W ostatnią sobotę kwietnia, znaczy się w dniu 25 tego miesiąca odbyła się kolejna zapowiadana w naszych mediach wycieczka. Tym razem po krótkiej naradzie wybraliśmy sporą zieloną plamę w osi ulic Maczkowska, Wileńska, Czerpakowa. Potem obejrzeliśmy dwa parki. Pierwszy im. Jacka Kuronia w Kazimierzu Górniczym, drugi w Sosnowcu Zagórzu. Pełne fotoreportaże w swoim czasie na Wędrówkach z Grzegorzkiem.

Wspomniany gatunek drzewa reprezentujący botaniczną rodzinę sosnowatych spotkaliśmy w parku w Kazimierzu Górniczym. Pokrojem przypomina jodłę z racji posiadania płaskich szpilek o owalnej nasadzie przechodzącej w bardzo krótki ogonek. Dalej są już tylko różnice, które przede wszystkim wyrażają się poprzez owalne, krótkie szyszki wyrastające na spodniej stronie gałązek. Największe nieznacznie przekraczają dwa centymetry długości. Gatunek jest rodzimy dla flory wschodniej części Ameryki Północnej. Tamże wyrasta na nizinach i w niższych położeniach górskich. Jest symbolem stanu Pensylwania. Tamże w 1978 roku znaleziono najstarsze drzewo tego gatunku. Dzisiaj, o ile wciąż żyje, powinno mieć 600 lat. W Europie to gatunek ozdobny. Lokalnie staje się gatunkiem inwazyjnym. Na terenie, gdzie obecnie znajduje się Polska, pojawił się w 1828 roku. Osobiście największe osobniki tego gatunku spotkałem w parku w Reptach, gdzie zapewne wielu naszych czytelników udaje się dla zdrowotności. Można też udać się do centrów ogrodniczych i po prostu nabyć do swojego ogrodu nawet na żywopłot.

Podczas naszej wędrówki spotkaliśmy rozetki kozłka lekarskiego potocznie nazywanego walerianą. Teraz kwitnąco wyglądał kozłek całolistny. Wyróżniały go drobne różowe kwiaty. Do tego zgodnie z nazwą dochodzą całobrzegie blaszki liściowe. Część z nich jest nieznacznie ząbkowana w górnej części łodygi. Roztarte kłącza mają charakterystyczny dla rodzaju zapach oraz analogiczne działanie lecznicze w charakterze gorszego sortu. W zasięgu naszych mediów ma jedno z optimów występowania. Preferuje bagniste łąki, zwykle słabo zatorfione, o odczynie neutralnym lub zasadowym, rzadziej torfowiskowe łąki, źródliska, mokre zarośla, olszyny. Uwielbia gleby trwale mokre, zwykle żyzne, o odczynie obojętnym do słabo zasadowego.

Jeśli już wybierzecie się na podmokłe łąki, to niechybnie natraficie na rzeżuchę łąkową. To przedstawiciel botanicznej rodziny kapustowatych o różowych lub jasnofioletowych kwiatach. Kolejną charakterystyczną cechą są podzielone na liczne łatki blaszki liściowe. Te są siedzące, znaczy się pozbawione ogonków. Warto wybrać się na poszukiwanie tego gatunku, ponieważ jest niezłym ziółkiem. Ma działanie silnie moczopędne przez co sprzyja detoksykacji. Dostarcza łatwo przyswajalnego jodu, obniża poziom cukru we krwi stymulując pracę trzustki. W związku z tym poprawia trawienie, zapobiega otyłości a na wstępie dezynfekuje jamę ustną. Osobiście nie miałem śmiałości wypróbować działania tego gatunku na sobie a nawet swoich bliskich.
Piotr Grzegorzek
PS. Dziewiąta tegoroczna wycieczka odbędzie się w sobotę 9 maja 2026. Dajcie się skusić.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze