Blisko pół miliona widzów obejrzało w Teatrze Telewizji genialny monodram „Mianujom mie Hanka”. To najlepszy wynik oglądalności teatru tv od 5 lat. Tak właśnie powinna wyglądać misja telewizji publicznej.
Trudno uwierzyć, że ale pierwszy raz wystawiono go, korzystając z pióra bojszowskiego historyka Alojzego Lyski, dziewięć lat temu.
Miałem to szczęście widzieć Hankę w plenerze. To dodatkowa atrakcja. Było to letnim wieczorem na pobliskim Nikiszowcu, jednym z najbardziej znanych w Polsce zakątków Górnego Śląska. Ceglany anturaż, wejście do plenerowego teatru przez ajnfarty nikiszowieckich familoków. Widownia na podwórzu, na fotelach, kocach, na trawie. Widownia w oknach z czerwonymi obmalowaniami, widownia na balkonach.
W świetle reflektorów Grażyna Bułka, ze swoją opowieścią, z opowieścią przygotowaną przez wspomnianego Lyskę.
Z opowieścią prawdziwą i realną. Z opowieścią, do której podobieństwa słychać w wielu innych śląskich opowieściach z ust żyjących, rdzennych Ślązaków.
Na moją śląską wyobraźnię, na moje poczucie skomplikowanych losów nas, żyjących tu z pokolenia na pokolenie, od pokoleń przynajmniej kilku, osobiście podziałała kiedyś, ze 20 lat temu, rozmowa z pewną mieszkanką Kosztów.
Nie wspomnę jej imienia, choć pamiętam gdzie mieszkała (piszę mieszkała, ze względu na mocno podeszły wiek mojej rozmówczyni w owym czasie). Na moje wyobrażenie o skomplikowanych, śląskich losach podziałało jedno zdanie: jeden z braci w tym samym czasie służył w Wehrmachcie, drugi, chyba po ucieczce, w Wojsku Polskim.
Żebyście sobie to wyobrazili. Gdyby owi bracia, w jednym czasie chcieli odwiedzić swą siostrę, a cała trójka chciała sobie zrobić pamiątkowe zdjęcie, to przed obiektywem aparatu stanęłaby taka trójca. Młoda, śliczna dziewczyna – może nawet w chopionce, bo tak przecież wiele mieszkanek Śląska chodziło, obok niej młody, przystojny junak w zielonym mundurze. A po przeciwnej stronie – inny, nie mniej wysoki, nie mniej przystojny, nie mniej gładko ogolony mężczyzna, tyle, że w mundurze koloru feldgrau.
Trudno, z dzisiejszej perspektywy być może w to uwierzyć, że mieszkający pod jednym adresem, w jednym domu, mogliby służyć w dwóch przeciwnych armiach walczących ze sobą o jak największy skrawek ziemi zwanej Górnym Śląskiem/Oberschlesien.
Rzecz w tym, że po 1945 roku, dla komunistycznej władzy sterowanej z Moskwy nie było to tak kolorowe jak dzisiaj. A raczej czarno-białe. Co z tego, że mówisz po polsku, skoro służyłeś w Wehrmachcie. Co z tego, że nie mówisz po niemiecku ino godosz po slunsku, skoro to nie polski, a jak nie godosz po polsku, to jesteś podejrzany.
To nawet nie ironia, że więzienia nazistowskie stały się z dnia na dzień więzieniami komunistycznymi. To państwowa norma, bo nawet najbardziej liberalne i demokratyczne państwa są mniej lub bardziej opresyjne wobec tworzących ich społeczeństw i nawet w najbardziej liberalnych państwach, umowa społeczna jaką to państwo jest, zakłada izolowanie od reszty społeczeństwa pewnej grupy nie do końca dostosowanych do życia z powszechnie obowiązującymi normami elementów.
Taki mysłowicki areszt śledczy, dla przykładu, wybudowano był bodaj w 1904 roku. Bywali w nim więc osobnicy niepożądani przez cesarza Niemiec. Później bywali w nim osobnicy izolowani przez świeżo odrodzone państwo Polskie. A jeszcze później nazistom, komunistom i służy aż po dziś dzień, a jego lokatorami byli najbardziej znani bohaterowie polskich afer – lobbyści, politycy, gangsterzy.
Więzienia – więzieniami, nie o tym miałem pisać, choć zaznaczę tu jeszcze, że tak naprawdę naziści od komunistów nie różnili się niczym w swym zbrodniczym systemie.
Miało być o Tragedii Górnośląskiej, bo w 80. rocznicę mordów, gwałtów, aresztowań i wywózek mniej więcej 60 tys. Ślązaków w głąb ZSRR, Sejmik Województwa Śląskiego ustanowił rok bieżący rokiem pamięci o tych tragicznych wydarzeniach, zaś Sejm RP podjął specjalną uchwałę upamiętniającą ofiary.
Nasi przodkowie mieli to nieszczęście być ofiarami tej akcji. My mamy to szczęście, że w naszym mieście są przynajmniej dwa miejsca, w których Tragedia Górnośląska się rozgrywała, choć oczywiście rozgrywała się ona przede wszystkim w setkach i tysiącach domów. Często w milczeniu.
Dziś milczeć nie trzeba, więc dziękuję Ruchowi Autonomii Śląska i stowarzyszeniu Śląska Ferajna za zorganizowanie obchodów rocznicowych – i na Wesołej, i na Promenadzie. Byłem w tym drugim miejscu. I całkowicie się zgadzam z postulatem, bo jestem za tym, żeby czarne nazywać czarne, że w imię tych ofiar, należy tablicę umieszczoną w tym miejscu pamięci zmienić. Tam musi, jak krowie na rowie stać, że to komunistyczne państwo Polskie obrało sobie za cel represji właśnie Ślązaków. Taka jest historyczna prawda i tak tam powinno być napisane. Liczę, że mysłowiccy historycy i muzealnicy podzielają tę opinię i wezmą się rychło za tę historyczną korektę.
Naszła mnie też taka refleksja, gdy w czasie kolejnych przemówień, patrzyłem na szeregi młodzieży. I tak myślałem sobie, że to, co przy takiej okazji powinno młodym się mówić, to smutna konstatacja, że pomiędzy hejtem i brutalną oceną, której oni i one doświadczają i praktykują w social mediach, a komunizmem i nazizmem różnica jest tak naprawdę niewielka. Internetowy hejt to nic innego jak piętnowanie, traktowanie nienawiścią inności – nawet jeżeli ona jest niewielka. Inności w stylu ubierania, zachowania, poglądów wszelakich. A przeciwko komu ostrza swych zbrodniczych sztyletów i kul karabinów kierowali faszyści i komuniści. Przeciw innym właśnie – Żydom, Romom, Polakom, homoseksualistom, katolikom, inteligencji. Przeciwko każdemu, kto pozwolił sobie na myślenie i mówienie nieco inaczej niż nazistowska i komunistyczna wizja pozwalała.
Krzysztof Bąk
radny Mysłowic. Były dziennikarz Co Tydzień, Dziennika Zachodniego, TVS, TVP i Polsatu News oraz Wydarzeń.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mianujom mnie Dariusz. Jestem najbardziej zaklamanym prezydentem jakiego miały Mysłowice. Jezdze na rolkach o tobie selfiki. Opłaca mi za to 22000zl brutto ????????????
Mianujom mnie Dariusz. Jestem najbardziej zaklamanym prezydentem jakiego miały Mysłowice. Jezdze na rolkach o tobie selfiki. Opłaca mi za to 22000zl brutto ????????????