Popularne pierogi z farszem z ziemniaków i twarogu mają spore wzięcie i trudno byłoby wyrzucić je z naszych jadłospisów, stąd taka zmiany nazwy. Jeden z mysłowickich sklepów oferujących m.in. wyroby garmażeryjne zamiast pierogów ruskich sprzedaje od niedawna pierogi ukraińskie.
Poza tego typu gestami, sklepy oddają do dyspozycji swoje przestrzenie, by móc przy okazji zakupów zbierać dary na rzecz uchodźców, tych już u nas będących i tych, którzy czekają na pomoc w swoich ukraińskich miastach. Taką akcję m.in. realizuje sklep Netto na prośbę Stowarzyszenia Motocyklowego.
Poza zakupionymi w sklepach artykułami, sieci handlowe zbierają też datki. Takie można złożyć np. w Biedronce, przy okazji zapłaty za zakupy w tradycyjnej kasie. Specjalna aplikacja pozwala taki datek wpłacić też realizując zakupy w kasie samoobsługowej. Wpłata dokumentowana jest paragonem. Takich wpłat sieć Biedronka już zarejestrowała ponad 5 milionów złotych.

Nic tylko korzystać i pomagać.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Prawdę powiedziawszy to one od zawsze powinny być nie ruskie a rusińskie, znaczy się ukraińskie.
Pierogi ukraińskie to coś zupełnie innego od ruskich które swą nazwę mają od województwa w Galicji Wschodniej a nie ruskich. Ale jak to mówią .. .. się nie sieje bo sami rosną.
Fajna cena za pierogi z ziemniakami. Inflacja + 100gram w cenie kilograma
Jeszcze musztarda rosyjska musi być przemianowana a ksiązki Dostojewskiego usunięte z bibliotek!
Prawdę powiedziawszy to one od zawsze powinny być nie ruskie a rusińskie, znaczy się ukraińskie.
Pierogi ukraińskie to coś zupełnie innego od ruskich które swą nazwę mają od województwa w Galicji Wschodniej a nie ruskich. Ale jak to mówią .. .. się nie sieje bo sami rosną.
Fajna cena za pierogi z ziemniakami. Inflacja + 100gram w cenie kilograma