Ale się porobiło! Radni zaskoczyli prezydenta Wójtowicza i jednogłośnie przyjęli projekt budżetu, jaki ze swoimi urzędnikami mozolnie przez kilka miesięcy przygotowywał. Jak twierdzi na swoim Facebooku, zawarte w nim propozycje dochodów i wydatków, jakie zamierza zrealizować w tym roku, zostały wnikliwie przeanalizowane i przedstawione radzie oraz RIO.
I zamiast się cieszyć, że nareszcie będzie mógł się wykazać swoimi zdolnościami menadżerskimi. I zamiast narzekać na radnych opozycji, że rzucają mu kłody pod nogi, może liczyć na współpracę z nimi. A jednak jest niezadowolony! Posądza radnych Koalicji Obywatelskiej o lekceważenie mieszkańców, spraw miasta, jego potrzeb i wszystkiego, co wiąże się z projektowaniem i realizowaniem budżetu na ten rok. Dlaczego? Bo nic nie zmienili, nic nie skrytykowali, niczego nie dołożyli? W swoim wystąpieniu oskarża ich, że zgadzając się bez słowa sprzeciwu, nie biorą za nic odpowiedzialności. No i oczywiście wątpi w szczerość zaufania, jakim został wreszcie przez radnych KO obdarowany.
Wpadł nawet na pomysł, by przypomnieć im, czym jest władza wykonawcza – czyli on i jego zastępcy, a czym uchwałodawcza – czyli radni. Na szczęście wie, że jego – jako prezydenta – zadaniem jest przygotowanie projektu budżetu i wykonanie go w uchwalonej przez radę miasta wersji. Przy tym twierdzi, że radni są po to, by ten budżet zweryfikować i nanieść poprawki. A skoro tego nie zrobili, to pewnie mają ukryty cel. Jaki? Zdaniem naszego pryncypała chcą, jak najszybciej wrócić do „korytka”, które zostało im odebrane. Ciągle na wątrobie leży mu jego kontrkandydatka, której wypomina czasy działalności jej śp. ojca, choć wówczas także był w tej grupie zarządzających miastem.
No cóż. Jeśli Wójtowicz już u progu roku nie ma wiary, że skonstruowany przez siebie budżet może bez przeszkód złośliwych radnych zrealizować, to być może boi się - a ma w zanadrzu - że nie zgodzą się na kolejne obligacje czy kredyty, których w projekcie budżetu, na razie nie ma.
Jaki zatem Wójtowicz ma problem, skoro będzie realizował budżet z pomocą wykwalifikowanych urzędników, których grupę formował sam, wg własnych preferencji przez ostatnie 5 lat? W czym rzecz?
Wygląda na to, że nagle stracił przysłowiowego „chłopca do bicia”, jakim do tej pory zawsze byli opozycyjni radni, których za wszystko można było obwinić, usprawiedliwiając swą indolencję, brak kompetencji czy solidnej pracy na rzecz miasta. No to dla naszego prezydenta rzeczywiście problem.
No bo jak tu teraz manipulować faktami, wycinać z wypowiedzi przeciwników zdania czy ich części, by tylko uwiarygodnić swój przekaz do swojej wytrwałej grupy zwolenników? Taki brak wroga może postawić go w pozycji niewiarygodnej dla ślepo wpatrzonych w niego internautów. A tego nikt, zwłaszcza nasz prezydent, nie znosi.
Co daję pod rozwagę.
Grażyna Haska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ale jakim cudem miałby się ten budżet wyłożyć?Przygotował go przecież kompetentny prezydent ze swoimi urzędnikami,których chwali na każdym kroku,znalazła się w nim nawet lekka nadwyżka z przeznaczeniem na spłatę długu,więc bez obaw.Odtąd będziemy mieszkać w krainie miodem i mlekiem płynącej.Opozycja płakać będzie nad sukcesami naszego wspaniałego włodarza i jego ekipy,w tym jednego wice tak dobrze wychowanego i szanującego w dialogu swoich przeciwników.
Ot uśmiechnięci mężowie stanu.
Urząd Miasta Mysłowice ul. Powstańców 1 41-400 Mysłowice INFORMACJA O WYNIKACH NABORU Zastępca Naczelnika Wydziału Spraw Obywatelskich (nazwa stanowiska pracy) Informuję, że w wyniku zakończenia procedury naboru na ww. stanowisko został wybrany Pan Janusz Freitag zamieszkały w Lędzinach. SPADOCHRONY PIS LĄDUJĄ W MIEŚCIE
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ale jakim cudem miałby się ten budżet wyłożyć?Przygotował go przecież kompetentny prezydent ze swoimi urzędnikami,których chwali na każdym kroku,znalazła się w nim nawet lekka nadwyżka z przeznaczeniem na spłatę długu,więc bez obaw.Odtąd będziemy mieszkać w krainie miodem i mlekiem płynącej.Opozycja płakać będzie nad sukcesami naszego wspaniałego włodarza i jego ekipy,w tym jednego wice tak dobrze wychowanego i szanującego w dialogu swoich przeciwników.
Ot uśmiechnięci mężowie stanu.