Ponad 600 wniosków i 5 mln zł na dopłaty do wymiany pieców. Brzmi nieźle, ale niestety miejski program dopłat może okazać się porażką. Miasto ciągle czeka na pożyczkę z WFOŚiGW, by go w pełni zrealizować.
Jak uspokaja prezydent Dariusz Wójtowicz, już jesteśmy w ogródku i witamy się z gąską, a tym czasem umowy pożyczki nadal nie ma i wiedza o tym czy na pewno będzie nadal niepewna.
Kompletny wniosek o jej udzielenie trafił do WFOŚiGW 28 czerwca - po dwóch miesiącach od podjęcia uchwały o zaciągnięciu pożyczki, i w kilka dni po czerwcowym posiedzeniu rady nadzorczej funduszu. Kolejne posiedzenie rady nadzorczej odbyło się 9 lipca. Jeśli mysłowicki wniosek trafił pod jej obrady, wyniki podjętych decyzji zostaną ogłoszone najwcześniej w końcu miesiąca.
Obawy wydają się uzasadnione
7 kwietnia 2017 - Sejmik Województwa Śląskiego podjął tzw. uchwałę antysmogową, która narzuca obowiązek wymiany pieców starszych niż 10-letnie lub nieposiadających tabliczki znamionowej w terminie do 31 grudnia 2021 r.
Marzec 2021 - Rada Miasta Mysłowice podejmuje uchwałę i zobowiązuje prezydenta miasta do zaciągnięcia pożyczki w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Pożyczka w wysokości 3,5 miliona, wraz z wcześniej przeznaczoną na ten cel kwotą 1,5 mln miała zaspokoić większość chętnych ubiegających się o dopłaty.
28 kwietnia 2021 - wchodzi w życie poprawka do marcowej uchwały Rady Miasta Mysłowice w sprawie zaciągnięcia pożyczki z WFOŚiGW. Wykonanie uchwały powierza się prezydentowi.
25 czerwca 2021 - zebranie Rady Nadzorczej WFOŚiGW. Podczas posiedzenia rozpatrywane są poprawnie złożone wnioski o dofinansowanie zadań inwestycyjnych powyżej 512 tys. złotych. Z powodu braków formalnych mysłowicki wniosek nie zostaje rozpatrzony.
28 czerwca 2021 - dopiero w tym dniu gmina składa do WFOŚiGW uzupełnienie do niepoprawnie wcześniej złożonego wniosku.
Mieszkańcy Mysłowic, by skorzystać z dotacji muszą do końca listopada wymienić stare piece na nowe i rozliczyć inwestycję. Tymczasem przez ponad pół roku prezydent zdążył zrealizować zaledwie 66 wniosków mieszkańców z 647 złożonych w tym roku. Pieniędzy zabezpieczonych w miejskim budżecie wystarczy jeszcze dla 155 osób, które złożyły wnioski roku ubiegłym.
Czy mieszkańcy Mysłowic ubiegający się o dopłaty zostaną na lodzie i nie będą mogli wymienić pieców w terminie? - Jeśli nie zdążą, od przyszłego roku nie będą mogli korzystać z przestarzałych kotłów i będą narażeni na sankcje karne – alarmuje Mysłowicki Alarm Smogowy - nieformalny i ponadpartyjny ruch społeczny, który od stycznia 2017 roku informuje mieszkańców o problemach związanych z zanieczyszczonym powietrzem w naszym mieście.
Jasno trzeba powiedzieć, że problem z „kopciuchami” nie dotyczy tylko osób, które chcą wymienić je na nowe piece, ale również tych, którzy zmuszeni są oddychać zatrutym powietrzem.
sh
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Z powodów formalnych Mysłowic wniosek nie przeszedł ................. Kto w urzędzie ma takie kompetencje czyli pisał te wnioski czy jeszcze pisze inne Przecież to jest konkretna osoba której zawdzięczamy mniej kasy ,czyli więcej smrodu z kotłów.
Z powodów formalnych Mysłowic wniosek nie przeszedł ................. Kto w urzędzie ma takie kompetencje czyli pisał te wnioski czy jeszcze pisze inne Przecież to jest konkretna osoba której zawdzięczamy mniej kasy ,czyli więcej smrodu z kotłów.