Reklama

Lepiej późno niż wcale

Presja ma sens. W Mysłowicach to jedyny sposób na egzekwowanie u Dariusza Wójtowicza racjonalnych decyzji. Pewnie już słyszeliście, że nasz włodarz zrozumiał wreszcie, że parcie na konsolidację mysłowickiej Dwójki z Jaworznem nie ma sensu. We wtorek mysłowicki włodarz odwołał pomysł na konsolidację i rozwiązał podpisane porozumienie w tej sprawie.

Z uporem maniaka twierdzi, że to nie on chciał likwidować szpitala, a chciał rozmawiać o sprawach szpitala, tylko nie miał z kim i że to on jedyny prowadzi działania ratunkowe dla szpitala. A Jaworznianie tylko chcieli nam pomóc uratować naszą lecznicę – nie przejmować naszych oddziałów.

No cóż, znany standard. Ale, nie ważne, czy to decyzja prezydenta Jaworzna skłoniła go do tego rozwiązania, który już tydzień temu zapowiedział m.in. zmniejszenie ilości szpitalnych łóżek i wprowadzenie chirurgii planowej zamiast dotychczasowej.

Reklama

By zostawić sobie choć cień wiary w racjonalne przebłyski decyzyjne Wójtowicza, chcę wierzyć, że to jednak jego decyzja. Może wreszcie zrozumiał, że proponowana przez niego konsolidacja to nie wsparcie mysłowiczan i mysłowickiej lecznicy, a tak naprawdę stopniowa jej likwidacja. Bo jeśli nawet w dotychczasowym budynku pozostałyby szczątkowe oddziały, to te najbardziej potrzebne ludziom „wywędrowałyby” do Jaworzna.

I niezależnie od tego jak bardzo Wójtowicz w swoim wtorkowym oświadczeniu chciał za ten irracjonalny pomysł obwinić wszystkich dookoła, a zwłaszcza tzw. swoich politycznych przeciwników, nic nie zmieni faktów, jakie pojawiły się w przestrzeni publicznej, o początkach jego pomysłu i kolejnych krokach.

Reklama

Nie zmieni też dowodów, jakich dostarczył szpitalnej społeczności, że zamierzony alians z Jaworznem obgadał wcześniej i zamierzał go przeprowadzić za plecami mieszkańców, pracowników i medyków szpitala.

Nie zmieni też kolejnego faktu, że w trybie pilnym zwołał nadzwyczajne posiedzenie mysłowickiej komisji zdrowia w jaworznickim szpitalu z udziałem jaworznickich radnych, podczas której radni mieli wziąć na siebie odpowiedzialność za ten irracjonalny konsolidacyjny pomysł. Nie udało mu się. Podpisał list intencyjny w sprawie przygotowywania konsolidacji bez zgody i jakiejkolwiek akceptacji mysłowickich radnych. To był pierwszy falstart mysłowickiego prezydenta.

Reklama

Kolejny zdarzył się podczas pierwszego posiedzenia zespołu ds. konsolidacji. Głównym punktem spotkania było podpisanie oświadczenia o poufności obrad. Radni nie tylko się nie zgodzili. Tydzień później związkowcy szpitala złożyli do Wójtowicza pismo o rozwiązanie mysłowickiej części zespołu. Oświadczyli, że nie będą w nim uczestniczyć. Rezygnację z prac w zespole złożyła też radna Marta Górna, której prezydenccy urzędnicy nie spytali o zgodę w tej sprawie.

Najważniejszą jednak sprawą była i jest presja szpitalnej społeczności, która bezwzględnie i zdecydowanie sprzeciwiła się w referendum prezydenckiemu pomysłowi. Działający w ich mieniu związkowcy wykorzystali wszystkie możliwości, by pokazać co myślą o konsolidacji i innych pomysłach Wójtowicza. Nie pomogły nawet wizyty prezydenta w szpitalu, które rozpoczął dopiero po spotkaniu szpitalnej załogi, która zdecydowanie sprzeciwiła się jego pomysłom. Nie tylko wprost, ale i publicznie usłyszał o manipulacji jakiej się dopuszczał, o braku zainteresowania szpitalem i działania na jego szkodę, blokując należne szpitalowi pieniądze.

Reklama

Wójtowicz zapowiedział też, że właśnie rusza audyt w szpitalu, który pokaże co było nieprawidłowe i co trzeba zmienić. Szpitalny audyt wydaje się być kolejną manipulacją, która ma pomóc Wójtowiczowi w pozbyciu się obecnego dyrektora szpitala Grzegorza Nowaka. Bo jak inaczej wytłumaczyć powód do audytu spóźnionego o co najmniej dwa lata, od kiedy straty szpitala trzykrotnie wzrosły?

Tymczasem szpitalna społeczność, która żyje szpitalnymi sprawami od początku, domagają się pozostawienia ich dyrektora. Wszak do tej pory dawał sobie radę bez pomocy Wójtowicza i uzyskuje wielkie dotacje na inwestycje. Przygotował też program naprawczy licząc na 20 mln złotych z programu medycznego na proponowaną restrukturyzację. Tym jednak prezydent się nie zainteresował.

Reklama

Co daję pod rozwagę

Grażyna Haska

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości