Po barbórce szykujemy się do radosnych świąt Bożego Narodzenia. Przejrzycie gazetę i popatrzcie, ile życzeń składają Wam różni znani ludzie w mieście. A już na pewno są to ci, którzy dobrymi życzeniami żyją i starają się mieć nadzieję na lepsze jutro. Potem już tylko krok do zakończenia tego roku i rozpoczęcia nowego.
Tradycyjny Sylwester i wejście w nowy rok to nie tylko czas na życzenia, ale i na dobre postanowienia, składanie obietnic sobie i wszystkim dla nas ważnym. Ja też mam dla Was życzenia. Na początek te zwyczajne, ludzkie. Życzę Wam — naszym czytelnikom — dobrego zdrowia, pomyślności, błogosławieństwa Bożego i wszystkiego naj!, o czym tylko marzycie.
Mam też życzenia dla Was jako mieszkańców naszego miasta. Niezmiennie życzę Wam, byśmy doczekali jego świetności i nie musieli spłacać niebotycznych kredytów branych od lat na pomysły naszych włodarzy.
Brak długów to być może życzenia niezbyt wygórowane, ale za to ważne dla życia w tym mieście. To jednak nie wszystko. Czego zatem Wam życzę?
By ulica Bytomska tętniła życiem mieszkańców w fachowo wyremontowanych i zaludnionych budynkach, a gwar przedsiębiorców w ich lokalach użytkowych świadczył, że miasto żyje;
By wyremontowane tory tramwajowe dudniły przyjemnym dla ucha stukotem szyn, a mknące po nich tramwaje były wypełnione;
By w ich wagonach kłębili się turyści, którzy chcą dostać się do historycznego traktu, poczynając od dworca kolejowego przez Przewiązkę, aby pomaszerować Promenadą aż do Trójkąta Trzech Cesarzy. No może robiąc sobie krótką przerwę na Górce Słupeckiej, gdzie poza kilkoma ławkami i paleniskiem do grilla będą mogli poczytać o historii tej części miasta z odpowiednio wkomponowanych w teren tablic z historycznymi zdjęciami;
By mysłowicki rynek wrócił do dawnej świetności, a historyczna już niemal metalowa konstrukcja nie musiała służyć za stelaż na noworoczne światełka;
By dzielnica Piasek rozkwitła i prowadziła do pięknego Parku Zamkowego, zapraszając przy okazji na mecze piłki nożnej rozgrywanej przez powstałą z kolan Kocinę;
By mysłowickie kąpieliska wróciły do dawnej świetności, a nasze dzieci, zamiast w dmuchanych basenikach mogły sprawdzać swoje pływackie umiejętności w pięknym basenie z czystą wodą;
By mieszkania komunalne służyły mieszkańcom, a nie wyludniane, niszczały w coraz większym zakresie przez niezrozumiałe decyzje mysłowickiego MZGK;
By już nigdy mieszkańcy naszego miasta nie musieli organizować zbiorowych protestów, walcząc o swoje prawa jak w przypadku boju o Brzęczkowicki las, zachowanie skweru na Ćmoku, budowę hali sportowej dla niepełnosprawnych uczniów Zespołu Szkół Specjalnych, czy o pozostanie w lokalach komunalnych, w których mieszkali od kilkudziesięciu lat, a które musieli nagle opuścić;
By mieszkańcy naszego miasta byli dla włdz podmiotem a nie przedmiotem ich działania.
Zapewne do tych życzeń niejeden z Was dopisałby wiele innych. Myślę jednak, że te wypisane to podstawa normalnego funkcjonowania miasta. I wcale przy tych włodarzach niełatwa do spełnienia. By jednak to wszystko mogło się stać, mam specjalne życzenie dla naszych włodarzy.
Zmieńcie panowie preferencje i zamiast na siebie, nakierujcie swoją uwagę na mieszkańców i ich potrzeby. Dajcie sobie pomóc, słuchając uważnie rozsądnych racji opozycyjnych radnych, które padają nie tylko na komisjach, ale i sesjach. Przyjdźcie do zwykłych mieszkańców i posłuchajcie ich preferencji w sprawach miasta. A tak naprawdę, wejdźcie wreszcie w buty wynajętych zarządców miasta, a wyjdźcie z roli jego właścicieli.
Nie będziecie wówczas kolejny raz musieli budować budżetu miasta na nieprawdziwych danych, zapewniających mu przeżycie co najwyżej na kilka miesięcy następnego roku.
Co daję pod rozwagę.
Grażyna Haska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze