Mysłowiccy strażacy interweniowali wieczorem 28 stycznia w mieszkaniu na ul. Jagiellońskiej, gdzie uruchomiła się czujka czadu. Dwoje dzieci przebywających w mieszkaniu zostało zabranych do szpitala.
O godz. 18.43 straż pożarna została wezwana do budynku wielorodzinnego na ul. Jagiellońskiej w dzielnicy Stare Miasto. W jednym z mieszkań czujka wykryła trujący czad. W mieszkaniu przebywały cztery osoby, w tym dwoje dzieci. Dorośli odmówili hospitalizacji, natomiast dzieci zabrano do szpitala na obserwację.
Tego samego dnia straży interweniowali także w mieszkaniach na ul. Wielka Skotnica i na Kwiatowej, również z powodu uruchomienia się czujek czadu. Na Wielkiej Skotnicy okazało się, że tlenek węgla przedostał się do mieszkania wyposażonego w czujkę z sąsiedniego mieszkania. Źródłem czadu był niesprawny piec gazowy. Na ul. Kwiatowej czujka uruchomiła się podczas gdy jeden z domowników brał kąpiel. Tu podobnie jak na Wielkiej Skotnicy – tlenek węgla ulatniał się z piecyka gazowego.
Gdyby nie czujki, która zaalarmowały w porę domowników, mogłoby dojść do tragedii. Tlenek węgla jest bezwonnym, silnie trującym gazem. W przypadku wykrycia czadu w powietrzu, czujka uruchamia głośny dźwięk alarmowy.
Fot. KM PSP Mysłowice
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze