180 mieszkańców Mysłowic, którzy złożyli wnioski o dofinansowanie do wymiany ogrzewania w tym roku nie załapie się na miejską dotację. W budżecie wyczerpały się już środki na takie inwestycje.
Zainteresowanie mieszkańców likwidacją kopciuchów z miejskim dofinansowaniem jest większe, niż możliwości miasta. Aby zaspokoić wszystkich chętnych na wymianę pieca, w budżecie Mysłowic musiałoby się znaleźć dodatkowe 1 350 000 zł. Środki przeznaczone na dotacje są już wyczerpane.
- W tegorocznym budżecie miasta zabezpieczono kwotę 1 500 000 zł, dodatkowe środki w wysokości 100 000 zł gmina otrzymała z Urzędu Marszałkowskiego. Całość została rozdysponowana, z czego 75 proc. wskazanej kwoty przeznaczona została na realizację zaległych wniosków z ubiegłego roku i podpisanie 159 umów, natomiast 25 proc. to obsługa tegorocznych, tj. podpisanie 49 umów – wyjaśnia sekretarz miasta Marta Jabłczyńska w odpowiedzi na pytania przewodniczącego Komisji Gospodarki Miejskiej, Ochrony Środowiska i Rolnictwa Grzegorza Łukaszka.
49 zawartych umów to zaledwie niewiele ponad 20 proc. wszystkich złożonych wniosków. W tym roku uzyskaniem dotacji z budżetu miasta było zainteresowanych 229 mieszkańców – tyle wniosków wpłynęło do urzędu miasta. Na obsłużenie pozostałych 180 osób potrzeba około 1 350 000 zł. Przy założeniu, że umowy z pozostałymi 180 osobami zostaną podpisane w przyszłym roku, oraz biorąc pod uwagę wnioski przyszłoroczne, to w miejskim budżecie na 2023 r. na wymianę źródeł ciepła trzeba przeznaczyć około 2 500 000 zł. Wniosek o zabezpieczenie takiej kwoty został przyjęty przez Komisję Gospodarki Miejskiej, Ochrony Środowiska i Rolnictwa na posiedzeniu 22 sierpnia.
Przypomnijmy, że jeszcze w I kwartale tego roku rada miasta pytała prezydenta Mysłowic o ewentualną pożyczkę z WFOŚiGW w Katowicach na na wymianę źródeł ogrzewania. Ten zapewnił wówczas, że środki, którymi dysponuje gmina powinny wystarczyć na zabezpieczenie potrzeb mieszkańców. Od początku roku do 9 marca do urzędu miasta złożono 156 wniosków o dofinansowanie. Urzędnicy przewidywali, że podwyżki cen gazu mogą zniechęcić mieszkańców do instalowania kotłów na to paliwo. Stało się jednak inaczej.
Aby powiększyć budżet na dofinansowania dla mieszkańców, w przyszłym roku gmina zamierza ubiegać się ponownie o pożyczkę z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Poza tym, jak przekazała sekretarz Mysłowic, gmina złożyła już wniosek o przystąpienie do programu „Czyste Mieszkanie”, co pozwoli na uzyskanie kolejnych środków na modernizację źródeł ciepła. Z programu będą mogli skorzystać właściciele mieszkań w budynkach wielorodzinnych. Poziom dofinansowania będzie uzależniony od wysokości dochodów, może to być 30, 60 lub nawet 90 proc. kosztów kwalifikowanych.
Dodatkowo, jak wynika z wyjaśnień Marty Jabłczyńskiej, w mieście ma ruszyć program „Stop Smog”, w którym gmina bierze udział wspólnie z Gornośląsko-Zagłębiowską Metropolią. Daje on szanse właścicielom domów jednorodzinnych z niskimi dochodami na pozyskanie dofinansowania o wartości nawet do 53 tys. zł na wymianę „kopciucha” czy termomodernizację budynku.
Mieszkańcy mogą także korzystać z rządowego programu „Czyste Powietrze”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze