Jeden z przedstawionych przez prezydenta projektów uchwał zakładał sprzedaż gruntu przy ul. Partyzantów. Terenu, o który od lat mieszkańcy walczą, chcąc by zachować tę zieloną enklawę i odpowiednio rekreacyjnie ją zagospodarować.
Na sesji pojawili się mieszkańcy dzielnicy, wyraźnie pokazujący radnym, jakie jest ich zdanie. - To klasyczny przykład z naszego miasta gdzie prezydent nie słucha mieszkańców. - pisała w tym temacie Rada Dzielnicy Janów Miejski-Ćmok we wrześniu 2023 r. - Na wniosek mieszkańców w niedawno uchwalonym studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego teren ten oznaczony jest jako obszar zieleni urządzonej. Nie bez przyczyny.
Przy ul. Partyzantów rozwija się działalność usługowa, a mieszkańcy dążą do tego, aby jednak trochę zieleni tam zostało - powstał nawet ku temu specjalnie dedykowany profil na portalu Facebook, Skwer na Ćmoku. O sprawie pisaliśmy także na łamach naszego portalu, a podczas sesji przypomnieli o faktach radni.
- W pierwszej edycji Mysłowickiego Budżetu Obywatelskiego, która miała miejsce 8 lat temu, mieszkańcy złożyli wniosek o stworzenie skwerku przy ul. Partyzantów jak również wybiegu dla psów. Wniosek cieszył się bardzo dużą popularnością wśród mieszkańców, dużo głosów zostało oddanych, niestety przegrał z Promenadą, ponieważ były zupełnie inne zasady MBO. – przypomniała radna Anna Kaczmarzyk. – Myślę, że trzeba wrócić do tego terenu i ja ze swojej strony obiecuję, że jeżeli działka ta nie zostanie sprzedana, to wspólnie z mieszkańcami postaram się zagospodarować ten teren składając wniosek w Mysłowickim Budżecie Obywatelskim tak, aby ten teren był zielony i służył mieszkańcom, a to jest nasze zadanie, by słuchać głosu mieszkańców.
- Szanowni państwo, żyjemy w 2024 roku, w XXI wieku, gdzie pewne tendencje urbanistyczne, gdzie pewne tendencje życiowe się zmieniły. Katowice sadzą drzewa i zwężają ulice. Ja nie będę szukał dalej przykładów, ale zasadniczo świadomość społeczna i oczekiwania ludzi tworzących miasta idzie w tę stronę, że szukamy coraz więcej terenów do rekreacji, do wypoczynku, a nie pod przemysł na przykład. – przedstawił swoje zdanie radny Krzysztof Bąk. – (…) Ja zagłosuję przeciwko tej uchwale i jeszcze kilku (…) z jednej prostej przyczyny. Mamy tutaj i negatywne opinie Rad Dzielnic i mieszkańców, a jesteśmy tu po to, żeby realizować wolę mieszkańców i to ich życie czynić lepszym, a nie swoje np. dietą, o której wspomniała w poprzedniej dyskusji pani skarbnik.
W głosowaniu nad projektem uchwały wzięli udział wszyscy radni, z czego 12 było przeciw, a 11 się wstrzymało od głosu. Uchwała nie została podjęta.

Można sobie jednak zadać pytanie, czy uda się podjąć działania w ramach MBO, zanim przypadkiem kolejna próba sprzedaży będzie jednak skuteczna.
jf
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze