Reklama

Walczyli o autobus i zostali pominięci. Sukces przypisał sobie ktoś inny

18/09/2024 14:45

Grupa mieszkańców zaangażowała się w inicjatywę uchwałodawczą, zebrała 1500 podpisów i złożyła projekt apelu do rady miasta w sprawie uruchomienia linii autobusowej łączącej Starą Wesołą z centrum Mysłowic. Ku ich zdumieniu sprawa, o którą walczyli od lat, znalazła pozytywny finał, tyle że sukces przypisał sobie ktoś inny.

W lipcu tego roku grupa społeczników zawiązała komitet inicjatywy uchwałodawczej, aby wnieść na sesję rady miasta apel w sprawie bezpośredniego połączenia Starej Wesołej z centrum Mysłowic. Od kilku lat mieszkańcy tej południowej dzielnicy zabiegają w mieście o uruchomienia autobusu łączącego te dwie odległe części Mysłowic. Latem, podczas jednego ze spotkań w tej sprawie z radnymi Koalicji Obywatelskiej, mieszkańcy Starej Wesołej dowiedzieli się od radnego Antoniego Zazakownego, że organizator publicznego transportu w Mysłowicach - Zarząd Transportu Metropolitalnego – nie ma nic przeciwko uruchomieniu nowej linii. Za to w lutym tego roku prezydent Dariusz Wójtowicz w piśmie do ZTM nie wyraził zgody na nowe połączenie.

Reklama

W uruchomieniu nowej linii miał pomóc apel do prezydenta, który przygotowała grupa społeczników w ramach obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej. Żeby projekt apelu mógł trafić pod obrady rady miasta, musiało się pod nim podpisać co najmniej 300 osób. Mieszkańcy zebrali 1500 podpisów i 3 września złożyli projekt apelu do kancelarii rady miasta. Z powodu kilku braków formalnych projekt został zwrócony autorom, na ich uzupełnienie mają 30 dni. Potem urząd miasta będzie musiał jeszcze zweryfikować podpisy mieszkańców. Jest niewielka szansa, że zostanie wprowadzony do porządku obrad na 26 września, jeśli wszyscy uznają to za priorytet.

Może się jednak okazać, że apel stanie się bezzasadny, bo... dodatkowa linia autobusowa na trasie Stara Wesoła – Centrum ma ruszyć najpóźniej w połowie października. Czyja to zasługa?

Reklama

Według portalu związanego z Dariuszem Wójtowiczem - posła Konfederacji Grzegorza Płaczka oraz m.in. przedstawicieli górniczych organizacji związkowych, z inicjatyw których w miniony poniedziałek w urzędzie miasta odbyło się spotkanie w sprawie autobusu. „Podczas spotkania zapadła decyzja o tym, że Prezydent Miasta Dariusz Wójtowicz podpisze porozumienie z Zarządem Transportu Metropolitalnego, którego efektem będzie uruchomienie dodatkowej linii autobusowej” - informuje portal.

Ku zdziwieniu i oburzeniu mieszkańców, którzy od dawna byli zaangażowani w sprawę, nikt z nich na rozmowy nie został zaproszony.

Reklama

„Żaden przedstawiciel mieszkańców z inicjatywy uchwałodawczej, która zapoczątkowała projekt nie został ani poinformowany o jakichkolwiek rozmowach, ani zaproszony. Jacyś ludzie byli na spotkaniu, ale nie ci co powinni” - komentuje w mediach społecznościowych Gabriela Styrkowicz, jedna z inicjatorek inicjatywy uchwałodawczej. Radna Joanna Myszka dodaje: „Mieszkańcy założyli komitet, działali, aby zebrać podpisy a tu niespodzianka, okazuje się, że na spotkanie z prezydentem zostały zaproszone osoby, które kompletnie nie miały z tym nic wspólnego, nawet nie wiem czy są na listach wspierających tę inicjatywę. No może za wyjątkiem jednego pana, którego działania, jak się później okazało, bardziej zaszkodziły komitetowi niż pomogły. Ale jak widać niektóre osoby nie mają ani zahamowań ani wstydu, najlepiej wykorzystać czyjąś pracą”.

Niestety. To nie pierwszy przypadek w Mysłowicach ignorowania obywatelskiego zaangażowania i inicjatywy i przypisywania sobie cudzych zasług.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 19/09/2024 10:40
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości