Reklama

Samochód pożarniczy fiat ze zbiorów CMP

31/01/2021 08:34

Polską myśl techniczną z dziedziny pożarnictwa reprezentuje w CMP Polski Fiat 621. Charakterystyczny „kanciasty” kształt nadwozia sprawia, że eksponat jest częstym elementem na folderach, pocztówkach i gadżetach z CMP. Fiat posiada także ciekawą historię, obrazującą początki krajowego przemysłu motoryzacyjnego.

W 1930 r. powstały Państwowe Zakłady Inżynierii (PZInż). Był to wielozakładowy koncern przemysłowy powołany z inicjatywy władz wojskowych. Głównym zadaniem PZI było konstruowanie i produkcja sprzętu mechanicznego. Z początkiem lat 30. XX w. przystąpiono do poszukiwań doświadczonej firmy, na licencji której planowano rozpocząć seryjną produkcję samochodów różnego typu. Wybór padł na włoską firmę Fiat. W 1932 r. PZInż podpisały umowę z firmą Fiat na kilka rodzajów pojazdów. Jednym z nich był średni samochód ciężarowy o ładowności 2,5 tony. Z uwagi na trudniejsze warunki drogowe w kraju niż we Włoszech, fiat 621 został przekonstruowany przez polskich inżynierów. W celu sprzedaży pojazdów założono Spółkę Akcyjną Polski Fiat z zarządem mieszczącym się w Warszawie.

Ze wszystkich pojazdów pożarniczych fiaty 621 były w okresie międzywojennym najbardziej zaawansowanymi technicznie i technologicznie. W międzywojniu wykonywało zabudowę pożarniczą na podwoziach fiata kilka firm. Z tego powodu powstały różne wersje nadwozi. Oprócz popularnych w strażach autopogotowi, jeździły jeszcze: autocysterny, autopolewaczki, autodrabiny z zabudową firmy Metz (dla miast Gdynia i Lwów), oraz jeden egzemplarz ciężarówki kołowo-gąsienicowej dla straży pożarnej ze Lwowa.

Reklama

Pojazd ze zbiorów CMP znajdował się na wyposażeniu OSP Pilica. Na potrzeby ekspozycji uzbrojono model w akcesoria pożarnicze z epoki: mosiężne prądownice, wiadra, bosaki, gaśnice i węże. Samochód przewoził do akcji osiem osób, w tym kierowcę i dowódcę. Pojazd napędzał 6-cylindrowy silnik dolnozaworowy rzędowy o mocy 46 KM, chłodzony cieczą. Poruszał się z maksymalną prędkością 55 km/h, przy średnim zużyciu paliwa ok. 24 l/100 km. Charakterystycznym elementem wyposażenia jest przymocowana z przodu do ramy podwozia autopompa o wydajności ok. 1000 l/min. warszawskiej firmy „Liefeldt i Schiffner”. W oryginalnym wyposażeniu pojazd posiadał wysunięty zderzak wykonany ze stalowej okrągłej rury, co miało chronić autopompę przed uderzeniem czołowym. Za otwartą kabiną kierowcy zamontowano zbiornik na wodę o pojemności 650 litrów. Zbiornik był zamykany okrągłą klapą z wlewem, przez który mógł być uzupełniany wodą czerpaną z hydrantu. Z tyłu w zamkniętej skrytce przewożono jeszcze motopompę przenośną. Za siedzeniami strażaków zamocowano ręczne zwijadła. W skrytkach pod bocznymi siedzeniami przewożono sprzęt i armaturę.

Dariusz Falecki

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości