Reklama

Bardzo ważna kultura

15/04/2023 10:13

Czym byłoby społeczeństwo obywatelskie bez kultury? Czy możliwa byłaby aktywność społeczności lokalnych bez wsparcia miejscowych domów kultury? Kultura to przecież koncerty, spektakle teatralne, projekcje filmowe, wystawy, ale też zajęcia muzyczne i artystyczne dla dzieci, młodzieży i dorosłych, szczególnie seniorów. Czy jakiekolwiek miasto może żyć aktywnie bez kultury?

Bez kultury nie istniejesz

W całym kraju działa według Głównego Urzędu Statystycznego 2185 domów kultury, z czego w samym województwie śląskim to 179 takich instytucji. To pokazuje, że zdecydowana większość gmin nie wyobraża sobie istnienia bez jednostki zajmującej się rozwojem kulturalnym mieszkańców. Zresztą zgodnie z zapisami ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej, prowadzenie działalności kulturalnej należy do obowiązków samorządu terytorialnego.

Nasz MOK

W Mysłowicach rolę takiej instytucji pełni Mysłowicki Ośrodek Kultury powołany w 2011 roku w wyniku połączenia Mysłowickiego Ośrodka Kultury i Sztuki „Trójkąt” oraz Miejskiego Centrum Kultury. Poza główną siedzibą, która obsługuje północne dzielnice Mysłowic, MOK posiada 5 filii, na: Brzezince, Brzęczkowicach, Dziećkowicach, Morgach i Wesołej. Kiedyś filii było więcej, ale cięcia finansowe zrobiły swoje.

Reklama

Animatorzy prowadzą w filiach zajęcia taneczne, wokalne, malarskie, plastyczne, teatralne, szachowe, rękodzielnicze, uczą gry na instrumentach. Choć za część z tych warsztatów trzeba zapłacić, to na szczęście nie są to wygórowane sumy.

Niestety kultura w wielu miejscach, w tym w Mysłowicach jest zwyczajnie niedoinwestowana, więc z jednej strony w jakimś stopniu musi być odpłatna, zaś z drugiej ludzie nie szanują tego co otrzymują za darmo, nawet jeśli taka usługa cechuje się wysoką jakością.

Jak może radzić sobie kultura w tak niełatwych dla niej finansowo czasach? Domy kultury – podobnie zresztą nasz MOK – komercyjnie wynajmują swoje pomieszczenia – sale widowiskowe, bankietowe, czy szkoleniowe. Pracownicy dwoją się i troją w poszukiwaniu funduszy grantowych – choćby z programów Narodowego Centrum Kultury, pozyskują mecenasów kultury wśród lokalnych przedsiębiorców. Bywa, że drobnego wsparcia udzielają także rady dzielnic, w których działają filie MOK.

Reklama

Ponadto kultura ze względu na mocno napięty budżet nie może niestety proponować zatrudnionym osobom konkurencyjnych, rynkowych stawek wynagrodzeń. Pracownicy wykonują też szereg obowiązków, które w normalnych warunkach realizowałoby co najmniej kilka osób. Można więc powiedzieć, że w kulturze pracują osoby z pasją, kochające to co robią, prawdziwi lokalni patrioci, za co ogromny szacunek.

Pieniądze nie są najważniejsze

Sytuacja Mysłowic niestety nie jest wyjątkowa na tle całego kraju, bo pieniędzy jest zwyczajnie za mało. Kultura zawsze będzie branżą generującą koszty i poza nielicznymi sytuacjami nie zarobi na siebie. Za to ofiaruje coś o wiele cenniejszego: niezapomniane wrażenia, obycie kulturalne mieszkańców, integrację lokalnej społeczności, ochronę dziedzictwa przeszłości. To wartości bezcenne. Bez działalności MOK, czy Muzeum Miasta trudno wyobrazić sobie budowanie tożsamości Mysłowic.

Reklama

Stąd uważam, że na kulturze, szczególnie w naszym mieście, oszczędzać zwyczajnie nie można. Podobnie warto godnie wynagrodzić trud osób związanych z rozwojem kultury w Mysłowicach, a bliższej lub dalszej przyszłości z pewnością budowanie wrażliwości zaprocentuje dla nas wszystkich. Bo dzięki kulturze możemy być dumni z Mysłowic. Taki jest mój mysłowicki punkt widzenia.

Marcin Stroński

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości