Fryzjerzy, dekarze i blacharze - przedstawicieli m.in. tych zawodów w 2021 r. nie powinni mieć w Mysłowicach trudności ze znalezieniem pracy. O tym które zawody będą najbardziej deficytowe, a jakich pracowników będzie nadmiar mówi „Barometr zawodów”.
„Barometr zawodów” to badanie określające zapotrzebowanie na pracowników w danym roku, które jest przeprowadzane na zlecenie Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Barometr dzieli zawody na trzy grupy:
Zawody deficytowe, czyli takie, w których w najbliższym roku nie powinno być trudności ze znalezieniem pracy, gdyż zapotrzebowanie pracodawców będzie w ich przypadku duże, a podaż pracowników chętnych do podjęcia zatrudnienia i mających odpowiednie kwalifikacje – niewielka,
Zawody zrównoważone to takie, w których liczba ofert pracy będzie zbliżona do liczby osób zdolnych i chętnych do podjęcia zatrudnienia w danym zawodzie,
Zawody nadwyżkowe, w których znalezienie pracy może być trudniejsze ze względu na małe zapotrzebowanie oraz wielu kandydatów chętnych do podjęcia pracy i spełniających wymagania pracodawców.
Z prognoz na 2021 rok wynika, że w Mysłowicach najbardziej deficytowymi zawodami będą dekarze i blacharze budowlani, fryzjerzy, operatorzy obrabiarek skrawających, pracownicy fizyczni w produkcji i pracach prostych oraz ślusarze.

Wśród zawodów deficytowych są również takie jak asystenci w edukacji, blacharze i lakiernicy samochodowi, brukarze, cieśle i stolarze budowlani, elektrycy, elektromechanicy, elektromonterzy czy fizjoterapeuci i masażyści.

Największe problemy ze znalezieniem pracy w Mysłowicach mogą mieć za to pracownicy biur podróży i organizatorzy obsługi turystycznej. Wynika to z panującej epidemii, która wpływa na ograniczenie ruchu turystycznego. Wiele firm z tej branży zmaga się z problemami, a pracodawcy zmuszeni są podejmować decyzję o zwolnieniu części pracowników.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze