Pewnym preludium tych uroczystości był konkurs na najładniejszą wielkanocną kroszonkę, którą przeprowadzono w Wielki Wtorek. Wtedy chętni uczniowie nożykami do tapet wydrapywali wzory kwiatowe na jajkach barwionych w cebuli. W sumie do konkursu przystąpiło 14 uczniów.

Bezpośrednio po świętach, w środę 20 kwietnia uczniowie SP4 przybyli do szkoły, by na samym początku wysłuchać prelekcji o życiu i działalności Wojciecha Korfantego. Przy okazji zobaczyli prezentację o swoim patronie. Następnie zostali zaproszeni, by się posilić, zatem na degustację... chleba z tustym. Swojskie, tradycyjne tuste z pysznym chlebem bardzo smakowało. Przy okazji trzeba podkreślić, że możliwe to było dzięki wsparciu komitetu rodzicielskiego.

Następnie uczniowie podzieleni na cztery grupy wędrowali po poszczególnych stacjach, gdzie mogli zapoznać się z różnymi elementami kultury, tradycji i śląskich zabaw. Zatem wysłuchali legendy o utopcu, który żył w Przemszy i przychodził do jednego z domów jeść. I za to płacił... łuskami, które w nocy wyglądały jak złote talary. Legenda pochodzi z Dziećkowic. Potem uczniowie szli zobaczyć herby i godła mysłowickie. Przy okazji dowiedzieli się nieco historii poszczególnych dzielnic miasta oraz usłyszeli legendy, tłumaczące nazwy miejskie i wygląd herbów i godeł. Przy okazji jeden z uczniów zaprezentował swoją bardzo piękną kolekcję oryginalnych medali i odznak. Poopowiadał o nich fakty i ciekawostki.
Kolejną atrakcją tego uroczystego dnia były zabawy w bibliotece. Dzieci poznawały śląskie słowa, a potem uczestniczyły w quizie. Za dobre odpowiedzi dostawały bômbôny. Także mogły pograć w kapsle i zobaczyć kilka wystaw, jak choćby śląskiej literatury.

Nie mogło się też obejść bez szkolnego zespołu „Karolinki”, który po covidowej przerwie reaktywował swoją działalność. Uczniowie zaprezentowali kilka tańców śląskich, które są w repertuarze zespołu. Ale głównym celem spotkania z „Karolinkami” była nauka tańca. Wybrano taniec z zaznaczaniem kroku „Jo do lasa niy puda”, który nawiązuje do dawnych tańców dworskich.
I na sam koniec było trochę śląskich zabaw plenerowych. Dzieci poszły na boisko, korzystając z ocieplenia pogody. Tam nauczyciele przygotowali dla uczniów kulanie felgi, grę w klipę, czy przeciąganie liny. I chociaż ta ostatnia zabawa jest znana wszędzie, to jednak przyniosła uczniom wiele radości.
Uczniowie ciekawie spędzili dzień. Poszli do domów zadowoleni nie tylko z powodu braku lekcji, ale także z powodu nowych wiadomości, umiejętności i możliwości spędzenia czasu w sposób nietypowy. A przy okazji składamy podziękowania zespołowi nauczycieli ze Szkoły Podstawowej nr 4 oraz grupie uczniów, którzy mocno się zaangażowali w organizację tego dnia.
Tomasz Wrona
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze