Reklama

Bończyk: zawsze pomagali innym. Dziś sami potrzebują wsparcia po pożarze

05/03/2026 09:45

4 marca w domu jednorodzinnym przy ul. Przybosia na Bończyku wybuchł pożar. Rodzina straciła dorobek swojego życia. Zawsze byli pierwsi, gdy ktoś potrzebował wsparcia. Dziś to oni potrzebują naszej pomocy.

Zapalił się gorący olej

O godz. 17.37 straż pożarna otrzymała zgłoszenie, że w domu jednorodzinnym przy ul. Przybosia zapalił się olej kuchenny. Po przybyciu na miejsce strażacy zastali pożar w kuchni , a ogień zaczął wydostawać na pozostałe części budynku.

Strażacy odłączyli gaz i prąd i ugasili pożar. Potem pomieszczenia zostały przewietrzone i oddymione oraz sprawdzone detektorem wielogazowym. Kiedy urządzenia nie wykryły niebezpiecznych gazów, mieszkańcy mogli wrócić do domu.

Na szczęście nikt nie został ranny. Dwie osoby, które w chwili wybuchu pożaru przebywały wewnątrz, opuściły budynek przed przyjazdem zastępów straży pożarnej. Wszyscy są cali i zdrowi, ale straty materialne są bardzo duże.

Reklama

Jak mówi mł. bryg. Wojciech Chojnowski z Komendy Miejskiej PSP w Mysłowicach, przyczyny wybuchu pożaru będzie ustalał biegły z zakresu pożarnictwa.

 

Pilnie potrzebna pomoc

Dom był zamieszkiwany przez 4 osoby – rodziców z dwójką dzieci. Zarówno oni, jak i najstarsze pokolenie tej rodziny, byli zaangażowani w pomoc potrzebującym. Są wolontariuszami stowarzyszenia Serce dla Świata.

- Nasi wolontariusze – trzy pokolenia jednej rodziny – od lat bez wahania angażują się w pomoc innym. Zawsze pierwsi, gdy ktoś potrzebuje wsparcia. Zawsze z sercem otwartym na drugiego człowieka. Niestety los w ostatnim czasie bardzo ich doświadczył. Najpierw choroba w rodzinie, a teraz pożar, który zniszczył większość pomieszczeń ich domu. W jednej chwili stracili dorobek życia… Zostali praktycznie z tym, co mieli na sobie. Dziś to oni potrzebują naszej pomocy – mówi prezes stowarzyszenia Piotr Olszowski, który apeluje o pomoc dla pogorzelców.

Reklama

W Internecie została zorganizowana już zbiórka środków na remont domu.

„Na szczęście wszyscy są bezpieczni, jednak straty materialne są bardzo poważne. Przed nimi długi i kosztowny remont, aby móc wrócić do normalności” - czytamy w opisie zbiórki.

Zebrane środki zostaną przeznaczone na remont zniszczonych pomieszczeń oraz przywrócenie ich do stanu umożliwiającego normalne funkcjonowanie. Każda, nawet najmniejsza wpłata, ma ogromne znaczenie i przybliża rodzinę do odbudowy domu oraz odzyskania poczucia bezpieczeństwa.

Reklama

Zbiórka darów rzeczowych

Fundacja Bajtel Mysłowice pomagają prosi także o pomoc rzeczową dla poszkodowanej rodziny. Potrzebne są kołdry i poduszki, ręczniki i koce, chemia domowa, garnki i patelnie, talerze i kubki oraz przybory kuchenne.

Dary można przynosić do siedziby fundacji przy ul. Bytomskiej 18a, do Zakładu Fotograficznego Ptasińska przy ul. Bytomskiej 3, do Katarzyny Polok-Marcol, ul. Ziętka 100, Szkoły Podstawowej nr 7 i Szkoły Podstawowej nr 3.

Kontakt telefoniczny: 570 943 899.

 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 06/03/2026 11:53
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości