Na 12 października społecznicy zapowiadają akcję protestacyjną przeciwko sprzedaży 4,4 hektara zielonego, miejskiego terenu na osiedlu w Brzęczkowicach.
Głosami 12 radnych PiS i WdM rada miasta 26 września zgodziła się na sprzedaż zielonej działki przy ul. Hlonda, pomiędzy Górką Słupecką a ul. Wały. Nieruchomością jest zainteresowany deweloper.
Z decyzją nie zgadza się wielu mieszkańców, nie tylko brzęczkowickiego osiedla. Nie chcą dopuścić do zabetonowania tej części dzielnicy i połączyli siły, aby zaprotestować przeciwko jej sprzedaży.
Pierwsze spotkanie społeczników odbyło się 2 października w kawiarni Amarantus w Brzęczkowicach. Tam ustalono plan działań.

- Zgodnie z procedurami powołaliśmy komitet obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej, którego celem jest złożenie uchwały uchylającej decyzję radnych o sprzedaży terenu przy Hlonda, Informacja o powstaniu komitetu w dniu 3.10.2024 r. została przekazana do urzędu miasta. Od tej pory mamy maksymalnie 30 dni, aby zebrać co najmniej 300 podpisów, które wraz z projektem uchwały złożymy do urzędu miasta. Wówczas projekt powinien trafić pod obrady i rada będzie podejmować decyzję, czy uchwałę z 26 września odwołać czy nie. Im więcej podpisów, tym większy nacisk społeczny na radnych, by zmienili decyzję - informuje Marcin Stroński, inicjator obywatelskiego ruchu w obronie brzęczkowickiego lasu.
Reklama
Informacje o listach do zbierania podpisów i wszystkie inne szczegóły na temat protestu znajdziecie w grupie Ratujmy brzęczkowicki las.
Będą protestować z transparentami
Na sobotę, 12 października mieszkańcy planują protest przeciwko sprzedaży działki. Chcą spotkać się w lesie z transparentami i w ten sposób nagłośnić akcję.
O szczegółach dotyczących protestu będziemy informować na bieżąco.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ciekawe czy Salata albo Panasiuk beda mieli odwage pojawic sie i skonfrontowac z mieszkancami.
Chyba zartujesz
Ludzie tyłu was tam jest kupcie ten teren i zasadzie tam kwiatki co za problem . Społecznicy za cudze pieniądze to samo było z lidlem na skotnicy też protestowali właściciel im powiedział kupcie ten teren odemnie możecie tam robić co chcecie mnie to jedno i jakoś nikomu na kupnie nie zależało . To jest tak jakk bym miał kolo siebie pole i blokował sąsiadowi sprzedaż bo nie che mieć sąsiada tylko pole ale kupić nie che żeby było pole
Z tą różnicą, że ta działka jest miejska. Czyli nas wszystkich. Chyba, że się mylę.
Do nie za logowany tylko to niektórzy mieszkańcy chcą zablokować sprzedaż a nie wszyscy ją się zgadzam i co a skoro chcą mieć prywatną działke z laskiem to niech ja kupią
Stefek dokładnie tak jak piszesz i podpisuje się pod tym. Nagle sobie przypomnieli "o kurde jest tam las" i nagle wszyscy zaczęli uwielbiać ten lasek. Ludzie jeśli teren zostal zgodnie z prawem wykupiony i teren jest przeznaczony na daną działalność, to niestety tak działa prawo. Nikt go nie łamie i zgodnie z prawem zostanie wybudowane osiedle. To chyba dobrze dla Mce?
Jakie cudze pieniądze, grunt należy do miasta, czyli do nas, a kasa i tak się rozpłynie we mgle jak te miliony, które tu spłynęły.
Zapraszam do zapoznania się z merytorycznym wywiadem na ten temat. https://fb.watch/u_FNqKpMrg/ Chłopak rozkłada pięknie ta całą nagonkę i pokazuje jak dobra dla rozwoju miasta będzie sprzedaż tej działki. W zamian dostaniemy coś zdecydowanie lepszego niż ten od lat zabrudzony teren. Jako mieszkaniec zdecydowanie popieram sprzedaż tej działki, mimo nagonki na którą niektórzy dali się nakręcić. Brawo Panie Sałata proszę wyciągnąć to miasto z długów nawet jeśli nie spodoba się to niektórym osobom, oraz pracować dla nas dalej i nie przejmować się nakręcanym hejtem !
Tylko przepustowość miasta Mysłowice jest już w kiepskim stanie jeżeli tam powstanie dodatkowych 200 mieszkań liczba samochodów prawdopodobnie wzrośnie o kolejne 400 gdzie te samochody będą musiały wjechać ,wyjechać dziennie z Mysłowic albo poruszać się bo naszych drogach druga sprawa to istniejąca infrastruktura drogowa nie jest przygotowana do ciężkiego ruchu w obrębie w/w działki wiec jedynie co miasto na tym zyska to kase na załatanie dziury budżetowej a polegniemy z rozjechanymi drogami wokół inwestycji jeszcze większymi korkami, mniej terenów zielonych, kolejna pato dewelopera itd..,.
W większości widzę te same twarze które wcześniej były zaangażowane w kampanię PO w mieście. No i już wiemy o co chodzi. PO znalazło sobie kolejny temat do jątrzenia i próbują przekonać ludzi na swoją stronę. Ciekawe kto się na to nabierze...
Chodzi o to, że ja, mieszkaniec Brzęczkowic chodzę tam z dziećmi na spacery i chcę żeby ten stan rzeczy się nie zmienił. Jednocześnie zależy mi, tak jak chyba wszystkim mieszkańcom, żeby miasto wyszło z długów. Tylko nie chcę, żeby odbyło się to kosztem pozbycia się terenów zielonych zaraz pod moim domem. Nie ma tu żadnej polityki. Tylko tyle i aż tyle.
Ma pan rację ciągle tylko jątrzą i sieją nienawiść a na protestach ciągle te same gemby.
I za miesiąc Dariusz ogłosi sukces. Nagra filmik i powie: kochani mieszkańcy. Wasze głosy są dla mnie najważniejsze dlatego wspólnie z radnymi podjąłem decyzję aby nie sprzedawać działki. Zapomnijcie że To będzie zasługa radnych KO. Będzie wszędzie ogłoszone W radni PiS i WdM podjęli decyzję o nie sprzedawaniu terenu.
I za miesiąc Dariusz ogłosi sukces. Nagra filmik i powie: kochani mieszkańcy. Wasze głosy są dla mnie najważniejsze dlatego wspólnie z radnymi podjąłem decyzję aby nie sprzedawać działki. Zapomnijcie że To będzie zasługa radnych KO. Będzie wszędzie ogłoszone W radni PiS i WdM podjęli decyzję o nie sprzedawaniu terenu.
Ma Pan rację,,,,,,,
Ludzie mają wiecznie pretensje a do tego ta banda PojebówObrażonych z ekoświrami na czele oni by miasto wyciągali na prostą buuuuu haha ciekawe jak szkoda że za pana Edka przepychali wszystko jak szło! Bądźmy realistami i mówmy szczerze taki mamy klimat hihi
Trochę późno. Taka taka akcja powinna zostać zorganizowana przed sesją. Żeby wywrzeć presję na przynajmniej niektórych radnych. Teraz to już musztarda po obiedzie. Szczególnie, że Darek "obiecał", że środki ze sprzedaży przeznaczy na budowę hali dla Zespołu Szkół specjalnych. I już słyszę tą narrację dariuszowców: najpierw radni a teraz nawet mieszkańcy chcą pozbawić dzieci niepełnosprawne tak potrzebnej hali sportowej. Uprawianie polityki kosztem niepełnosprawnych dzieci ble ble ble
Trzeba było organizować akcję protestacyjną przed sesją, żeby wywrzeć presję przynajmniej na części radnych. Przecież projekt uchwały był znany od dłuższego czasu. Teraz trochę musztarda po obiedzie. Szczególnie, że Darek "obiecał", że środki ze sprzedaży działki przeznaczy na budowę hali sportowej przy zespole szkół specjalnych. Już słyszę tą retorykę dariuszowców: najpierw radni a teraz mieszkańcy Brzęczkowic chcą pozbawić dzieci niepełnosprawne tak potrzebnej hali sportowej. Jest to haniebne i po prostu niegrzeczne. To robienie polityki kosztem niepełnosprawnych dzieci itd. ble ble ble
Darek Ci nawet księzyc i gwiazdke z nieba obieca...byle miał prywatne profiyty
Niech zagospodarują budynek centrali telefonicznej na Brzęczkach, co wyglądem straszy już od tylu lat, a nie zabierać resztki zieleni
A co ma miasto do prywatnej własności prywatnej firmy?
Do Stefek Burczymuca. Nie no.. Jak Ty jesteś za to sprzedajemy. Przecież to Ty! Rozumiem, że jesteś wszyscy, albo wiekszość. Poza tym protestujący raczej chcą żeby ta działka była ďalej wszystkich tak jak teraz. Po co nam miasto, rada itp jak nie będzie nic wspólnego?
Hahaha. Niedoszły radny z ramienia PO i który jest pismakiem tygodnika CT organizuje protest przeciwko decyzji Rady Miasta. Tej Rm do której ww człowiek nie dostał się w ostatnich wyborach, ponieważ otrzymał zawrotne 179 głosy poparcia. No żodyn się nie spodziewoł, żodyn.
Jakie było moje zdziwienie kiedy w piątek w mojej skrzynce pocztowej znalazłam ulotkę z urzędu miasta Mysłowice w sprawie sprzedaży działki położonej tuż obok mojego bloku na ul. B. Wały. Panie Prezydenci nie ma Pan na co wydawać pieniądze tylko na ulotki, można było te pieniądze lepiej spożytkować. Wstyd Panie Prezydenci. Wystarczyło zrobić konsultacje społeczne z mieszkańcami dzielnicy Brzęczkowice, a nie za ich plecami sprzedawać tereny zielone, gdzie mieszkają zwierzęta (sarny, listy, zające, dzięcioły) i z których często korzystają mieszkańcy dzielnicy Brzęczkowice spacerując do trójkąta trzech cesarzy. Poza tym w ulotce piszecie Państwo, że przyniesie szereg korzyści finansowych, dla kogo na pewno nie dla mieszkańców bloków mieszczących się zaraz przy samej działce. To właśnie tereny zielone zwiększają atrakcyjność tych terenów. Człowiek zawsze może zrelaksować się spacerując wśród przyrody, a nie idąc wzdłuż ulicy wdychając spaliny samochodów. Odnosząc się do Państwa sformułowania w samej ulotce dot. „(…) tworzenia dla mieszkańców tej części Brzęczkowic kolejne piękne tereny zielone do spacerów i spędzania wolnego czasu” Pan Panie Prezydencie i Radni Miasta Mysłowice zaprzeczacie sami sobie, jak można pisać takie bzdury skoro podejmujecie działania zmierzające do wycięcia w pień lasu, który znajduje się na tym terenie. Co ze zwierzętami tam mieszkającymi, gdzie mają podziać się skoro coraz więcej betonujecie. Mają chodzić po osiedlu. Tak jak ostatnio stado dzików z którymi zmagali się ostatnio mieszkańcy dzielnicy. Dlaczego nie wykorzystacie terenów Mysłowic, które niszczeją np. tereny pokopalniane, centrum Mysłowic. Tam powinno się odbudowywać atrakcyjność tych terenów. Poza tym Panie Prezydencie już raz Pan pokazał jak tworzy się piękne tereny zielony do spacerów wycinając drzewa wzdłuż ulicy Ks. K. A. Hlonda na której budowana była ścieżka spacerowo – rowerowa. Nie posadzono w zamian żadnych drzew ale za to ważne, że powstała ścieżka spacerowo-rowerowa.
W rankingu ogólnopolskim Gmin dobrych do życia uwzględniającym wszystkie miejscowości jesteśmy na 821 miejscu, natomiast otwieramy listę miast najgorszych do życia w województwie śląskim. Jeśli chodzi o tereny zielone to ķąpieliska Słupna, na Wesołej czy Hubertus to jest jaskrawa wizytówka p. prezydenta ze swoją ekipą. Mieszkańcy Brzęczkowic mają 100 procent racji protestując. Na szczęście następnej kadencji nie będzie . Ciekawe, jakie brudy wyjdą po zmianie obecnych zarządców miasta. Pozdrawiam wszystkich.
Trzeba się surowo przeciwstawić niszczenia przyrody, wycinaniu lasu, degradacji środowiska przez skorumpowanych polityków. Zamiast bloków chcemy parki, zamiast markietów, checemy basen w Mysłowicach. Chcemy mieć miejsce do aktywnego i relaksującego wypoczynku. Nie potrzebujemy dodatkowe asfaltu i kostek brukowych, potrzebujemy zielonej trawy i przestrzeni.
Ciekawe czy Salata albo Panasiuk beda mieli odwage pojawic sie i skonfrontowac z mieszkancami.
Chyba zartujesz
Ludzie tyłu was tam jest kupcie ten teren i zasadzie tam kwiatki co za problem . Społecznicy za cudze pieniądze to samo było z lidlem na skotnicy też protestowali właściciel im powiedział kupcie ten teren odemnie możecie tam robić co chcecie mnie to jedno i jakoś nikomu na kupnie nie zależało . To jest tak jakk bym miał kolo siebie pole i blokował sąsiadowi sprzedaż bo nie che mieć sąsiada tylko pole ale kupić nie che żeby było pole