Reklama

Codzienne pół milion złotych wyjeżdża z miejskiej kasy. Jak miasto nadzoruje wywóz chemikaliów?

16/05/2021 19:18

Średnio pół miliona złotych miasto płaci za dzienny wywóz odpadów niebezpiecznych z brzezińskiego składowiska. Dzień w dzień dwa transporty ciężarówek zabierają pojemniki z chemikaliami, które trafić mają do instalacji utylizującej odpady płynne i do spalenia w przypadku odpadów stałych.

Średnio dziennie wywożonych jest ok 40 ton odpadów. Łączny koszt wywózki i utylizacji w zawartej umowie oszacowano na 94 mln złotych. Ostateczna jednak cena likwidacji brzezińskiego składowiska wyliczona będzie na podstawie prowadzonego ważenia pojemników i określenia rodzaju znajdujących się w nich odpadów w trakcie wywozu chemikaliów i zastosowanej utylizacji. Nad tą najdroższą w kraju wywózką nadzór miasta ma charakter wyłącznie dokumentacyjny.

 

W trosce o bezpieczny transport ważą i testują wydostające się opary

Reklama

 

Jak informuje przedstawiciel wykonawcy odpowiedzialny za prawidłowe przygotowanie odpadów do transportu, każdy z pojemników tuż przed transportem jest ważony i sprawdzany co do szczelności pojemnika. Dowodem ważenia jest każdorazowo robione zdjęcie z tej czynności i dokonywany wpis do elektronicznej ewidencji o ilości odpadów załadowanych na ciężarówkę w danym dniu.

Rozszczelnione bądź niepewne co do trwałości obudowy pojemniki są zabezpieczane specjalnymi piankami i taśmami izolacyjnymi.

Wykaz zawartości pojemników, ich ilości i wagi w postaci zestawienia otrzymuje kierowca ciężarówki. To wszystko po to, by zapewnić maksymalne bezpieczeństwo w transporcie - wyjaśnia przedstawiciel wykonawcy z Kielc. Wykaz jest też przepustką do wjazdu na teren zakładów utylizujących odpady.

Reklama

 

Nadzór miasta wyłącznie dokumentacyjny

Zebrane informacje w trakcie przygotowania pojemników do transportu mają też trafiać do miasta w postaci raportów z wywozu chemikaliów. Na tej podstawie miasto ma weryfikować ilość i rodzaj wywiezionych odpadów.

To równie ważna część wykonania umowy na likwidację składowiska jak dotrzymanie terminu ich wywozu. Finalny bowiem koszt wywozu i utylizacji odpadów - zgodnie z zawartą umową – zależeć będzie od potwierdzonej, rzeczywistej ich ilości oraz rodzaju odpadów stałych i płynnych. Dla ogłoszenia przetargu i podpisania umowy wstępna ilość odpadów oszacowana została na 8 tys. ton.

Reklama

Jak usłyszeliśmy od naczelnik wydziału ochrony środowiska, Sonii Olszewskiej, wywóz odpadów będzie przez miasto rozliczany i akceptowany na podstawie dostarczanych przez wykonawcę raportów czy protokołów.

Wywózki na miejscu nie nadzoruje żaden przedstawiciel urzędu ze względu na zagrożenie zdrowia podczas przebywania na terenie składowiska. Na składowisko natomiast zaglądają miejscy strażnicy, którzy z bezpiecznej odległości obserwują toczące się prace na składowisku. Nawet wybiórczo nie biorą udziału w ważeniu pojemników. Miasto nadal korzysta z zamontowanych kamer, które jednak nie rejestrują wagi czy wskaźników wyświetlanych na specjalistycznych urządzeniach badających chemiczny skład odpadów.

Reklama

Miasto zleciło miejskiej telewizji wykonanie prezentacji z procedury wywozu chemikaliów. Nagranie miało miejsce w miniony piątek. Film zostanie zamieszczony m.in. na internetowej stronie miasta.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    zenon - niezalogowany 2021-05-16 21:12:32

    Tak na oko to średnio wygląda. Osoba w masce, skafandrze , kasku budowlanym??, okularach a bez rękawiczek?? Jakie to chemikalia? Nawet jak się łazienkę myje to wielu rękawiczki zakłada. Może to przeterminowany płyn do naczyń????? Ktoś powinien się temu poważnie poprzyglądać. Notabe miejscy fotki z chemikaliami robią, procedura wybrania wykonawcy wątpliwa. Coś tu mocno śmierdzi i to niekoniecznie są chemikalia

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości