Efekt tego powiedzenia niemal dekadę temu sprawdził Grzegorz Osyra. Walcząc z ówczesnymi radnymi o zgodę na kredyty, bo kasa świeciła pustkami, zagroził, że jak nie dostanie pieniędzy na zapłatę rachunków, to zgasi w Mysłowicach światło. I zgasił. Cała Polska o tym gadała.
Okazuje się, że wyczyn Osyry przeskoczył Wójtowicz. Wprawdzie mówią, że nieraz uczeń przerasta mistrza, ale żeby aż tak? Wójtowicz rozsławił Mysłowice nie tylko w Polsce, ale w całej Unii Europejskiej. No, jeśli nie w całej, to na pewno w jej Parlamencie, a już bankowo w komisjach parlamentarnych, które zajmują się Funduszem na rzecz Sprawiedliwej Transformacji.
Zgromadzone w tym Funduszu pieniądze mają wspomagać regiony i miasta, które odchodzą od paliw węglowych i od technologii charakteryzujących się wysoką emisją dwutlenku węgla. Innymi słowy, by załapać się na miliardy unijnej pomocy, trzeba zamykać kopalnie, a nie je otwierać. Trzeba zatem wziąć się za projekty zmieniające miasto, pobudzać przedsiębiorczość, a unijna kasa nam pomoże, choć trzeba będzie się z niej wyliczyć.
A co u nas? Poparcie Wójtowicza budowy kopalni Brzezinka jest na tyle dziwaczne, że zbulwersowało nawet parlamentarzystów unijnych. Poseł Król twierdzi, że przez to pociągniecie Wójtowicza, Mysłowice nie dostaną ani grosza z unijnej kasy. Decyzje o wyeliminowaniu nas z listy beneficjentów są już podobno podjęte. I nawet jeśli żywot kopalni Brzezinka będzie bardziej wirtualny niż rzeczywisty, to i tak w Unii mamy przechlapane.
A szkoda, bo przydałaby się kasa na rewitalizację terenów pokopalnianych, na przygotowanie terenów inwestycyjnych - na co zawsze brakowało środków i teraz fabryka elektrycznych samochodów ma powstać w Jaworznie, a nie u nas. Unijna kasa przydałaby się też na rewitalizację starego miasta - dzięki czemu zyskalibyśmy nowych zamożnych mieszkańców, bo o rynku na roboty dla firm budowlanych nawet nie ma co wspominać, i na parę jeszcze innych pomysłów na rozwój gospodarczy miasta.
Z drugiej zaś strony, tak sobie myślę, może to dla naszych włodarzy zbyt duże wyzwanie, by przygotować się na taką transformację? Jak do tej pory, raczej słabo dawaliśmy sobie radę z pomysłami, które miały zmienić miasto i być podstawą do uzyskania dofinansowania. Wszak jako beneficjenci unijnych pieniędzy wleczemy się w ogonie polskich miast.
Natomiast wiem jedno, nawet najlepszy układ polityczny w kraju nie załatwi nam tak wielkich pieniędzy, jakie niezbędne są do naprawy miasta i przeprowadzenia transformacji do Europejskiego Zielonego Ładu. Na takie wspomaganie możemy liczyć tylko w ramach Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji. Warunek? Zmiana kopalnianych planów i dobre, nietuzinkowe, ale za to spójne i dopracowane pomysły na przyszłość.
Może zatem pomysł Wójtowicza na przeprowadzenie referendum to dobra rzecz tylko niekoniecznie w przedmiocie kopalni- to już musztarda po obiedzie, a raczej na radykalne zmiany u steru władzy?
Co daję pod rozwagę.
Grażyna Haska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Prezydenta Mysłowic Dariusz Wójtowicz najwyraźniej sam kształtuje rzeczywistość na swoim FB. Tyle, że to rzeczywistość alternatywna, coś jak altenatywy 4.
Och wzmianka o Królu musiała być my wiemy pani pseudoredaktor jak pani plakala i płacze nadal że pani pupilka Wojtusia nie wybrali fachowca po filmowce . Ten pseudo portal zaczyna przypominać TVP i TVN zawsze po jednej stronie .
lepiej pseudo pedagoga po sorbonie po znajomosci i anu razu na zajęciach... co daję pod rozwagę
Oj Stefek to lubi wazeline
Prezydenta Mysłowic Dariusz Wójtowicz najwyraźniej sam kształtuje rzeczywistość na swoim FB. Tyle, że to rzeczywistość alternatywna, coś jak altenatywy 4.
Och wzmianka o Królu musiała być my wiemy pani pseudoredaktor jak pani plakala i płacze nadal że pani pupilka Wojtusia nie wybrali fachowca po filmowce . Ten pseudo portal zaczyna przypominać TVP i TVN zawsze po jednej stronie .
lepiej pseudo pedagoga po sorbonie po znajomosci i anu razu na zajęciach... co daję pod rozwagę