Nie milkną spory prowadzone w sprawie komu ostatecznie przypisać działanie na rzecz wydania przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska koncesji na budowę kopalni „Brzezinka 3”.
Prezydent Dariusz Wójtowicz wielokrotnie próbował pozbyć się tej odpowiedzialności i obciążyć nią swojego poprzednika i jego ówczesnych współpracowników. Służyć temu miały i internetowe spotkania z mieszkańcami i wydana przez niego prywatna - jak twierdzi - gazetka, a ostatnio też czynione próby przekonania o braku swojego udziału w tej decyzji podczas czwartkowej sesji Rady Miasta.
By zakończyć prowadzony spór, poseł Wojciech Król kilka tygodni temu wystąpił do Ministerstwa Klimatu i Środowiska z interpelacją w sprawie otrzymania informacji o dostarczonych przez władze miasta do ministerstwa pism i decyzji, mających istotny wpływ na wydanie koncesji.
Odpowiedź znajdujemy w faktach podanych m.in. podczas sesji przez posła Króla:
Lipiec 2018 rok – prezydent Edward Lasok złożył odwołanie od wydanej decyzji środowiskowej,
Grudzień 2018 – prezydenta Dariusz Wójtowicz wycofał złożone przez miasto w lipcu odwołanie,
Kwiecień 2019 – prezydent Dariusz Wójtowicz złożył pismo zawierające pełną akceptacją dla przedsięwzięcia z opisem korzyści płynących dla miasta z realizacji tego projektu górniczego,
wrzesień 2020 – prezydent Dariusz Wójtowicz wydał postanowienie nr 6/2020 (bez konsultacji z mieszkańcami i radą miasta) dotyczące pozytywnego uzgodnienia do przedstawionego projektu rozstrzygnięcia w sprawie udzielenia koncesji na wydobycie kopaliny za złoża „Brzezinka 3”
listopad 2020 – wydanie koncesji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
no i ładnie ktoś napisał: WÓJTOWICZ WON Z MYSŁOWIC
Koncesja to Koncesja ale nikt nie wspomina o faktach że złożami był zainteresowany wożniczko ot temat się jeszcze rozpoczął za nożownika g.o. Skąd my to znamy dziś to łapówkarze siedzą w miejskich spółkach pościąganych przez wojtowicz
Czyli potwierdza się to o czym coraz częściej słychać... Że to dyrektor z tylnego miejsca rządzi miastem....a prezydent jest tylko fasadą ze znaną w mieście twarzą.
No cóż mysłowicka społeczność nigdy nie podniesie głowy na tyle, by kopnąć takich jak Wójtowicz, którzy podlizują się i robią z siebie kolegę, by tylko załatwić coś dla siebie. Szkoda, bo warto zastanowić się jaki interes mają tacy śliscy faceci jak on. Miejmy swoją dumę i wymagajmy więcej niż tego, by tzw. prezydent zwrócił się do nas po imieniu. To najczęściej żadna nobilitacja. Pozdrawiam
Pytanie retoryczne, bo z dokumentów widać wyraźnie kto i co zrobił. Szkoda, że radni co teraz mocno protestują wtedy siedzieli cicho i przyklaskiwali. Przecież temat z sufitu nie spadł nagle i nawet były spotkania radnych z przedstawicielami spółki. Wójtowicz przynajmniej ma cywilną odwagę i nie udaję, że on i kierowany przez niego urząd miasta robili co innego niż robili. Niestety ale radni nie mają na tyle cywilnej odwagi.
http://www.dariuszwojtowicz.net/trzy-moje-priorytety-praca-mieszkania-i-drogi/ Dla mnie ważne jest również to, aby mysłowickimi urzędnikami, szczególnie tymi na kierowniczych stanowiskach, byli mieszkańcy mojego rodzinnego miasta! Już się dosyć nasłuchałem o fachowcach i specjalistach spoza Mysłowic, którzy pozostawili po sobie „niesmak” i kupę długów. Uważam, że rdzenni mieszkańcy zasługują na pracę w rodzinnym mieście. W spółkach gminnych, zakładach czy jednostkach organizacyjnych kierownicze funkcje muszą pełnić ludzie, którym zależy na Mysłowicach. Przykładów nie będę dziś przytaczał, ale większość wie o czym mówię.
no i ładnie ktoś napisał: WÓJTOWICZ WON Z MYSŁOWIC
Koncesja to Koncesja ale nikt nie wspomina o faktach że złożami był zainteresowany wożniczko ot temat się jeszcze rozpoczął za nożownika g.o. Skąd my to znamy dziś to łapówkarze siedzą w miejskich spółkach pościąganych przez wojtowicz
Czyli potwierdza się to o czym coraz częściej słychać... Że to dyrektor z tylnego miejsca rządzi miastem....a prezydent jest tylko fasadą ze znaną w mieście twarzą.