Mysłowiczanka kierowała grupą handlującą hurtową ilością narkotyków – informuje katowicka Gazeta Wyborcza. W proceder byli zaangażowani także jej bracia.
Postępowanie w tej sprawie zakończyła prokuratura w Gliwicach. Z ustaleń dziennikarzy Wyborczej wynika, że Małgorzata K. jest odpowiedzialna za handel narkotykami na terenie Katowic, Bytomia, Radzionkowa, Mysłowic, Będzina i Dąbrowy Górniczej. W proceder byli zaangażowani także jej bracia, którym kobieta płaciła za odbiór narkotyków i dostarczenie ich klientom.
Dodatkowo jeden z braci trudnił się sutenerstwem - wynajmował mieszkania w Bytomiu i Rybniku, w których prostytutki przyjmowały klientów. Za wynajęcie pokoju od każdej kobiety mężczyzna pobierał opłaty. Prostytutki płaciły mu także prowizję za klientów zdobytych z ogłoszeń umieszczanych przez niego w internecie – opisuje Wyborcza.
W kilku garażach wykorzystywanych przez braci Małgorzaty K. policjanci znaleźli kilka kilogramów narkotyków. Mężczyźni zostali zatrzymani i trafili do aresztu - informuje Gazeta Wyborcza. Jeden z braci, w zamian za współpracę z organami ścigania, otrzymał status małego świadka koronnego. Małgorzata K. nie przyznała się do handlu narkotykami.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze