Reklama

Własnym przykładem, a nie batem po najsłabszych

31/08/2024 10:15

Jest gorzej, niż przewidywałam. Nasz wspaniały włodarz ciągle nie pochwalił się jakimś sensownym, a co najważniejsze, spójnym programem oszczędnościowym, tylko nadal kombinuje, jak przysłowiowy koń pod górę. Tym razem do oszczędności wytypowana została edukacja, w której od lat brakuje kasy. Z roku na rok brakuje coraz więcej, ale do tej pory jakoś udawało się znaleźć pieniądze, chociaż na wynagrodzenia. Teraz, jak widać, jest gorzej niż zwykle, więc pora wyjąć z kieszeni tym, którzy od prezydenta są bezpośrednio zależni, czyli od pracowników edukacji.

Na razie Wójtowicz oszczędności szuka wśród pracowników oświatowej administracji i obsługi, bo za nauczycielami stoi „Karta Nauczyciela”, a za pozostałymi stoją co najwyżej związki zawodowe. Tym razem jednak nasz pryncypał oszczędnościowe zadanie wrzucił na barki swojego zastępcy Mateusza Targosia. A ten? Wydał zarządzenie, ale uznał, że na współodpowiedzialnych za redukcję etatów czy zmniejszenie dotychczasowego wymiaru zatrudnienia weźmie dyrektorów szkół. Sam nie chciał się bawić w konkretne ustalenia, bo na tym trzeba się znać bardziej niż na pstrykaniu fotek i puszczaniu ich potem z odpowiednim komentarzem na swoim Facebooku. A czasu mało, bo temat trzeba załatwić już od września, a tu… wakacje.

Przyznam szczerze, że ta cała sytuacja to jakaś farsa. Na mnie Targoś robi wrażenie lekkoducha, który nigdy konkretnie nie potrafił odpowiedzieć na zadane pytania przez kogokolwiek. Najlepszy przykład to temat opłat w żłobkach, którego nie potrafił ogarnąć, bo i tu potrzebna była konkretna wiedza. No, ale żeby teraz zwalniać ludzi czy ograniczać im czas pracy, by zaoszczędzić na tym… grosze? Bo nawet nie wiadomo dokładnie, ile z tego będzie oszczędności. Dla mnie to co najmniej przejaw nieodpowiedzialności.

Reklama

A może tak panie Targoś powinien pan pofatygować się do każdej placówki, by spotkać się z tymi pracownikami, na których zdecydował się pan zaoszczędzić i wytłumaczyć im, co się dzieje? I może przeprosić i poprosić, by zechcieli uratować miejską kasę? Jeśli nie w każdej szkole czy przedszkolu, to w tych, gdzie pędzi pan na robienie fotek?

A prawda, zapomniałam, że po ogłoszeniu na komisji edukacji tego pomysłu na oszczędzanie, uznał pan, że rekompensatą będzie pańskie osobiste wystąpienie na Facebooku i złożenie życzeń wspaniałego weekendu. Tylko nie spodziewał się pan takiej fali krytyki i usunął pan ten post ze swojej strony.

Reklama

No, ale podsumujmy. Od tygodnia to już drugi pomysł na oszczędności w miejskiej kasie. Na razie żaden z nich nie został określony, co do kwoty, jaką prezydent ma nadzieję z tych poczynań zaoszczędzić. Nie znalazłam też na miejskich stronach żadnej informacji, ile to musi Wójtowicz zaoszczędzić, by jakoś przeżyć do końca tego roku. Bo jeśli każdy grosz się liczy w tegorocznych wydatkach, to może pora, by i winowajcy tego bałaganu w miejskiej kasie dali coś ze swojej kieszeni?

Proponuję, by każdemu z pięciu członków tzw. zarządu miasta obniżyć wynagrodzenie o 20 procent. To tyle, ile można zgodnie z ustawową tabelą obniżyć wynagrodzenie prezydentowi miasta. Wszak na początku swojej pierwszej kadencji w 2018 roku Dariusz Wójtowicz deklarował oszczędności, by nadmiernie nie pogarszać – jak wówczas twierdził – bardzo złej kondycji miasta. Formalnie zrezygnował ze służbowego samochodu i poprosił o obniżenie swojego wynagrodzenia o 2 tys. złotych.

Reklama

Dziś kondycja miasta jest kilka razy gorsza od ówczesnej, a rezygnacja z 20 proc. wynagrodzenia to też kilka razy więcej niż wtedy.

Grażyna Haska

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Antek - niezalogowany 2024-09-02 08:35:06

    Lekkoduch to za słabo powiedziane, to nierób i pajac! Ulizany przydupas Pinokia i tylko dlatego dostał fuchę w naszym mieście bo na pewno nie za wiedzę i umiejętności ???? Pogonić toto z powrotem do Piekar, niech tam się z nim męczą

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Pro publico bono - niezalogowany 2024-09-05 13:33:47

    Przerost zatrudnienia w szkołach był widoczny, mówimy o pracownikach obsługi i administracji, np. pozatrudniani emeryci na pół etatach… Szkoły funkcjonują, stoją i spełniają swoje funkcje. Uważam że pan Targoś robi dobrą robotę !

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości