
Pracownicy MOK i strażacy z OSP Dziećkowice w filii w Dziećkowicach przygotowali dla grupy Ukraińców miejsca noclegowe. Obywatele Ukrainy, którzy uciekli przed wojną mają tam dostęp do sanitariatów, zaopatrzoną lodówkę, pralkę, kuchenkę mikrofalową, wszystkie niezbędne artykuły, są im dostarczane także ciepłe posiłki. Jak mówi Teresa Bialucha z dziećkowickiego MOK, mieszkańcy okazują wielkie wsparcie i są gotowi do niesienia pomocy w każdej chwili, przynoszą jedzenie, lokalna piekarnia dostarcza świeże pieczywo. Animatorzy MOK organizują dla ukraińskich dzieci różnorodne zajęcia, maluchy spędziły też czas na placu zabaw. Dzieci mają do zabawy zabawki, kredki, są też dwa telewizory, na których mogą oglądać bajki – sprzęt RTV to dar od mieszkańców, którzy błyskawicznie zareagowali na prośbę pracowników MOK. Dodatkowym urozmaiceniem byłyby gry planszowe, gdyby ktoś chciał je podarować, najmłodsi na pewno by się ucieszyli.
1 marca trzyosobowa rodzina uchodźców została także zakwaterowana w MOK przy Grunwaldzkiej, gdzie lokum dla nich urządzono w jednej z salek. Michał Skiba, dyrektor MOK podkreśla, że placówka jest świetnie przygotowana na przyjęcie obywateli Ukrainy, a chętnych do pomocy więcej niż potrzebujących. Na Grunwaldzkiej pozostaje jeszcze 7 wolnych miejsc dla ewentualnych uchodźców. Ci, którzy w tej chwili korzystają z gościnności ośrodka docelowo planują przenieść się do innego miasta na Śląsku.
Uchodźcy z Ukrainy 1 marca zostali także przyjęci w OSP w Kosztowach.
Fot. MOK Dziećkowice
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze