Reklama

Żaby zielone

25/02/2023 10:27

W kolejnym artykule ponowie powracam do bardzo odległej przeszłości. W wiele razy przytaczanym dwutygodniku popularnym „Przyrodnik” z 1881 roku pojawił się obszerny artykuł o żabie wodnej. Podstawową bohaterką tego artykułu była zielona żaba jadalna – Rana esculenta. Współcześnie możemy mówić o kompleksie gatunków żab zielonych, obecnie zgrupowanych w rodzaj Pelophylax. W terenie możemy spotkać jeden z trzech gatunków, znaczy się żabę jeziorkową, żabę śmieszkę oraz żabę wodną. Istnieją pewne różnice pozwalające odróżniać te gatunki, ale generalnie jest to rodzaj na tyle „puszczalski’, że niemalże w każdym przypadku złapanego osobnika 100-procentowej pewności brak. Za tym skrywa się fakt hybrydogenezy, dla której punktem wyjścia jest fakt, że żaba wodna jest mieszańcem żaby jeziorkowej i śmieszki.

 

Podstawowe informacje

Teraz w związku z tym, co podałem powyżej będę używał liczby mnogiej. Za ojczyznę naszych bohaterek uważa się Europę oraz przyległe tereny Afryki północno-zachodniej oraz Azji środkowej. Dalej na południe pojawiają się analogicznie ubarwione gatunki pokrewne. Na północ zasięg wszystkich naszych gatunków dochodzi do koła podbiegunowego. Gdziekolwiek się pojawi tworzy liczne populacje, jako że bywa gatunkiem towarzyskim. Najchętniej zasiedlają małe stawki. Im bardziej ocienione, im bardziej zarośnięte, tym lepiej. Po prostu lubią one ciepłą wodę, a taka łatwiej się nagrzewa. Jeśli nic im nie grozi potrafią cały dzień spędzić nieruchomo w jednym miejscu wygrzewając się. Pod wieczór udają się w nadbrzeżne zarośla, aby dać swoisty koncert. I tutaj trzeba wspomnieć opinię Adama Mickiewicza, że „żadne żaby nie grają tak pięknie, jak polskie”. Koncertują wyłącznie panowie, którzy posiadają odpowiednie dla tego celu rezonatory. Autor artykułu w „Przyrodniku” zwracał jeszcze uwagę na pewną inteligencję naszych bohaterek. Zazwyczaj skutecznie uciekają niemalże w ostatniej chwili. Kiedy pojawia się zagrożenie pod postacią ludzi lub bocianów uciekają w głębiny swojego akwenu. To zrozumiałe, kiedy ma się tylu nieprzyjaciół. Do już wymienionych dochodzą wydry, tchórze, norniki wielkie, myszołowy, kruki, wrony, czaple, szczupaki i inne ryby drapieżne. Na szczęście na ratunek gatunków przychodzi bardzo wysoka rozrodczość. Z kolei one same są zagrożeniem dla wszelkiego ruchomego drobiazgu przede wszystkim spośród owadów i pajęczaków. A są one bardzo żarłoczne.     

Reklama

 

Zagrożenia

Nazwa zobowiązuje, przede wszystkim dla osobników sporych rozmiarów. Zatem największym zagrożeniem dla tych żab była konsumpcja ich mięsa nie tylko w kraju, którego ludność bywa pejoratywnie określana mianem żabojadów. Między innymi bywały jadane w ówczesnej Galicji oraz Niemczech. Podkreśla się, że smak smażonych udek jest przyjemny, pośredni pomiędzy rybą a kurczęciem. Póki co osobiście nie sprawdzałem. W 19. wieku we Włoszech spożywano całe żaby. Generalnie z tego względu najbardziej były one prześladowane jesienią, tuż przed zapadnięciem w sen zimowy kiedy były najtłustsze. Obecnie nie tylko dla żab zielonych największym zagrożeniem jest likwidacja niewielkich akwenów. Do tego dochodzi zaraza powodowana przez grzyba z gatunku Batrachochytridium dendrobatidis.

Reklama

Piotr Grzegorzek

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości