W miniony poniedziałek, znaczy się 29 maja, zajrzałem na chwilę do Parku Zamkowego. Oczywiście po drodze zaliczyłem rynek i pobliskie ulice. Moim celem były przede wszystkich chaszcze przy granicy z Czarną Przemszą. Tego dnia była bardzo wyczuwalna. Zasadniczo korzystałem z dzikich ścieżek pośród niekoszonych trawników. Pozostawianie takich miejsc jest polecana przez wielu ekologów dobrą praktyką wzmacniającą lokalną bioróżnorodność.
Bodziszki

Bodziszek Renarda
W dzikich miejscach parku bez trudu zauważymy kilka rodzimych gatunków tego rodzaju. Jest bodziszek drobny – Geranium pusillum o owalnych, głęboko wcinanych blaszkach liściowych. Jest bodziszek cuchnący – Geranium robertianum o większych różowych kwiatach. Ten gatunek wydziela z roztartego ziela bardzo charakterystyczny zapach. Kiedyś obydwa gatunki raczej osobno pojawią się w jednym z moich cykli filmowych. Są też gatunki ozdobne. Wielu z nich jeszcze nie ogarnąłem, ale na szczególną uwagę zasługują kępy rośliny o owalnych płytko-klapowanych blaszkach liściowych. Ich powierzchnia jest bardzo pomarszczona. Ten gatunek posiada grube zdrewniałe kłącze. Jak przystało na bodziszki, kwiaty posiadają pięć płatków korony. Są one sercowate. Cechują się wyraźnymi ciemnymi żyłkami. To bodziszek Renarda – Geranium renardii. Typowy gatunek ma jasne kwiaty. Ten tutaj może reprezentować odmianę Philippe Vapelle o fioletowych płatkach korony. Ten gatunek z natury występuje w wyższych partiach zachodniego Kaukazu. Tamże zajmuje lasy, ich okrajki oraz górskie łąki. Pojawia się jeszcze w miejscach skalistych. W związku z tym znakomicie sprawdza się w ogrodach skalnych oraz na mniejszych rabatach. Dobrze wygląda w grupie. Nie straszne mu miejsca ubogie okresowo przesychające. Tu w parku raczej grozi mu okresowe zalewanie, gdyby rzeka okazała się być wylewną.
Kalina

Kalina japońska
W jednej z donic w centralnej części parku moją uwagę przykuła nietypowa kalina. Typowe dla niej są oczywiście kwiatostany tworzące baldachogrono. Na ich obrzeżu znajdują się duże białe płonne kwiaty. W ich wnętrzu zobaczymy drobne kwiaty z pręcikami i słupkami. Taki plan budowy kwiatostanu posiada rodzima kalina koralowa – Viburnum opulus. Ta tutaj ma liście owalne, gęsto ząbkowane, ostro zakończone. Ich nerwacja jest bardzo wyraźna. Ten gatunek to kalina japońska – Viburnum plicatum. Jest ona rodzima dla flory Chin, Tajwanu oraz Japonii. Jest niestety słabo odporna na mrozy. Wszelako mamy globalne ocieplenie, zatem istnieje spora szansa, że się w tym miejscu utrzyma. Podobnie jak występujący w tej okolicy dziki bez czarny.
Coś dzikiego

Bniec czerwony
Zanim na dobre zacząłem penetrować tutejsze chaszcze, skupiłem się na biało kwitnącej trybuli leśnej. Jak przystało na rodzinę selerowatych, posiada kwiaty skupione w baldach złożonych. Jej liście są w zarysie trójkątne i do tego pocięte na drobne łatki. Drugim mocnym akcentem są żółto kwitnące rukiewniki wschodnie z rodziny kapustowatych. Prawie dziki, bo tutaj raczej uprawiany jest niebiesko kwitnący orlik pospolity z rodziny jaskrowatych. Większe połacie splatanej gęstwiny zajmuje przytulia czepna. Teraz kwitnie na biało. Są zielone kępy bylicy pospolitej. Dominują liczne gatunki traw. Z tego grona udokumentowałem jedynie kupkówkę pospolitą, kłosówkę wełnistą oraz okazałą stokłosę spłaszczoną. Ten ostatni gatunek rozprzestrzenia się coraz bardziej. Z kolei na jednym z klombów pojawił się bniec czerwony z rodziny goździkowatych. Wkrótce będzie bohaterem jednego z moich filmów.
Piotr Grzegorzek
PS. Jedenasta tegoroczna wycieczka odbędzie się dopiero 10 czerwca 2023. Spotykamy się w Chrzanowie przy ulicy Mickiewicza 13, znaczy się pod Muzeum. Czekamy do godziny 9.00.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze