W poniedziałek, 2 października nauczyciele mysłowickich szkól powinni otrzymać wynagrodzenia. Podczas czwartkowej sesji rady miasta okazało się, że wypłaty są zagrożone, ponieważ w budżecie brakuje na ten cel 13 mln zł. Mimo to prezydent Dariusz Wójtowicz oświadczył, że pieniądze trafią do nauczycieli na czas.
Zabezpieczenie 13 mln zł na wynagrodzenia dla nauczycieli było jednym z tematów sesji rady miasta, która odbyła się 28 września. Ta kwota miała się zwolnić ze składki na transport publiczny, które miasto powinno wpłacić do Metropolii. Dopiero w dniu sesji urzędnicy wysłali jednak oficjalne pismo do GZM w sprawie prolongaty terminu zapłaty na przyszły rok.
Ponieważ nie ma jeszcze zgody Metropolii na przesunięcie terminu zapłaty, radni uznali, że nie mogą przenieść pieniędzy przeznaczonych dla GZM na inny cel. Dlatego obrady zostały przerwane i będą kontynuowane 5 października. Do tego czasu Metropolia powinna podjąć decyzję z sprawie opłaty za autobusy.
Odpowiedzią na decyzję radnych jest komunikat prezydent Dariusza Wójtowicza. Winą za ewentualne spóźnione przelewy dla pracowników oświaty obarcza radnych Koalicji Obywatelskiej.
- To, co wydarzyło się na wczorajszej sesji, jest efektem niespełnionych, prywatnych ambicji starego układu, który funkcjonuje w naszej Radzie Miasta od przynajmniej 20 lat. To działanie z premedytacją, którego celem było poniżenie mnie kosztem ponad 2 tys. pracowników mysłowickich placówek oświatowych, którzy w terminie mieliby nie dostać wynagrodzenia - czytamy w komunikacie.
Reklama
Dariusz Wójtowicz oświadczył też, że nauczyciele dostaną wynagrodzenia na czas:
- Podjąłem decyzję, z pełną świadomością konsekwencji na jakie się narażam, że wypłacę wynagrodzenia zgodnie z planem. Rada Miasta i jej członkowie reprezentujący m.in. środowiska nauczycielskie, kierowani polityczną nienawiścią nie sprawią, że te środki zostaną zablokowane. Wszyscy pracownicy oświaty, placówek miejskich i urzędu miasta otrzymają wynagrodzenia w terminie.
Na komunikat Wójtowicza zareagował od razu klub radnych Koalicji Obywatelskiej:
- Zaufanie w Pana "słowo" i umiejętności zarządzania miastem jest takie, że tylko 2 radnych z Pana klubu nie poparło wniosku o przerwanie sesji. Nie dysponował Pan zgodą GZM na niezapłacenie w tym roku 13 mln zł. Co więcej wniosek do GZM złożył Pan tuż przed sesją. I Pan jest poważnym włodarzem 70-tysięcznego miasta? W całym 2023 r. zapłacił Pan tylko za niecałe 3 miesiące funkcjonowania komunikacji miejskiej w naszym mieście. Przez cały wrzesień nie wiedział Pan, że Urząd nie ma w planie środków na wypłaty? We wrześniu miał Pan plan finansowy na wypłaty dla oświaty, a wynagrodzenia wypłacił Pan dopiero 15 września, bo miejskie konto było puste. Tak Pan właśnie zarządza naszym miastem. Finanse miasta są w stanie krytycznym.
W poniedziałek będzie wiadomo, czy wynagrodzenia faktycznie trafiły na konta nauczycieli zgodnie z zapowiedzią Dariusza Wójtowicza.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dziwię się nauczycielom, że nie walczą z prezydentem o swoje. Zachowują się jakby to on był ich być albo niebyć. A to jest na odwrót. Poza tym to nie pierwsza sytuacja, kiedy prezydent nie myśli że ma taki podstawowy obowiązek jak wypłaty dla ludzi. Zawsze czeka do ostatniej chwili i kombinuje jak to załatwić. W zasadzie nie kombinuje on a jego urzędnicy. Na komisjach i sesja trudno go zobaczyć. I jeszcze jedno. Na tą ostatnią sesję nie przyszedł dla wynagrodzeń nauczycieli, co świadczy złożenie pisma do GZM dopiero w dniu sesji. Przyszedł by powalczyć o schronisko, które wpisał do zadania z dotacją od rządu razem z naprawą basenu na Słupnej, remontach ulic i jeszcze dwóch zadań. Chciał postawić radnych pod ścianą, by tylko to zadanie wpisali do budżetu. A jak myślicie, skąd weźmie pieniądze na wkład własny? Z edukacji światli dyrektorzy szkół. W tegorocznym budżecie zmniejszał zabezpieczony wydatki na edukację i przenosił na inne zadania co najmniej dwa razy. Trzeba się interesować z czego żyjecie państwo dyrektorzy. Czy tylko dwoje z Was ma godność? To więcej niż dramat jeśi nasze dzieci uczą tacy ludzie strachliwi i bez ambicji na odwagę.
Nie dziw się. Ten mściwy facet i jego kolega Targoś odpowiedzialni za edukację tylko czekają na buntowników. Oni stosują znane metody zamordyzmu PiS. Buntownik nauczyciel zostanie zwolniony i nie dostanie pracy w całych Mysłowicach. Jak się nie da go zwolnić to się mu obetnie etat albo zabierze dodatki. A jak nie da to się zwolni członka rodziny pracującego w spółce należącej do miasta bądź PiS. A jal nie to firma małżonka nie dostanie żadnego zlecenia z miasta. Wybrany przez prezydenta dyrektor szkoły może też spojrzeć „łaskawym” okiem na dziecko buntowniczego nauczyciela. Oni mają takie techniki niszczenia ludzi opracowane do perfekcji.
Kiedy zgasną latarnie bo histiria się powtórzy? Jedyny plan to szybko sprzedać jakieś miejskie grunty żeby od razu to wydać na spłatę długów. Pewnie bedzie zarządca komisaryczny przed wyborami bo to jest cyrk i skandal
A dlaczego właściwie łysy nie pozwala na komentarze na tym swoim portalu? Boi się prawdy?
Nasz kochany pan prezydent kiedy jeszcze był miejskim radnym był sympatykiem lewicy (tak jak ówczesny prezydent Osyra) być może był nawet członkiem SLD choć nie jestem tego pewny. Teraz dowiedziałem się z pisowskiej broszury propagandowej wrzucanej mieszkańcom Mysłowic do skrzynek, że jest członkiem komitetu poparcia Mateusza Morawieckiego. Pan prezydent zmienia poglądy w zależności od tego z której strony wieje wiatr.
niestey reszta radnych tez, zazakowny tez był w SLD, teraz jest w PO?, tomanek chyba tez był w bandzie osyry, tak jak i simelowa oraz wojtowicz wlasnie, oni wszyscy sie tam zamieniaja partiami
Czy manipulacyjne oświadczenie prezydenta i wpis na "czerwonym"portalu kierowane są do swoich głupców? Patrzyłem na sesję i prawda wygląda inaczej. W tym mieście "wszystko jest możliwe". Jest znaczna różnica w merytoryce wypowiedzi pomiędzy władzą wykonawczą a radnymi. Biedne to miasto- przypomina przedojoną krowę, która ma puste wymiona, a pomimo to ciągle jest ciągniona za cycki!
To dlatego zastraszono dyrektorów na czerwonym portalu, żeby nie przyszli i nie dowiedzieli się, że nie ma pieniędzy tylko dalej trwali w fejsbookowej rzeczywistości, że jest pięknie i że Pan Mateusz dba o edukacje. Drodzy dyrektorzy nie ma pieniędzy w tym mieście, a Pan Mateusz dba tylko o siebie i nic i nikt go więcej nie interesuje! Taka prawda, smutna ale prawdziwa!
Ciekawe co będzie za miesiąc?
Wronki, Strzelce Opolskie, Herby itp. sanatoria?
A jeszcze wczoraj w deszczu kręcił watę z szują w swoim gatunku-Kolodziej i co na takie zażyłości wódz naczelny?
Jak nie chcieli lysej niedojdy na listy pis wciągnąć to się klei w drugą stronę, pasują do siebie z tą Kołodziej, ta to dopiero franca po szkołach lysego...wszystko wyjdzie...
A skąd będą pieniądze na wypłaty w listopadzie, grudniu i dalszych miesiącach? Co się gorączkowo sprzeda, co przesunie, jakiego wroga się znajdzie, żeby na niego zwalić winę za prawie dwukrotne zadłużenie miasta podczas tej kadencji, a to jeszcze nie koniec. Gdyby to była prywatna firma, to już dawno byliby bankrutami zarządzający tym miastem. Polityka jednak demoralizuje ludzi!
Dziwię się nauczycielom, że nie walczą z prezydentem o swoje. Zachowują się jakby to on był ich być albo niebyć. A to jest na odwrót. Poza tym to nie pierwsza sytuacja, kiedy prezydent nie myśli że ma taki podstawowy obowiązek jak wypłaty dla ludzi. Zawsze czeka do ostatniej chwili i kombinuje jak to załatwić. W zasadzie nie kombinuje on a jego urzędnicy. Na komisjach i sesja trudno go zobaczyć. I jeszcze jedno. Na tą ostatnią sesję nie przyszedł dla wynagrodzeń nauczycieli, co świadczy złożenie pisma do GZM dopiero w dniu sesji. Przyszedł by powalczyć o schronisko, które wpisał do zadania z dotacją od rządu razem z naprawą basenu na Słupnej, remontach ulic i jeszcze dwóch zadań. Chciał postawić radnych pod ścianą, by tylko to zadanie wpisali do budżetu. A jak myślicie, skąd weźmie pieniądze na wkład własny? Z edukacji światli dyrektorzy szkół. W tegorocznym budżecie zmniejszał zabezpieczony wydatki na edukację i przenosił na inne zadania co najmniej dwa razy. Trzeba się interesować z czego żyjecie państwo dyrektorzy. Czy tylko dwoje z Was ma godność? To więcej niż dramat jeśi nasze dzieci uczą tacy ludzie strachliwi i bez ambicji na odwagę.
Nie dziw się. Ten mściwy facet i jego kolega Targoś odpowiedzialni za edukację tylko czekają na buntowników. Oni stosują znane metody zamordyzmu PiS. Buntownik nauczyciel zostanie zwolniony i nie dostanie pracy w całych Mysłowicach. Jak się nie da go zwolnić to się mu obetnie etat albo zabierze dodatki. A jak nie da to się zwolni członka rodziny pracującego w spółce należącej do miasta bądź PiS. A jal nie to firma małżonka nie dostanie żadnego zlecenia z miasta. Wybrany przez prezydenta dyrektor szkoły może też spojrzeć „łaskawym” okiem na dziecko buntowniczego nauczyciela. Oni mają takie techniki niszczenia ludzi opracowane do perfekcji.
Kiedy zgasną latarnie bo histiria się powtórzy? Jedyny plan to szybko sprzedać jakieś miejskie grunty żeby od razu to wydać na spłatę długów. Pewnie bedzie zarządca komisaryczny przed wyborami bo to jest cyrk i skandal