Jasełka 2.0. z kameralnej imprezy w II Liceum Ogólnokształcącym im. Powstańców Śląskich przeistoczyły się w widowisko, w którym zagrało prawie 40 osób z różnych klas, o różnych umiejętnościach i talentach. W tym roku stwierdzono, że czarne charaktery dodadzą sztuce pazura.
- Wystawiliśmy znów tradycyjne jasełka z Józefem i Maryją, pasterzami, aniołami, owcami, dzikimi zwierzętami i mędrcami ze Wschodu. I z archaniołem z wyjącą syreną policyjną. W zeszłym roku zlitowaliśmy się nad dzieciątkami z klas pierwszych i oszczędziliśmy im scen jak z horrorów. - mówią realizatorzy. - I co? I opowiedzieliśmy historię paranoika na tronie, podatnego na diabelskie podszepty. A królowie, jak to królowie - zamiast zapytać o drogę pierwszego lepszego mieszkańca Betlejem musieli zawracać głowę Herodowi, który wysłał na miasto swój specjalny oddział żołnierzy w podkutych butach (do teraz zastanawiamy się, jak podłoga to zniosła). Herod i Diabeł skradli całe przedstawienie, a na koniec powiało polonistyczną grozą, gdy na scenie pojawiła się... Śmierć.
W jasełkach udział wzięli:
Narrator: Julia Slesiona
Herod: Mateusz Bożek
Diabeł: Filip Kopeć
Józef: Szymon Szymusiński
Maria: Nikola Goczoł
chór aniołów: Natalia Wiewióra, Agniszka Skrzypek, Julia Zgrabczyńska, Joanna Karkoszka, Agata Mola, Lena Kozłowska, Hanna Pilszek, Eliza Pastuszka, Lilianna Klapkarek, Kinga Wallach
archaniołowie: Natalia Adamik, Bartosz Wawrzak
pasterze: Kinga Pawełek, Szymon Musiał, Mateusz Szmołda
strażnik w pałacu: Zofia Bąk
sługa Heroda: Mateusz Lazurko
żołnierze Heroda: Alicja Szafarczyk, Martyna Małyska, Wiktoria Wnuk, Michał Kosałka, Amelia Olkis, Kinga Szubart, Wiktoria Grysińska, Natalia Mendrela, Wannesa Kuwik, Maja Pałamarz, Wiktoria Krezmer, Patrycja Jeremenko
mędrcy ze Wschodu: Oskar Smolarek, Kamil Kaczmarek, Szymon Domaszewski
zwierzęta leśne: Antoni Knapik, Aleksandra Łuszczkiewicz, Paulina Pietras, Oliwia Staniek, Mateusz Nowosad
Śmierć: Alicja Zdziechiewicz
charakteryzacja: Martyna Małyska
Dźwięk, światło i ogarnianie sprzętu: ks. Janusz Wilczek
Reżyseria: Alicja Zdziechiewicz
IILO/jf
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ja się na tym zupełnie nie znam, ale wielu bardzo mądrych ludzi wielokrotnie mówiło coś w tym temacie, do tego gdy wspomnę lekturę Biorąc prawa poważnie - Dworkina: Sąd Warrena, Lord Devlin, segregacja rasowa na wydziałach prawa, no właśnie: edukacja. Nie rozumiem. Bo rzeczywistość jakby przeczy temu, co tylu ludzi - dałoby się przysiąc, że mądrych - zawsze mówiło. A przecież jest tylu wybitnych czarnoskórych: wybitni pisarze, naukowcy, artyści, politycy, ludzie świetnie wykształceni, zajmujący bardzo odpowiedzialne stanowiska. Z drugiej strony biała rasa: ilu tu ludzi w ogóle nie wykształconych, świadomie wręcz wybierających ignorancję, gotowych wybierać mało ambitną, niezwiązaną z żadną istotą odpowiedzialnością pracę, byle zarobić, a jak już się zarobi, to żeby ten pieniądz pomnożyć, poza tym nic, a przecież biała rasa. Czarnoskórych też jest wielu bardzo bogatych, ale są też wybitni intelektualiści, ludzie żyjący wiedzą, edukacją, kulturą, znakomici ludzie, genialni, wspaniali. A tutaj - biała rasa, a jednak tak często skrajna ciemnota intelektualna, gdzie tu kaganek i światło edukacji, zero ambicji, zadowolić się byle czym, edukacja? męczy i się nie chce, lepiej zarabiać w łatwiejszy sposób - kultura? dno, szambo, przemysłowo kreowana plastikowa estetyka, zbyt trudna może dla czterolatka, ale sześciolatek już się czymś takim nudzi i narzeka. Co z tą białą rasą? Przecież tylu mądrych ludzi mówiło. A czarnoskórzy? W takich USA - znakomici prawnicy, lekarze, wyśmienici dziennikarze, publicyści - czarna rasa, nie sposób zaprzeczyć - niesamowici ludzie, a nie jakaś tam degrengolada umysłowa, analfabetyzm wtórny do tego stopnia, że wręcz pierwotny, pilocik, odmóżdżenie w TV, on nie czyta, jego to męczy, on nie widzi w tym sensu: pieniędzy mu daj i dużo lubieżnych przyjemności, a jednak biała rasa. Zwykły matoł, niedouczony prostak i prymityw, a przecież biała rasa. A czarnoskórzy: tak wielu ludzi solidnie wykształconych, oni czytają książki, poważną prasę, mają zainteresowania, potrzeby duchowe, kulturalne... Nie pojmuję tego
Czyli nuta satanizmu gra coraz mocniej w akcentach.
Ogarnąć to możesz stajnie, nieogarnięty dziennikarzyno! Światło, dźwięk i ogarnianie sprzętu? Poważnie? Nie ładniej obsługa techniczna np. ? Pewnie uczęszczało się do II LO pod wezwaniem Św. Doroty co nie? Mamy redaktora naczelnego gdzieś na pokładzie? Bosheee
Ja się na tym zupełnie nie znam, ale wielu bardzo mądrych ludzi wielokrotnie mówiło coś w tym temacie, do tego gdy wspomnę lekturę Biorąc prawa poważnie - Dworkina: Sąd Warrena, Lord Devlin, segregacja rasowa na wydziałach prawa, no właśnie: edukacja. Nie rozumiem. Bo rzeczywistość jakby przeczy temu, co tylu ludzi - dałoby się przysiąc, że mądrych - zawsze mówiło. A przecież jest tylu wybitnych czarnoskórych: wybitni pisarze, naukowcy, artyści, politycy, ludzie świetnie wykształceni, zajmujący bardzo odpowiedzialne stanowiska. Z drugiej strony biała rasa: ilu tu ludzi w ogóle nie wykształconych, świadomie wręcz wybierających ignorancję, gotowych wybierać mało ambitną, niezwiązaną z żadną istotą odpowiedzialnością pracę, byle zarobić, a jak już się zarobi, to żeby ten pieniądz pomnożyć, poza tym nic, a przecież biała rasa. Czarnoskórych też jest wielu bardzo bogatych, ale są też wybitni intelektualiści, ludzie żyjący wiedzą, edukacją, kulturą, znakomici ludzie, genialni, wspaniali. A tutaj - biała rasa, a jednak tak często skrajna ciemnota intelektualna, gdzie tu kaganek i światło edukacji, zero ambicji, zadowolić się byle czym, edukacja? męczy i się nie chce, lepiej zarabiać w łatwiejszy sposób - kultura? dno, szambo, przemysłowo kreowana plastikowa estetyka, zbyt trudna może dla czterolatka, ale sześciolatek już się czymś takim nudzi i narzeka. Co z tą białą rasą? Przecież tylu mądrych ludzi mówiło. A czarnoskórzy? W takich USA - znakomici prawnicy, lekarze, wyśmienici dziennikarze, publicyści - czarna rasa, nie sposób zaprzeczyć - niesamowici ludzie, a nie jakaś tam degrengolada umysłowa, analfabetyzm wtórny do tego stopnia, że wręcz pierwotny, pilocik, odmóżdżenie w TV, on nie czyta, jego to męczy, on nie widzi w tym sensu: pieniędzy mu daj i dużo lubieżnych przyjemności, a jednak biała rasa. Zwykły matoł, niedouczony prostak i prymityw, a przecież biała rasa. A czarnoskórzy: tak wielu ludzi solidnie wykształconych, oni czytają książki, poważną prasę, mają zainteresowania, potrzeby duchowe, kulturalne... Nie pojmuję tego
Czyli nuta satanizmu gra coraz mocniej w akcentach.
Ogarnąć to możesz stajnie, nieogarnięty dziennikarzyno! Światło, dźwięk i ogarnianie sprzętu? Poważnie? Nie ładniej obsługa techniczna np. ? Pewnie uczęszczało się do II LO pod wezwaniem Św. Doroty co nie? Mamy redaktora naczelnego gdzieś na pokładzie? Bosheee