Teresa i Klemens Urbańczykowie z Kosztów świętowali 50 rocznicę zawarcia małżeństwa. Msza z okazji „złotych godów” w intencji małżonków odprawiona została 18 listopada w kościele pw. Matki Boskiej Częstochowskiej.
Teresa (70 lat) i Klemens (75) ślub wzięli 17 listopada 1973 roku w kościele w Dziećkowicach, bo w Kosztowach jeszcze nie było parafii. Oboje są z Kosztów, pan Klemens osiadł na ojcowiźnie, w gospodarstwie po dziadkach, a potem rodzicach, aż wreszcie sam gospodarował i hodował konie.
Żona przez krótki czas pracowała, a potem wychowywała dzieci. Mają ich czworo – Agatę, Jacka, Michała i Dorotę, którzy dali im jedenaścioro wnucząt - najstarszy ma już 23 lata, a najmłodsze pokolenie jeden roczek.
Pan Klemens jest założycielem stadniny „Błyskawica” w Kosztowach, teraz więcej spraw przejął syn Jacek. Ich konie są widoczne na różnych uroczystościach kosztowskich i miejskich, biorą udział w festynach, dożynkach, wspierają kosztowską żywą stajenkę wraz z innymi zwierzętami w czasie świąt Bożego Narodzenia.
Teresa zajmowała się domem, gospodarstwem i wychowaniem czwórki wspaniałych dzieci, Klemens pracował też zawodowo. Był nauczycielem przedmiotów zawodowych w Zespole Szkół Zawodowych „na Górce” przez ponad 30 lat, był też 7 lat dyrektorem Centrum Kształcenia Zawodowego (CKP) przy ZSZ.
Teraz oboje z żoną już od lat są na emeryturze, ale na odpoczynek za wiele czasu emeryckiego nie mają. Gospodarstwo i zwierzęta nadal są, konie to życiowe hobby pana Klemensa i choć większość obowiązków przejął syn Jacek, to tata pomaga, bo każda para rąk do pomocy się zawsze przydaje. A póki jest zdrowie i siły, to chce pomagać.
Jubilatom życzymy zdrowia, radości z każdego dnia i doczekania kolejnych małżeńskich rocznic.
(SA)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jeden z najlepszych nauczycieli "na górce". Nieźle męczył nas na PKM - ie, a potem znikał z Siodłakiem na zapleczu :) Szkoda, że szkoła zmarniała, a ze starej kadry nikt już nie pozostał...
Jeden z najlepszych nauczycieli "na górce". Nieźle męczył nas na PKM - ie, a potem znikał z Siodłakiem na zapleczu :) Szkoda, że szkoła zmarniała, a ze starej kadry nikt już nie pozostał...