Reklama

Nie potrafili zrealizować budżetu i zadłużają miasto

07/10/2024 20:00

Po raz pierwszy od roku 2019 Lędziny się zadłużają. I to na gigantyczną kwotę. Rada Miasta Lędziny na wniosek burmistrza Marcina Majera podjęła uchwałę o emisji obligacji w wysokości 6 mln zł. 4 miliony z nich będzie przeznaczona na spłatę tegorocznego zadłużenia. Przypomnijmy, że na koniec tego roku ich poprzednicy założyli zadłużenie gminy na poziomie około 6 mln zł. Obecny włodarz miasta zwiększy dług o 100%! 4 miliony z uchwalonej emisji obligacji zużyte będzie na spłatę obecnego zadłużenia. To nic innego jak rolowanie długów, którego nigdy wcześniej nie było.

4 milion na zrolowanie zadłużenia

Mimo iż tegoroczny budżet został zaplanowany z rekordowymi w historii miasta dochodami i wydatkami, nie nosił w sobie ryzyka problemów ze spłatą zadłużenia. Uzyskał pozytywną opinię Regionalnej Izby Obrachunkowej w Katowicach. Na 2024 rok założono w nim plan dochodów budżetowych w wysokości 105,6 mln zł, zaś wydatki budżetowe miały wynieść 103,9 mln zł. Na inwestycje o wartości prawie 22,9 mln zł, które miały być realizowane w roku 2024, Lędziny pozyskały 18,9 mln zł dofinansowania. Tymczasem jednak,  jak się okazało, obecny włodarz ma spory problem z zamknięciem roku. Wystąpił o zabezpieczenie na ten cel emisji obligacji, z czego aż 4 miliony ma służyć spłatom zadłużenia.

2 mln zł ma „ratować” budżet, którego jeszcze nie ma

Obligacje o wartości 2 mln zł mają być wyemitowane w roku przyszłym. W sprawie zabrał głos radny Paweł Wanot, który wyraził zdziwienie wobec tego pomysłu. Nie widzę powodu, by już teraz zakładać, że w przyszłym roku zabraknie środków i to w wysokości 2 mln złotych. Nie wiadomo, jaki będzie przyszłoroczny budżet. Nie są znane jeszcze ani jego dochody,  ani wydatki, argumentował Wanot. Uchwała przeszła jednak większością głosów radnych, którzy już teraz zakładają zwiększenie zadłużenia i deficytu budżetowego, na pokrycie którego warto już dziś zabezpieczyć pokrycie w formie przychodów.

Reklama

Skąd zatem problemy z zamknięciem tegorocznego i przyszłego budżetu?

O powód obaw zapytaliśmy byłą burmistrz Krystynę Wróbel, która mając opozycyjną radę miasta, od roku 2019 nie mogła liczyć na zwiększanie zadłużanie gminy. Dzisiejsze problemy i konieczność tak dużej emisji, to jej zdaniem brak umiejętności obecnych włodarzy w zakresie planowania i oszczędzania.
– Zawsze pod koniec roku pojawiają się niedobory, zwłaszcza w finansowaniu oświaty. Dlatego przez cały rok trzeba prowadzić racjonalną i oszczędną politykę finansową. W roku 2020 po raz ostatni zaufałam radnym. Realizowałam zaplanowane inwestycje i liczyłam na ich wsparcie. Niestety przeliczyłam się – mówi nam była burmistrz. – Nie sprzedały się działki, tak jak to ma miejsce w tym roku. Ale wówczas radni nie zgodzili się na emisję obligacji. Kazali mi przesuwać płatności na rok 2021 i oszczędzać na wszystkim. Poradziłam sobie ze wszystkimi problemami bez pomocy radnych i bez zadłużania gminy – mówi była burmistrz Lędzin.
– Wystarczy przeanalizować wykonania budżetów przez kolejne 3 lata. Tam widać, że prowadziłam politykę finansową Lędzin w taki sposób, aby mieć oszczędności na koniec roku. To one pozwalały mi na sfinansowanie wszystkich potrzeb z oświatowymi włącznie. To jednak wymaga dużej zapobiegliwości i dyscypliny finansowej – dodała Krystyna Wróbel.

Skończył się czas taniego samorządu w Lędzinach

Badania przeprowadzone przez pismo Samorządu Terytorialnego „Wspólnota” pokazały, że Lędziny według danych z roku 2022 wydawały najmniej w powiecie na administrację w przeliczeniu na jednego mieszkańca. W Lędzinach była to kwota 446,16 zł, a w Bieruniu 654,18 zł, czyli prawie 50% więcej. W tym roku koszty te znacząco wzrosną, w wyniku przeprowadzonej przez burmistrza Lędzin reorganizacji urzędu miasta oraz prowadzonej przez niego kosztownej polityki kadrowej. Marcin Majer ma najwyższą pensję burmistrzowską w historii Lędzin – ponad 19 000 zł miesięcznie (3000 zł więcej niż Krystyna Wróbel). Od początku kadencji stanowisko sekretarza miasta obsadzone jest dwoma osobami, powołał swoją zastępczynię z pensją prawie 10 000 zł miesięcznie, a w urzędzie pojawili się dodatkowi pracownicy.
– W tej sytuacji za skandaliczne uważam uskarżanie się przez nowego burmistrza Lędzin,na niedoszacowane wydatki w tegorocznym budżecie. To efekt jego nierozsądnej polityki finansowej – dodaje Krystyna Wróbel.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    adek. - niezalogowany 2024-10-08 09:38:40

    ale nas mieszkanców zadłużonych mysłowić gówno obchodzi zadłużony budżet ledzin ---czy to jakaśprzykrywka cz zmiana tematu?????????????????

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Polka - niezalogowany 2024-10-09 10:28:36

    Ten facet nie wygląda na burmistrza, no i tak Rządzi, śmiechu warte ,dlaczego ludzie nie mający zielonego pojęcia pchają się na stołki??,za to że przyjął tylu niepotrzebnych ludzi powinien wylecieć, a w Chełmie Śląskim jest tak samo, przyjęto do pracy krewnych , znajomych i też jest zastępca wójta wcześniej nie było a pieniedzy na inwestycje brak, zenada

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości