Dopiero co, bo w niedzielę 3 listopada ponownie zajrzałem do Imielina. Tym razem zwiedziłem Rauszową Górę położoną przy ulicy Nowozachęty. Po raz pierwszy zajrzałem w to miejsce 24 marca 2009 roku. Wówczas byłem przekonany, że najbliższą dla niej ulicą jest Maratońska. Czas najwyższy to sprostować. Po raz drugi byłem tutaj 6 lutego 2010 roku. Wówczas górę pokrywał śnieg. Po raz trzeci i to w pełni sezonu wegetacyjnego byłem tutaj 2 sierpnia 2014. Teraz, o ile dobrze liczę, był to czwarty raz. Ta i pierwsza wycieczka odbyła się zdecydowanie przed i po sezonie wegetacyjnym. Suche badyle istotnej różnicy nie czynią. Wszelako uważam, że miejsce ma pewien potencjał dla objęcia go jakąś formą ochrony.
Wejście lasu

Wzgórze sukcesywnie jest kolonizowane przez drzewa leśne. To stanowi spore zagrożenie dla istniejących tutaj muraw kserotermicznych. Z drzew rodzimych dominują rodzime sosny zwyczajne. Drzewa liściaste reprezentują brzozy brodawkowate oraz topole osiki. W stosunku do tego jak pamiętam je z pierwszej wizyty znacznie urosły a w ich cieniu powoli zanika roślinność runa. Z gatunków obcego pochodzenia dominuje czeremcha amerykańska. Jest bardzo mało dębu czerwonego. Jest jeszcze dziki bez czarny. Sporadycznie trafia się grusza dzika znana powszechnie jako ulęgałka. Generalnie las atakuje od zachodu. Warto jednak zauważyć, że nie jest mu łatwo, ponieważ trzon wzniesienia zajmuje dolomit diploporowy. Obecnie jego niewielkie odsłonięcia na stoku południowym zostały zasłonięte, ponieważ znakomicie sprawdziły się w roli koszy na śmieci.
Ślady muraw

Tam, gdzie jeszcze nie ma drzew znajdujemy murawy kserotermiczne, niestety w śladowej ilości. Znaczy się w roślinności dominuje tutaj specyficzny gatunek trawy jakim jest kłosownica pierzasta. W gatunków charakterystycznych dla takich siedlisk jest dziewięćsił bezłodygowy podlegający obecnie ochronie częściowej. Do tego dochodzi przedstawiciel rodziny selerowatych jaki jest gorysz pagórkowy. Teraz nie zwróciłem na nią uwagi, ale w 2014 roku była tutaj wilżyna ciernista. Ona również podlega ochronie częściowej. Jest to gatunek nieczęsty na stanowiskach naturalnych, a do tego spełnia się w roli niezłego ziółka. Inne ciekawe gatunki to szczodrzeniec rozesłany. Zauważyłem go teraz. Z rzadkich gatunków dla flory Imielina w 2014 roku był tutaj jeszcze szczodrzeniec główkowaty oraz bukwica lekarska. Zapewne jest tego więcej. Ja tu jeszcze wrócę, aby wszystko dokładnie sprawdzić i to nie sam.
Niszczyciele muraw

Murawy kserotermiczne to bardzo wrażliwe zbiorowiska roślinne. Dla ich ochrony są niezbędne zabiegi ochrony czynnej. Najgorszy jest po prostu każdy las. Tutaj są to łany trzech bardzo ekspansywnych gatunków. Na początku idzie rodzima paproć którą jest orlica pospolita. Generalnie jest to gatunek leśny, ale tutaj większe płaty tworzy poza drzewami. Drugim groźnym gatunkiem tworzącym zwarte łany jest trzcinnik piaskowy. Ta trawa jest w pewnych okolicznościach użyteczna, ale akurat nie tutaj. Po prostu nie lubi towarzystwa innych gatunków, skutecznie je eliminując. Ważnym niszczycielem muraw są jeszcze amerykańskie nawłocie, a przede wszystkim dominująca tutaj nawłoć kanadyjska. Ona również nie zalicza się do gatunków towarzyskich.
Piotr Grzegorzek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze