Reklama

By coś zrozumieli

06/03/2022 11:08

W ostatnich tygodniach młodzi wandale zniszczyli w Mysłowicach dwa miejsca, w które mieszkańcy Mysłowic zainwestowali mnóstwo pieniędzy i jeszcze więcej serca. Czy możemy coś zrobić, by niszczyciele się opamiętali?

 

Powstało z zaangażowania i inicjatywy

Zagospodarowanie Górki Słupeckiej oraz budowa skateparku na Wesołej wzięły się z wygranej pierwszej i drugiej edycji Mysłowickiego Budżetu Obywatelskiego. Dziesiątki zaangażowanych mieszkańców, rozmowy z sąsiadami, akcje w mediach społecznościowych, plakaty, ulotki, ogrom oddanych głosów – niespożyta energia społeczna. Do tego spotkania mieszkańców z urzędnikami, by zaplanować inwestycję, praca projektantów i wydane setki tysięcy złotych ze skromnego miejskiego budżetu. I na co to wszystko?

Reklama

 

Wielkie zniszczenia

By pod osłoną nocy grupa nieodpowiedzialnych i jak widać na nagraniach z kamery - młodych osób – dokonała potężnych zniszczeń w miejscach, które z takim trudem udało się stworzyć, które odwiedzały setki mieszkańców w różnym wieku. Jako inicjator jednej z tych inwestycji chciałbym zadać tym wandalom jedno pytanie – „dlaczego?”. Jest we mnie bezsilność, żadną miarą nie potrafię pojąć takiego postępowania, szczególnie, że i skatepark i Górka Słupecka im także służyły, bo przecież mogli tam spędzić czas na hulajnodze, rowerze, desce, zrobić grilla…

Reklama

 

Czy warto?

W takim czasie pojawia się refleksja – po co cokolwiek robić, jeśli zaraz z nieznanego powodu ktoś to może zdewastować. Czy w związku z tym powinniśmy być miastem, w którym nic się nie dzieje, otoczenia odstrasza, królują kibolskie graffiti i połamane ławki… Czy mamy ulec wandalom? Poddać się im i żyć w brzydkim, zapomnianym przez Boga i ludzi mieście?

 

Nie można się poddawać

Mimo wszystko nie możemy się poddać. Są 3 podstawowe sposoby eliminowania wandalizmu:

szybkie usuwanie zniszczeń, by pokazać w ten sposób, że dewastacja nie będzie tolerowana,

Reklama

upiększanie miejsca, by wszyscy wiedzieli, że dany obszar jest ceniony i obserwowany,

edukacja, by rozwijać w uczniach szacunek dla własności publicznej.

 

Edukacja

Musimy zacząć od edukacji w rodzinach i w najbliższym otoczeniu sąsiedzkim, ale i w szkołach. Takie działania podejmowane są w wielu miejscach na świecie, gdzie najmłodsi są uczeni między innymi tego jak reagować, gdy ich koledzy chcą dokonać zniszczeń. Często to niestety wandale nadają ton grupie rówieśników. Koledzy muszą się potrafić przeciwstawić złu i zwykłej głupocie. Tak samo ważny jest szacunek i odpowiedzialność za dobro, które udało się wypracować lokalnej społeczności.

Reklama

 

Lekcje obywatelskie

W amerykańskim stanie Arizona lekcje o przeciwdziałaniu wandalizmowi prowadzone są przez prawników-wolontariuszy w ramach edukacji prawnej. Kanadyjskie miasto Mississauga prowadzi od pierwszej klasy szkoły podstawowej lekcje uczulające uczniów na przestępstwa przeciwko mieniu, w tym kradzieże i wandalizm. Dane policji w Kanadzie konsekwentnie udowadniają, że wskaźniki przestępczości osiągają szczyt w późnym okresie dojrzewania i wczesnej dorosłości.

Gdy w Sanford w Karolinie Północnej zniszczono jedną ze szkół uczniowie sami naprawiali zniszczenia dokonane przez chuliganów, ucząc się w ten sposób odpowiedzialności obywatelskiej.

Reklama

Musimy zacząć od podstaw i edukować najmłodszych jak zły i głupi jest wandalizm. Inaczej nasze miasto zawsze będzie szare, bure i ponure i nic nie będzie warto w nim robić, a tego przecież nie chcemy. Taki jest mój mysłowicki punkt widzenia.

Marcin Stroński

Fot. Straż Miejska Mysłowice

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Roman R. - niezalogowany 2022-03-06 12:26:22

    Najlepszą karą dla młodocianych wandali to pracę społeczne pod ścisłym nadzorem.Powinni mieć na sobie kamizelki z napisem. TO NISZCZĘ MOJE MIASTO

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości