Do posesji pana Adama Spyry przy ulicy Wybickiego 43 na Morgach od prawie dwóch tygodni przylatuje bocian. - Samotnik buduje gniazdo na platformie z drewnianego koła od wozu, które umocowałem na starym pniu modrzewia w 2018 r. – mówi pan Adam. - Platforma stała, ale bocianów nie było, aż teraz wreszcie doczekaliśmy się.
Codziennie rano bociek znosi na platformę gałązki, mech, siano i uzupełnia braki. Potem gdzieś odlatuje i pojawia się późnym popołudniem, by nocować w swoim nowym gnieździe.

- Mamy nadzieję, że Klekuś, bo tak go nazwaliśmy, przyleci kiedyś z drugą „połówką” Klekotką i się u nas zadomowią. Bardzo bym się cieszył i co roku byśmy go serdecznie witali w naszym ogrodzie – mówi pan Adam.

Na modrzewiowym pniu, na szczycie którego mieści się bocianie gniazdo, swoje miejsce znalazły też szpaki i sikorki, które zadomowiły się w specjalnych dla nich wykonanych budkach. Pan Adam zrobił też i powiesił na pniu budki dla nietoperzy. Te latające ssaki przesypiają w nich dzień. Morgowianin, jak mówi, kocha wszystkie zwierzęta. Ma też psa, nie wyobraża sobie domu bez zwierząt.

Wszyscy domownicy cieszą się z przylotu bociana, bo to niespotykane w tej okolicy.
(SA)
Foto: archiwum prywatne Adama Spyry
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Super! Też bym tak chciała! Może kiedyś u mnie zamieszają potomkowie Klekusia i Klekotki. Tylko na jakiej wysokości musi być to gniazdo?
Super! Też bym tak chciała! Może kiedyś u mnie zamieszają potomkowie Klekusia i Klekotki. Tylko na jakiej wysokości musi być to gniazdo?