Policjanci kryminalni z Mysłowic zatrzymali trzy kobiety, które próbowały oszukać mieszkankę Mysłowic metodą „na wypadek”. Wszystkie zatrzymane usłyszały już w prokuraturze zarzuty usiłowania oszustwa. Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu dwóch z nich na trzy miesiące.
Do zdarzenia doszło w środę, 2 lipca, na terenie dzielnicy Wesoła. Mysłowiccy kryminalni otrzymali od policjantów z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach informację, że w jednym z mieszkań w tej okolicy może dojść do próby oszustwa metodą „na wypadek”.
- Stróże prawa pilnie udali się pod wskazany adres, gdzie zastali 78-letnią seniorkę, która prowadziła telefoniczną rozmowę z osobami podającymi się za policjanta i jej syna. Oszuści poinformowali ją, że ktoś z jej rodziny miał spowodować wypadek i potrzebuje od niej gotówki na zapłatę kaucji. Po pieniądze miała stawić się adwokat syna. Seniorka miała przygotowane pieniądze w kwocie 14 tys. złotych, które gotowa była oddać, by ratować członka rodziny przed konsekwencjami rzekomego wypadku – informuje asp. Łukasz Paździora, oficer prasowy Komedy Miejskiej Policji w Mysłowicach.
Reklama
Policjanci uświadomili kobiecie, że ma do czynienia z oszustami, i wspólnie z nią poczekali na pojawienie się „adwokata”. Wkrótce w mieszkaniu zjawiła się 29-letnia kobieta, która przedstawiła się jako prawniczka syna seniorki i przyszła po pieniądze. Została natychmiast zatrzymana na gorącym uczynku, a policjanci rozpoczęli poszukiwania jej wspólniczek.
Przed budynkiem funkcjonariusze zauważyli zaparkowany samochód, w którym siedziały dwie kobiety w wieku 41 i 42 lat. Nie potrafiły wytłumaczyć, dlaczego znajdują się w pobliżu mieszkania seniorki.
Cała trójka – mieszkanki Zabrza – trafiła do policyjnego aresztu. Następnego dnia zostały doprowadzone do prokuratury, gdzie usłyszały zarzuty usiłowania oszustwa. Na wniosek śledczych prokurator złożył wniosek o ich tymczasowe aresztowanie. Sąd przychylił się do wniosku wobec dwóch kobiet – 29-latki oraz 41-latki, nakładając na nie trzymiesięczny areszt.
O ich dalszym losie zadecyduje sąd. Grozi im do 8 lat więzienia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze