Reklama

Presja mieszkańców ma sens

05/11/2024 18:30

Burmistrz Lędzin Marcin Majer wycofuje się z planów sprzedaży gminnego budynku przy ul. Pokoju 106. Tak przynajmniej wynika z publikacji w gazecie powiatowej, która bardzo często jako pierwsza informuje o planach nowego włodarza Lędzin. Pierwotnie burmistrz Lędzin chciał ten budynek sprzedać, ale po ujawnieniu sprawy przez niezależne media zaczął rozważać inne opcje. Teraz na pierwszy plan wysuwa się pomysł budowy na ul. Pokoju 106 mieszkań w ramach Towarzystwa Budownictwa Społecznego. Presja mieszkańców przyniosła więc efekt.

Radni z mediów dowiadują się o zamierzeniach burmistrza Lędzin

Najpierw radni z niezależnych mediów dowiedzieli się, że burmistrz Lędzin nie chce budynku przy ul. Pokoju 106 i planuje go sprzedać, teraz zmienia zamiary. Informację o pomyśle sprzedaży potwierdził mówiąc, że jego prawnicy analizują nawet jak zmienić zapisy aktu notarialnego, aby taka sprzedaż była możliwa. Kilka tygodni temu, podczas wyjazdowej posiedzenia komisji socjalnej w budynku, powiedział także mieszkańcom, że jeśli budynku nie sprzeda, to chce go zwrócić z powrotem Skarbowi Państwa. Przypominamy, że budynek ten został przejęty od Skarbu Państwa na podstawie darowizny w roku 2006.
Teraz z gazety powiatowej opublikowanej w internecie 29 października br. radni mogą się dowiedzieć, że „Miasto rozważa różne opcje, a w wśród nich budowę na ul. Pokoju 106 mieszkań w ramach Towarzystwa Budownictwa Społecznego”. Takiej informacji burmistrz nie podał podczas sesji rady miasta na dzień przed ukazaniem się gazety powiatowej. Zatem dyskusja na temat kolejnego pomysłu burmistrza Lędzin dopiero przed nami.

Tajemnicze ulotki, których nikt nie widział w realu

Jak donosi gazeta powiatowa, podobno całe Lędziny i internet zalane były ulotkami zawierającymi nieprawdziwe informacje na temat działań burmistrza w sprawie budynku przy ul. Pokoju 106. Nam jednak nie udało się znaleźć nikogo, kto by te ulotki widział rozwieszone na mieście czy znalazł w skrzynkach na listy. Mieszkańcy zaangażowani w sprawę także ich nie widzieli. Natomiast okazuje się, że ulotka była rozpowszechniana w internecie. I owszem, ale poprzez stronę burmistrza Marcina Majera.
Sprawą rozpowszechniania ulotek burmistrz zainteresował prokuraturę, składając stosowne zawiadomienie. Twierdzi też, że kolportowane ulotki rozpowszechniają nieprawdziwe informacje. Tymczasem jednym z miejsc, które ulotkę rozpowszechnia, jest strona internetowa burmistrza miasta. Ulotkowe zamieszanie to skutek niewłaściwie prowadzonej polityki informacyjnej miasta. Błędem jest fakt, że szereg informacji ważnych dla miasta i jego mieszkańców znajduje się w mediach zamiast na stronie internetowej miasta. 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości