Rok 2026 przyniósł Mysłowicom wyjątkowe wydarzenie muzyczne o międzynarodowym charakterze. Projekt „Music as a Means of Understanding” („Muzyka jako środek porozumienia”) zgromadził w naszym mieście młodych muzyków z Polski, Czech i Słowacji. Wydarzenie stworzyło przestrzeń do wspólnej nauki, wymiany doświadczeń oraz budowania relacji ponad granicami. Stronę polską reprezentowało Stowarzyszenie Amadeusz, które od 20 lat zajmuje się kształceniem muzycznym dzieci i młodzieży w zakresie gry na instrumentach i śpiewu.

Projekt był realizowany przy wsparciu Międzynarodowego Funduszu Wyszehradzkiego. Jego głównym celem było wykorzystanie muzyki jako uniwersalnego języka, który łączy młodych ludzi reprezentujących różne kultury i tradycje. Całość została przygotowana przez czeskie miasto Čelákovice, a podczas pobytu w Polsce grupom towarzyszyli starosta i wicestarosta tego miasta – Josef Pátek oraz Petr Studnička.
Pobyt gości z Czech i Słowacji został objęty honorowymi patronatami Marszałka Województwa Śląskiego Wojciecha Saługi oraz Prezydenta Miasta Mysłowice Dariusza Wójtowicza. Główną organizatorką wydarzenia na miejscu była prezes Stowarzyszenia Amadeusz Joanna Bliwert-Hoderny. Przedsięwzięcie mogło dojść do skutku dzięki wsparciu kancelarii prezydenta miasta oraz pomocy radnej Sejmiku Województwa Śląskiego, Aleksandry Targosz-Bernaciak.
Jak podkreśla sama organizatorka, realizacja tak dużego wydarzenia wiązała się z logistycznymi wyzwaniami:
„Przedsięwzięcie wymagało dużej logistyki, a przy naszych warunkach lokalowych musieliśmy korzystać z przestrzeni miejskiej, aby móc to profesjonalnie przeprowadzić” – relacjonuje Joanna Bliwert-Hoderny.
Pierwszy dzień upłynął pod znakiem przełamywania barier. Dzięki uprzejmości Centralnego Muzeum Pożarnictwa oraz zaangażowaniu nauczyciela Tomasza Wrony, młodzież uczyła się tradycyjnych tańców, co błyskawicznie zbliżyło do siebie uczestników.

Polscy uczniowie powitali swoich rówieśników mini musicalem „Dżungla”. O domową atmosferę zadbali rodzice, przygotowując poczęstunek, a wyjątkową niespodzianką był tort upieczony przez dawną uczennicę stowarzyszenia - Julkę.
Drugi dzień obfitował w oficjalne i artystyczne wydarzenia. Rano uczestnicy spotkali się z prezydentami Dariuszem Wójtowiczem i Mateuszem Targosiem. Młodzież otrzymała miejskie upominki. Młodzi muzycy odwiedzili także siedzibę Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach. Wzięli udział w koncercie „Roztańczone Dźwięki” oraz mieli niepowtarzalną okazję zagrać kilka utworów w sali kameralnej. Po południu w Mysłowicach odbył się główny koncert „Music as a Means of Understanding”. Na scenie zaprezentowały się trzy szkoły: Jana Zacha z Čelákovic, Jozefa Janigi z Velkiego Medera oraz Stowarzyszenie Amadeusz.

Na początku koncertu muzycy wraz z publicznością wykonali utwór „Do re mi” przy użyciu fonogestyki, bum-bum rurek i cymbałków. Na zakończenie cała sala wspólnie odśpiewała pieśń „Szła dzieweczka”, udowadniając, że muzyka nie zna granic.
Trzeci dzień poświęcono na turystykę i pokazywanie bogactwa kulturowego regionu. Zagraniczni goście zwiedzili z przewodnikami katowicki Nikiszowiec. Młodzież z zaciekawieniem wyszukiwała w internecie więcej informacji na temat tego miejsca. Spotkanie urozmaiciły akcenty muzyczne w kościele św. Anny oraz pączki z cukierni Michalski. Uczestnicy tropili także śląskie Beboki i odwiedzili mysłowiczankę Ewę, która szyje te stworki na zamówienie.

Kolejnym punktem programu była Sztolnia Królowa Luiza w Zabrzu, gdzie goście płynęli łodziami podziemnymi trasami. Emocjonujące spotkanie ze Skarbnikiem i Utopcami dzieci rozładowały... wspólnym śpiewem.
Finałowa kolacja odbyła się w mysłowickim Urban Labie. Wieczór zwieńczył występ Tria Harmonijek Ustnych „No Limited”.
„Całość programu zakończyła wspólna kolacja ze śpiewem. No bo jak pokazać Mysłowice bez harmonijek ustnych?” – dodaje z uśmiechem Joanna Bliwert-Hoderny.
Projekt okazał się ogromnym sukcesem i pokazał, że sztuka potrafi skutecznie zacierać granice. Dla młodych ludzi była to nie tylko przygoda artystyczna, ale lekcja otwartości, współpracy i wzajemnego szacunku.
Joanna Bliwert-Hoderny nie kryje satysfakcji z przebiegu wydarzenia i dziękuje wszystkim zaangażowanym:
„Jak mówili uczestnicy projektu, plan został wykonany na 120 procent. Staraliśmy się w tym krótkim czasie pokazać nasz region i Mysłowice od najciekawszej strony i to się udało. Dziękuję wszystkim, którzy włączyli się w tę akcję, aby pobyt grup słowackiej i czeskiej mógł przebiegać profesjonalnie i dostarczyć tylu niezapomnianych wrażeń”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze