ludzie którzy na nich nie głosowali.... Wójtowicz łapy precz od Brzęczek!
Dawno temu to było fajne miasto a teraz....? Teraz jestem tam raz w roku i jestem szczesliwa że już tam nie mieszkam .Adriana znam osobiście.....bez komentarza.
Nasz prezydent nie lubi UE nie bierze od nich pieniędzy. Zadłuża miasto biorąc kredyty i nie kończąc inwestycji z Funduszy Państwa. A jak brak kasy to trzeba zacząć sprzedawać co się da !!! Oby się nie rozkręcili bo za 5 lat sprzedadzą cały majątek miasta. Ale powinien zrobić zdjęcie na tle mapki i przekłuć to na sukces.????
Niech zgadnę. Teren kupi deweloper i postawi tam osiedle. Inteligentna cześć społeczeństwa się z tym pogodzi, bo i tak nic nie jest w stanie zrobić, a ta mniej inteligentna będzie płakac, żeby zakazać jazdy samochodem spalinowym, palić w piecu węglem i drzewem, chronić klimat bo zalewa im domki z powodu wszechobecnej betonozy. Oczywiście nie będzie to wina zamiany terenu zielonego w osiedle, tylko złych ludzi jeżdżącymi spalinowkami.
Panie Sałata, wycinaj dalej drzewa i zalewaj dalej wszystko betonem. Tak samo Panie Wójtowicz. Kto Was wybrał? Wiecie że zwierzęta wybierają najmądrzejszego ze stada? A Wy? Dobrze że uciekłem z tego miasta. Popatrzcie na dane. Z roku na rok jest coraz mniej ludzi w Mysłowicach. A dla was liczy się tylko kasa. To gnijcie w tej betonozie.
Pan Sałata nie wziął pod uwagę że infrastruktura wokół tej działki już teraz jest niewystarczająca.... O jakim rozwoju mówimy jak tu nawet drogi prowadzącej do tej działki nie ma..... Jest wybrakowana kostka brukowa.... Ale skąd pan Sałata ma to wiedzieć. Budowanie mieszkań to nie jest rozwój..... Redukcja terenów rekreacyjnych to nie jest rozwój.... Brak planów na infrastrukturę to nie jest rozwój.....ale skąd on ma to wiedzieć... Tego mu pewnie nie powiedzieli w partii. Czy jest jeszcze jakaś opcja by to zablokować?
Trzeba organizowac jakis protest, robic plakaty, informowac mieszkancow, mowic kto z imienia i nazwiska na to pozwolil. Jedyne czego sie oni boja, to gdy mieszkancy sie jednocza i dzialaja.