Dopiero co zakończyły się wiosenne remonty remontów, a miejskie place zabaw w Imielinie znów stały się celem wandali. Tym razem sprawca zostawił po sobie konkretny ślad – podpis „BOZO”. Burmistrz miasta, zamiast od razu dzwonić po policję, wybiera nietypową drogę i zaprasza autora bazgrołów do urzędu.
Mieszkańcy Imielina nie nacieszyli się długo odświeżoną infrastrukturą. W kwietniu miejskie place zabaw przeszły gruntowne renowacje, by służyć najmłodszym w nadchodzącym sezonie. Niestety, radość trwała krótko. Jak informuje urząd miasta, to już czwarty taki obiekt zniszczony w ciągu zaledwie kilku tygodni.
Na urządzeniach do zabawy pojawiły się charakterystyczne napisy. „Twórczość” nieznanego sprawcy, podpisującego się jako „BOZO”, nie spotkała się jednak z uznaniem urzędników. Wręcz przeciwnie – wywołała spore oburzenie, bo usuwanie takich napisów to koszty, które pokrywamy wszyscy z miejskiej kasy.
Włodarze Imielina postanowili jednak podejść do sprawy nieszablonowo. Zamiast standardowego zgłoszenia na komendę w Bieruniu, wystosowali do sprawcy publiczne zaproszenie.
– Mamy dla Ciebie dwie opcje – czytamy w oficjalnym komunikacie skierowanym do „BOZO”.
Pierwsza z nich to ścieżka polubowna. Burmistrz zaprasza autora napisów na herbatę (zakładając, że na kawę jest jeszcze za młody), by porozmawiać o szacunku do wspólnego mienia. To jednak nie wszystko. Elementem „rehabilitacji” miałaby być praca w Miejskiej Spółce Komunalnej. Kilka dni przy pielęgnacji zieleni i czyszczeniu placów zabaw ma pomóc wandalowi zrozumieć, ile wysiłku kosztuje utrzymanie miasta w czystości.
Druga opcja jest znacznie mniej przyjemna. Jeśli „BOZO” nie wykaże się cywilną odwagą i nie zgłosi się do urzędu, sprawa trafi w ręce bieruńskich policjantów. Miasto zapowiada też „wspólne śledztwo” z mieszkańcami.
Urząd miasta apeluje do wszystkich Imielinian: jeśli rozpoznajecie ten styl graficzny lub widzieliście kogoś malującego po zabawkach – reagujcie. Place zabaw to nasze wspólne dobro. Nie pozwólmy, by bezmyślne bazgroły psuły estetykę naszego otoczenia.
Czy „BOZO” skorzysta z zaproszenia na herbatę i wybierze honorowe rozwiązanie?
żet, fot. UM Imielin
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze