Ten tekst jest kolejną lekcją botaniki w ramach już trwającego Roku Botaniki. Zarazem jest to bardzo skrócona wersja dłuższego wykładu, który przygotowałem w 1996 roku na okoliczność wystawy czasowej w Muzeum w Chrzanowie zatytułowanej „Porosty ostrzegają”.
Gdzie mieszkają?
Porosty naskalne z Parku Zamkowego w Mysłowicach
Interesujące nas organizmy mogą pojawić się wszędzie. Zasiedlają glebę, kamienie, korę drzew. W drugim przypadku nie gardzą nawet kamieniami zalanymi przez wodę. Każde siedlisko ma swoich wiernych mieszkańców. Dla nas najważniejsze są te z kory drzew, albowiem to na podstawie obecności szeregu gatunków opracowano sławną „Skalę porostową”. Im mniej porostów, tym gorsza jakość powietrza. Generalnie te organizmy występują w trzech postaciach. Ich owocniki mogą być skorupiaste, mogą być listkowate, mogą być krzaczkowate.
Proza życia
Pustułka pęcherzkowata, Gródek, Jaworzno
Ponieważ mamy do czynienia ze związkiem organizmów reprezentujących odległe królestwa, generalnie można je porównać do białego małżeństwa z pewną dozą rozsądku. Grzyb zapewnia dom, umeblowane mieszkanie oraz sprawia, że partnerka nie musi wychodzić na zakupy. Ona w zamian gotuje i sprząta. W najczystszej postaci jest to symbioza, gdzie każdy organizm osiąga oczekiwaną korzyść. Czasami grzyb dominuje do tego stopnia, że sporadycznie zabija swoje glony, a przynajmniej ich część. Wtedy symbioza staje się helotyzmem. Ba, możemy nawet znaleźć odniesienia do przemocy w rodzinie. Tak się jednak składa, że fotobionty nie są już w stanie żyć samodzielnie. Przekładając to na język tabloidów mamy do czynienia z sytuacją, w której kobieta w analogicznej sytuacji krzyczy – ja wiem, że on mnie kiedyś zabije, ale ja nie wyobrażam sobie życia bez niego. Najgorzej mają komórki starych fotobiontów, dlatego czasami uważa się, że jest to jakaś kontrolowana forma rytualnego samobójstwa dla dobra związku. Ostatecznie nikt wiecznie nie żyje.
Porost i drzewo
Chrobotek okółkowy, Trzebinia Czyżówka
Kiedy porost zasiedla skałę powoli ją kruszy i zamienia w glebę. Tym sposobem zalicza się do organizmów pionierskich. Potem wchodzą mszaki i cała reszta. Porosty na drzewach to swoisty kosmetyk z kategorii trzy w jednym. Po pierwsze dla swojego podłoża jest maseczką nawilżającą. Plecha wyłapie każdą kroplę z atmosfery, aby jakoś samodzielnie przeżyć. Po drugie grzyb porostowy rozkłada starą martwą korę. W tym momencie działa niczym płytki peeling. Każdy porost zawiera w sobie szereg związków, w tym kwasów porostowych nierzadko działających jako antybiotyki. Są zatem czymś w rodzaju toniku dezynfekującego.
Piotr Grzegrzek
PS. Zapraszam na kolejną wycieczkę. Spotykamy się w przyszłym roku. To będzie 8 stycznia. Zbieramy się do godziny 10.00 w Krakowie na dworcu autobusowym przy wyjściu od strony ulicy Rakowickiej. Pójdziemy na miasto omijając standardowe atrakcje turystyczne.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jeśli ktoś jest bardzo ciekaw jak nazywają się niektóre porosty to może zapytać tutaj - https://www.bio-forum.pl/messages/11141/11141.html
Jeśli ktoś jest bardzo ciekaw jak nazywają się niektóre porosty to może zapytać tutaj - https://www.bio-forum.pl/messages/11141/11141.html