Kolejna zapowiadana sobotnia wycieczka zaliczona. Tym razem odwiedziliśmy Katowice. Znaczy się byliśmy bardzo blisko Mysłowic. Przeszliśmy się od Doliny Trzech Stawów przez Mrówczą Górkę i Staw Upadowy do Nikiszowca. Niewiele brakowało, a poszlibyśmy do Mysłowic, jednakże nadciągająca burza skutecznie nas zniechęciła.
Migawki z doliny

Dolina Trzech Stawów to jeden z pierwszych fragmentów tworzącego się Pojezierza Górnośląskiego. Jak sama nazwa wskazuje, jest tutaj 11 akwenów powstałych na obszarze zapadliska powstałego wskutek działalności kopalni Ferdinand, potem Katowice. Teraz jest to bardzo wartościowy obszar o znaczeniu rekreacyjnym. W latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku także brałem udział w sadzeniu drzew w otoczeniu akwenów. To były osławione czyny partyjne. Kto wówczas rządził, wielu pamięta. Co tutaj zostało z tamtych lat - trudno powiedzieć. Teraz przy zachodnim brzegu stawu Ozdobny naszą uwagę przykuły wiązy o zwisających pędach. To jest wiąz górski w odmiana Pendula lub Camperdownii. Różnice są minimalne. Drzewa tworzą wyraźne ciemnozielone kopki na chudych pniach. A poza tym woda jak woda, las jak las. Szału nie było. Oczywiście od strony zachodniej stawu Kajakowego wyrastało kilka kruszczyków szerokolistnych.
Taka sobie górka

Kolejnym ważnym punktem na trasie naszego spaceru była Mrówcza Górka. To wzniesienie jest dość dobrze opisane. Znajduje się pomiędzy ulicami Gospodarczą a Górniczego Dorobku. Aby nie wchodzić w szczegóły nadmienię, że jest ona wyciosane siłami natury z w warstw orzeskich górnego karbonu. Obecnie dają jej 305,7 m n.p.m. Był taki czas, że dawano jej 311 m n.p.m. Zapewne siada w związku z tym, że to i owo spod niej wydobyto i spalono. My przeszliśmy się z zachodu na wschód, a po zdobyciu szczytu wyszliśmy u podnóża północnej krawędzi. Tego co piszą o bogatej budowie geologicznej w terenie nie widać. Jest jako taki młody las z dominacją brzozy oraz dębu czerwonego. Są młode buki pospolite. Drzewostan jest w fazie regeneracji po jakieś masowej wycince. W runie trafiają się pospolite paprocie jako to wietlica samicza i nerecznica samcza. Generalnie szału nie było, ale odhaczyliśmy kolejną okolicę, gdzie nas jeszcze nie było licząc od początku tego wieku. Dla tego terenu jest wymieniana pewna ilość gatunków chronionych. Z nich spotkaliśmy jedynie buławnika mieczolistnego.
Przy Kolonii Amandy

Miejsce po tytułowej kolonii to obecnie mieszany las liściasty leżący a północ od Mrówczej Górki. W tutejszym drzewostanie szczególnie blisko szlaku rowerowego wyrasta sporo buka pospolitego. W jego runie zauważyliśmy wiele storczyków z rodzaju kruszczyk. Z paproci poza typową nerecznicą samczą oraz wietlicą samiczą trafiła się formalnie syberyjska wietlica czerwonoogonkowa. W zasięgu naszych mediów notowałem ją wiele razy. Trafiła się również nerecznica szerokolistna oraz orlica pospolita. Na martwym drewnie wyrastają grzyby. Bardzo malownicze było skupisko licznych owocników czernidłaka gromadnego. To jeden z najczęściej spotykanych w Polsce przedstawicieli tego rodzaju.
Piotr Grzegorzek
PS. Dziesiąta tegoroczna wycieczka odbędzie się 8 czerwca. Tym razem spotykamy się w Krakowie przed dworcem MDA od strony ulicy Bosackiej. Czekamy do godziny 10.30. Będziemy zwiedzać południowo-zachodnie kresy Krakowa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze