W chwili obecnej trwają w GZM prace związane z przedłużeniem Velostrady nr 6 do Mysłowic - w okolice ronda Mikołowska. Ma to szansę zapewnić szybki, bezpieczny bo bezkolizyjny dojazd na Dolinę 3 Stawów w Katowicach. Odbyły się konsultacje społeczne w tym zakresie i prace są zaawansowane. Trasa pobiegnie w stronę Mysłowic po starym śladzie kolejki piaskowej, a jednym z atrakcyjniejszych jej punktów będzie przejazd nad A4 wiaduktem, który w chwili obecnej jest zupełnie niewykorzystany. Istotne jest jednak, aby udało się przy tej inwestycji odbudować wiadukt nad ulicą Mikołowską - tuż przy rogatkach miasta od strony Giszowca. Mam nadzieję, że miasto zainteresuje się tym tematem, a jeśli już to zrobiło, to że zostanie to zrealizowane. To bardzo istotne. A dlaczego?
Ponieważ umożliwi wykorzystanie dalszego przebiegu starej kolejki piaskowej do przedłużenia odnogi Velo 6 - które roboczo nazywa się Velo 9 - w okolice Fashion House na pograniczu - Sosnowca i Jaworzna.
Stara linia kolejki w całości nie koliduje z istniejącą infrastrukturą kolejowo-drogową, a jedynym jej ubytkiem jest brak mostu nad Przemszą. Na dołączonym rysunku trasa została oznaczona kolorem pomarańczowym.

Zalety tego rozwiązania są dość oczywiste. Ale to nie koniec możliwości jakie dałaby ta trasa.
Odnoga od Velo 9 została oznaczona kolorem żółtym. To odnoga trasy do Jaworzna, która znajduje się na rozjeździe kolejowym kolejki piaskowej w okolicy stacji PKP Mysłowice Brzęczkowice pod autostradą A4. Samo to skrzyżowanie jest dość ciekawe, bo 3-poziomowe i oczywiście bezkolizyjne.
Odnoga ta, podobnie jak główna nitka w kierunku Jaworzna, bezkolizyjnie przecina wszystkie szlaki drogowe. Nie wymaga inwestycji w infrastrukturę mostową, jest więc łatwa do adaptacji. I zapewne nie będzie problemów właścicielskich.
Odcinek tej linii kolejowej dobiega w okolice cmentarza w dzielnicy Mysłowice - Brzezinka i prawie łączy się z istniejącym ciągiem pieszo-rowerowym (oznaczonym kolorem zielonym) wykonanym z dobrej jakości asfaltu i oddzielonym od ciągu samochodowego, a który został wykonany przy okazji budowy dróg dojazdowych do centrum logistycznego przy trasie S1 w dzielnicach Brzezinka i Kosztowy.
Myślę, że doprowadzenie velostrady w te rejony jest dobrym pomysłem, bo realnie wspiera możliwość szybkiego dotarcia do miejsca pracy i skomunikowanie go w sposób nie tylko szybki i komfortowy, ale co najważniejsze bezpieczny bo bezkolizyjny. Mieszkańcy zarówno Mysłowic (okolice węzła Mikołowska), Giszowca, czy Katowic będą mogli dotrzeć do pracy w centrum logistycznym, kto wie czy nie znacznie szybciej niż jakimkolwiek innym środkiem transportu.
To jednak nie jedyny atut tej trasy. Odnoga ta wprost idealnie nadaje się, aby umożliwić w komfortowy i bezpieczny sposób dotarcie do istniejącej, bardzo już znanej i popularnej Wiślanej Trasy Rowerowej prowadzącej wałami Wisły do Krakowa. Myślę, że znacznie podniosłoby to rangę Velo 6, jak też uzasadniło inwestycję w odbudowanie wiaduktu nad ul. Mikołowską w Mysłowicach.
Oczywiście idealnym rozwiązaniem byłoby podciągnąć ten odcinek aż do miasta Chełmek. To rozwiązanie w obecnej sytuacji wydaje się jednak wątpliwe i trudne do realizacji. W praktyce na początek wystarczyłoby połączyć istniejący (zielony) odcinek pieszo-rowerowy z ulicą Długą w Mysłowicach i stamtąd już można dotrzeć do początku WTR czy to drogami szutrowymi, czy mało uczęszczanymi asfaltowymi.
Na drugiej mapce pokazałem realny (chociaż zapewne nie do końca oficjalny, bo biegnący m.in. drogami serwisowymi wzdłuż autostrady jak też wałami zbiornika wodnego Dziećkowice) i w praktyce wykorzystywany przez rowerzystów sposób dotarcia do WTR. Sądzę, że budowa velo w takim śladzie zainteresowałaby Imielin, Chełm Śl. i Chełmek i może uruchomiłaby też działania po ich stronie. W chwili obecnej nie ma żadnej bezpiecznej drogi rowerowej łączącej te miejscowości z Mysłowicami, a co za tym idzie z całą projektowaną siecią ścieżek czy dróg rowerowych metropolii. Może nawet zachęciłoby to Imienin do przystąpienia do projektu sieci rowerów metropolitalnych?

Oczywiście jest więcej możliwości rozbudowy dróg rowerowych w mieście. Powyższe pomysły są jednak o tyle realne, że działki niezbędne do realizacji takiego projektu mają jednego właściciela. A metropolia ma środki na realizację takich projektów. Chyba szkoda byłoby zmarnować taką szansę? Europa wykorzystuje właśnie nieczynne linie kolejowe do budowy velostrad, ponieważ nie mają stromych podjazdów, mają łagodne łuki, umożliwiają budowę szerokich ciągów pieszo-rowerowych i przebiegają blisko dużych skupisk mieszkalnych i przemysłowych. Mamy więc idealne warunki, aby zbudować coś unikalnego i bardzo funkcjonalnego stosunkowo niewielkim kosztem. Czy Mysłowice wykorzystają swoją szansę?
Imię i nazwisko do wiadomości redakcji
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
"W chwili obecnej trwają w GZM prace związane z przedłużeniem Velostrady nr 6 do Mysłowic"... no chyba jednak NIE trwaja. tak samo jak od drugiej strony w kierunku Brynowa. nic sie nie dzieje. Katowice, "byc moze" dojda do wiaduktow na A4 i przejscia na Boline. i na tym sie skonczy na dlugie lata. Reszta przemyslen czytelnika to juz bajkopisarstwo. Temat znany od lat i nic.
A właśnie ze trwają. To że Katpwice kończą w tym roku budować odcinek do Giszowcu nie znaczy, że nic sie nie dzieje. Poczytaj na stronach GZM. Jest nawet na to finansowanie. Ale nie, łatwiej hejtowac z browarkiem z fotela niż poświęcić 5 min. na weryfikację.
Jest wrzesień 2025. Z Giszowca na Brynów śmigamy piękną velostradą, a w Mysłowicach dalej głucho... Rowerzysta ma rację. W tym mieście jest stagnacja. Wójtowicz skończył inwestycję Lasoka (Bike@Ride) i wszędzie się chwali jakie osiągnął sukcesy. A samochodem jeździ po chodnikach. Mamy stacje rowerowe we wszystkich dzielnicach tylko nie mamy dróg rowerowych. Przejedźcie się z Brzęczkowic do Brzezinki. Albo z Kosztów do Imielina. Koszmar! Jadąc drogą publiczną trzeba być w każdej chwili gotowym, że dobije do nas jakiś samochód. Aż dziwne, że jeszcze nie było żadnych wypadków... Jechałem ostatnio z Mysłowic pod Planetarium Śląskie. Przemknąłem lasami na Nikiszowiec, a stamtąd – do samego Planetarium – drogami rowerowymi. Coś pięknego. U nas pomarzyć. Był temat obwodnicy, przedłużenia Bagiennej do Jaworzna. Cisza. Był temat terenów pokopalnianych. Władze Katowic zorganizowały ponad 600 mln dotacji dla Wieczorka. U nasz cisza…. O basenie, zagospodarowaniu rynku nie ma co wspominać. Obietnice wyborcze kandydatów to kopiuj-wklej co 5 lat. Stagnacja totalna.
W związku z remontem skrzyżowania w rejonie giełdy samochodowej mamy możliwość połączenia się ze ścieżką rowerową na ulicy Ostrogórskiej w Sosnowcu . Zapewnia ona bezkolizyjne połączenie rowerowe na Stawiki , Pogorię 3/4 zamek Będzin Przeczyce pustynię Błędowska itp itd . Nic tylko to wykorzystać !
Super wiadomość. Nie mogę doczekać się czasów gdy będzie połączenie z WTR i będzie można do Mysłowic przyjechać z Krakowa.
"W chwili obecnej trwają w GZM prace związane z przedłużeniem Velostrady nr 6 do Mysłowic"... no chyba jednak NIE trwaja. tak samo jak od drugiej strony w kierunku Brynowa. nic sie nie dzieje. Katowice, "byc moze" dojda do wiaduktow na A4 i przejscia na Boline. i na tym sie skonczy na dlugie lata. Reszta przemyslen czytelnika to juz bajkopisarstwo. Temat znany od lat i nic.
A właśnie ze trwają. To że Katpwice kończą w tym roku budować odcinek do Giszowcu nie znaczy, że nic sie nie dzieje. Poczytaj na stronach GZM. Jest nawet na to finansowanie. Ale nie, łatwiej hejtowac z browarkiem z fotela niż poświęcić 5 min. na weryfikację.
Jest wrzesień 2025. Z Giszowca na Brynów śmigamy piękną velostradą, a w Mysłowicach dalej głucho... Rowerzysta ma rację. W tym mieście jest stagnacja. Wójtowicz skończył inwestycję Lasoka (Bike@Ride) i wszędzie się chwali jakie osiągnął sukcesy. A samochodem jeździ po chodnikach. Mamy stacje rowerowe we wszystkich dzielnicach tylko nie mamy dróg rowerowych. Przejedźcie się z Brzęczkowic do Brzezinki. Albo z Kosztów do Imielina. Koszmar! Jadąc drogą publiczną trzeba być w każdej chwili gotowym, że dobije do nas jakiś samochód. Aż dziwne, że jeszcze nie było żadnych wypadków... Jechałem ostatnio z Mysłowic pod Planetarium Śląskie. Przemknąłem lasami na Nikiszowiec, a stamtąd – do samego Planetarium – drogami rowerowymi. Coś pięknego. U nas pomarzyć. Był temat obwodnicy, przedłużenia Bagiennej do Jaworzna. Cisza. Był temat terenów pokopalnianych. Władze Katowic zorganizowały ponad 600 mln dotacji dla Wieczorka. U nasz cisza…. O basenie, zagospodarowaniu rynku nie ma co wspominać. Obietnice wyborcze kandydatów to kopiuj-wklej co 5 lat. Stagnacja totalna.