Mieszkaniec powiatu myślenickiego zgubił się w lesie w Lędzinach. Cały i zdrowy 47-latek odnalazł się na terenie Mysłowic. W poszukiwania mężczyzny zaangażowani byli policjanci i strażacy.
20 lipca przed godz. 22.00 policjanci z bieruńskiej komendy odebrali zgłoszenie z Centrum Powiadamiania Ratunkowego dotyczące mężczyzny, który zgubił się w lesie w pobliżu ulicy Hołdunowskiej w Lędzinach.
- Ustalono, że mężczyzna wysiadł z busa na stacji paliw przy trasie S1 i od około dwóch godzin błąka się po lesie, nie potrafiąc z niego wyjść, a bateria jego telefonu jest na wyczerpaniu - informuje mł. asp. Katarzyna Szewczyk, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Bieruniu.
Oficer dyżurny natychmiast skierował na miejsce wszystkie patrole pełniące służbę. Bieruńskich policjantów w poszukiwaniach wsparli mundurowi z Oddziału Prewencji Policji w Katowicach, przewodnik z psem tropiącym z bielskiej komendy, a także strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Lędzinach i Państwowej Straży Pożarnej w Tychach.
Około godz. 4.00 nad ranem mężczyzna został odnaleziony cały i zdrowy w mysłowickiej dzielnicy Wesoła, w rejonie ul. Piastów Śląskich. Mundurowi zaopiekowali się 47-latkiem, zaoferowali mu wodę i posiłek, a następnie przekazali pod opiekę rodzinie.
Fot. OSP Lędziny
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak można się zgubić w tak małym lesie? Policja musi reagować na telefony od alkoholików? W takich wypadkach trzeba iść w jedną stronę bo las jest otoczony drogami. Po co właził tam po ciemku?
Jak można się zgubić w tak małym lesie? Policja musi reagować na telefony od alkoholików? W takich wypadkach trzeba iść w jedną stronę bo las jest otoczony drogami. Po co właził tam po ciemku?