Wracam w rejon ulicy Laryskiej. Opuściłem las traktowany jako śmietnik. Przeszedłem się skrajem strugi, która płynie tutaj w głębokim jak na Mysłowice kanionie. Jej brzegi porastają liczne brzozy brodawkowate. Jest tam również wierzba iwa. Część pni drzew jest omszała. Jednym z wyrastających tutaj mchów jest kędzierzawiec falisty. Sporo tutaj krótkosza szorstkiego. Glebę porasta żurawiec falisty. Z roślin zielnych trafia się czosnaczek pospolity. Ta roślina może być używana przez zwolenników zielonej dziczyzny jako zamiennik czosnku. Dla tej grupy naszych czytelników są tutaj łany podagrycznika pospolitego. Jest jeszcze spore uprawiane pole uprawne
Z drzew warto jeszcze odnotować coraz częstszy w naszym kraju gatunek inwazyjny, jakim jest orzech włoski. Trudno powiedzieć, kto stoi za jego pojawianiem się tu i ówdzie, ale przyjmuje się zoochorię, gdzie siewcami są spore ptaki, w tym sójki. Można jeszcze uwzględnić wiewiórki. Do tego dodajmy działalność naszego gatunku. Wystarczy po prostu wyrzucić w plener biomasę pochodzącą z pielęgnacji ogrodów.
Teraz zajmę się pasmem drzew przy skraju uprawianego pola uprawnego. Tutaj także mamy sporo brzozy brodawkowatej. Okazałym krzewem w tej okolicy jest dziki bez czarny. W ten kwietniowy dzień miał on rozwinięte blaszki liściowe. Najbardziej okazałym drzewem okazała się wierzba krucha. Drzewo już przekwitało. Na jego pniu znajdują się okazałe huby z gatunku czyreń ogniowy. Tutaj także zielenieje podagrycznik.

Kolejnym okazałym drzewem jest tutaj jesion wyniosły. Jeszcze nie posiada liści, ale łatwo go rozpoznać po czarnych pączkach liściowych. Trzecim gatunkiem drzewa, na które trzeba zwrócić uwagę jest topola osika. Nawet jeśli nie jesteście jej w stanie rozpoznać po pniu, to zawsze znajdą się pod nimi charakterystyczne owalne, karbowane blaszki liściowe. Z krzewów trzeba jeszcze odnotować leszczynę.

W drugim akapicie przybliżę czosnaczka pospolitego z rodziny kapustowatych. Jest bohaterem filmu w ubiegłorocznym cyklu. Jest on bardzo pospolitym mieszkańcem Europy. W Ameryce Północnej ma status groźnego, zielonego najeźdźcy. Poznamy go po trójkątnych w zarysie blaszkach liściowych i grubo karbowanych brzegach. Do tego dochodzą białe kwiaty. Jako roślina lecznicza reprezentuje grupę do rany przyłóż. Po prostu przyspiesza leczenie ropiejących i trudno gojących się ran oraz wrzodów. Poza tym nadaje się do spożycia jako składnik sałatek. Im młodszy, tym lepszy. Jak sama nazwa wskazuje, ma w sobie coś z czosnku. Po prostu roztarte ziele wydziela ten charakterystyczny zapach.

Kolejnym gatunkiem, który zakwita wczesną wiosną jest tutaj podbiał pospolity. Jego kwiaty są skupione w koszyczki. To bardzo urokliwy gatunek i do tego niezłe ziółko znajdujące zastosowanie przede wszystkim w chorobach górnych dróg oddechowych. Jego kwiaty można zbierać co najmniej do połowy kwietnia. W życiu wiele litrów herbatek z jego udziałem wypiłem. Teraz ze zdumieniem dowiedziałem się, że w nadmiarze jest on szkodliwy.
Piotr Grzegorzek
PS. Dziewiąta tegoroczna wycieczka odbędzie się dopiero 13 maja 2023. Spotykamy się w Chrzanowie przy ulicy Mickiewicza 13, znaczy się pod Muzeum. Dajcie się skusić.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze