Choć położona już w granicach administracyjnych Katowic, to Wesoła Fala jest popularnym wśród mieszkańców Mysłowic miejscem spędzania wolnego czasu. Niestety, aby tam dojechać trzeba mieć dużo refleksu i umiejętności jazdy slalomem. Niestety, nie wiadomo też, kto powinien drogę wyremontować.
Wesoła Fala graniczy z mysłowicką dzielnicą Wesoła. Na jej terenie znajduje się staw z łowiskiem wędkarskim, plaża, nad którą pieczę sprawuje mysłowicki MOSiR, molo. Obok stawu – na terenie Mysłowic - duży i dobrze wyposażony plac zabaw z plenerową siłownią, stadnina koni i korty tenisowe. Wśród szukających odpoczynku i relaksu na Wesołej Fali i w pobliskich urokliwych lasach murckowskich bardzo dużą grupę stanowią mieszkańcy Mysłowic. Ale żeby skorzystać z tych wszystkich atrakcji najpierw muszą pokonać tor przeszkód. Droga dojazdowa do Wesołej Fali jest w tragicznym stanie. Asfaltowa nawierzchnia jest pełna głębokich wyrw, dziury - jedna obok drugiej - uniemożliwiają swobodny i bezpieczny przejazd.

Najbardziej zniszczony odcinek leży już po stronie Katowic, ale tamtejszy urząd miasta zaprzecza, by to Katowice były odpowiedzialne za jego utrzymanie. - Droga dojazdowa do ośrodka Wesoła Fala przebiega przez teren będący w zarządzie Lasów Państwowych – odpowiada Dariusz Czapla z Wydziału Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta Katowice i odsyła nad do Nadleśnictwa Katowice. - Droga nie jest nasza, nasz jest tylko parking – twierdzi Grzegorz Skurczak, zastępca nadleśniczego. Szukamy więc dalej w mysłowickim MOSiR, który od kilku lat dzierżawi od nadleśnictwa teren nad wodą. Tu dowiadujemy się, że według mapy droga, o którą pytamy jest drogą leśną, a teren dzierżawiony przez MOSiR jej nie obejmuje.

Nikt do drogi się nie przyznaje, do dziur tym bardziej. Kto powinien ją wyremontować? Od kogo dochodzić odszkodowania, jeśli na wertepach uszkodzimy felgę albo zawieszenie? Nie wiadomo.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze