Mysłowice znalazły się pod ścianą. Prezydent Miasta, Dariusz Wójtowicz, zapowiedział, że aby utrzymać normalne funkcjonowanie szkół i przedszkoli, będzie musiał sięgnąć po gigantyczną pożyczkę – aż 44,6 miliona złotych!
Dlaczego? Jak twierdzi Wójtowicz – winny jest system. Rząd przekazuje samorządom zbyt małe pieniądze na oświatę, a koszty rosną jak szalone. Tylko w tym roku Mysłowice muszą dopłacić do szkół i przedszkoli ponad 160 milionów złotych! To niemal jedna czwarta całego budżetu miasta.
„Nie mamy wyboru. Bez pożyczki nie zapewnimy dzieciom i nauczycielom normalnego funkcjonowania” – tłumaczy prezydent.
Lista problemów jest długa: podwyżki dla nauczycieli, inflacja, rachunki za prąd, pomoc psychologiczna i kształcenie specjalne. Do tego obowiązkowe dotacje dla placówek niepublicznych.
Mysłowice nie są wyjątkiem – Katowice zadłużyły się już na 380 milionów, Bytom na 170, a Częstochowa na 148. Ale czy to pociesza mieszkańców?
Mysłowiczanie pytają wprost: kto odpowiada za to, że nasze miasto musi się zadłużać, zamiast inwestować w drogi, bezpieczeństwo czy sport?
Wójtowicz przekonuje, że winny jest system i brak odpowiedniego finansowania z budżetu państwa. Zapowiada też, że razem z innymi prezydentami będzie apelował do rządu o zmiany.
Jedno jest pewne – dług rośnie, a rachunek zapłacą mieszkańcy.
W nagraniu powiedział:

Drodzy Mysłowiczanie,
Chcę dziś poruszyć sprawę, która dotyczy nas wszystkich – sytuację budżetową naszego miasta.
Nie jest ona wynikiem błędnych decyzji samorządu, ale konsekwencją czynników, na które niestety nie mamy wpływu. Najważniejszym z nich są zbyt niskie środki przekazywane przez rząd, które nie pokrywają realnych kosztów zadań spoczywających na gminach.
Największe braki generują szkoły i przedszkola. W tym roku miasto Mysłowice musi dopłacić do oświaty ponad 160 milionów złotych. To ogromna kwota, która wprost obciąża nasz budżet i uniemożliwia swobodne inwestowanie w inne dziedziny – w infrastrukturę, bezpieczeństwo, kulturę czy sport.
Dlatego, aby zachować płynność finansową i zapewnić dzieciom oraz nauczycielom normalne funkcjonowanie placówek, jesteśmy zmuszeni sięgnąć po pożyczkę w wysokości 44 milionów 600 tysięcy złotych. To nie jest decyzja łatwa, ale odpowiedzialna.
Dlaczego koszty tak rosną? Powody są niezależne od nas: rosnące wynagrodzenia nauczycieli i pracowników administracji, inflacja, wysokie ceny energii, zwiększone potrzeby w zakresie pomocy psychologiczno-pedagogicznej oraz kształcenia specjalnego. Obowiązkowe dotacje dla placówek niepublicznych to jeden z największych kosztów.
Podobne decyzje podejmują także inne miasta – Katowice zadłużyły się na 380 milionów zł, Bytom na 170 milionów, a Częstochowa na 148 milionów. Widać więc wyraźnie, że to problem systemowy, a nie lokalny.
Drodzy Państwo, gdybyśmy nie podjęli tej decyzji, braki w finansowaniu oświaty odbiłyby się na innych sferach życia publicznego – na inwestycjach, bezpieczeństwie, drogach czy pomocy mieszkańcom. Dlatego musimy działać w ten sposób, by chronić całość funkcjonowania miasta.
Zapewniam Was – jako prezydent biorę odpowiedzialność za to, by Mysłowice mogły się rozwijać mimo trudnych warunków zewnętrznych. Jednocześnie jasno mówię: potrzebne są systemowe zmiany i większe wsparcie ze strony państwa, o co będziemy apelować wspólnie z prezydentami miast w całej Polsce.
Jak wiecie, wielokrotnie informowaliśmy rząd i osoby odpowiedzialne za finanse państwa, że samorządy bez zmian systemowych w finansowaniu oświaty nie są w stanie normalnie funkcjonować.
Podkreślam raz jeszcze: w tym roku Mysłowice z budżetu o wartości około 660 milionów zł muszą dołożyć aż 163 miliony do oświaty. To ogromne obciążenie, któremu – tak jak inne miasta – nie byliśmy w stanie w tym roku podołać.
Pod postem prezydent wyłączył możliwość komentowania.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Prezydent upolitycznił oświatę, w szkołach, przedszkolach na stanowiska, powrzucał swoich znajomych i uwaga swoją partnerkę (brak wyksztalcenia w kierunku). W planach ma zrobienie z niej Dyrektora w trybie nadzwyczajnym. Oczywiacie stanowiska te są tylko na papierze. Z budżetu miasta finansuje prywatne przedszkola. Niewiem dlaczego nikt o tym nie pisze. Prosze o zweryfikowanie informacji.
Ale to że w przedszkolu pracowała już zanim została jego partnerka to wiesz ??
w tym mieście nic mnie już nie (z)dziwi.
jak zagłosuje opozycja?
w BIPie jest planowany termin spłaty zadłużenia. Ciekawe, czy dożyję.
Ile takich nadzwyczajnych sesji jeszcze będzie? Zwoływanych w celach finansowych?
Ojj biedny pan Prezydent tyle hejtu znów nie na niego wyleje za długo letnie zadłużenie miasta. Biedny ten nasz Prezydent przecież chciał dobrze a wyszło jak zawsze, przecież to nie jest jego wina że zarządzać mądrze nie potrafi.
Naj wyższy czas by do urzędu wszedł zarzad komisaryczny ,albo wymiana prezydentów na nowsze modele
Przecież ten ersatz od 30 lat ( tak jak niektórzy "radni"), bez przerwy w zasiadaniu, ni innego nie robi tylko zadłużać miasto czyli Nas
To nie system jest winny tylko brak spójności i wiedzy w zarządzaniu oraz masa niezrozumiałych decyzji scieżki zieleń imprezy skoro nie ma pieniędzy na oświatę i spłaty zobowiązań pudrowanie nosa i tyle PORAŻKA miasto umiera ... przykre ale prawdziwe bo nie mają zarządcy
ale skąd to zdziwienie. To było wiadomo od dawna. Gdybym nie była pewna że zaplanował tą dramę to pomyślałabym, że jest zwyczajnie nieudolny.
Kiedy wreszcie komisarz w tym umęczonym i nędznym mieście?
A nie było możliwe zrealizować budżetu w kształcie zaproponowanym przez RIO? Byłyby te same kłopoty?
Najwyższy czas, by parafie płaciły wypłaty tych co uczą religii. Rocznie to spora kwota. Co najmniej 1 mln można by oszczędzić rocznie.
Prezydent upolitycznił oświatę, w szkołach, przedszkolach na stanowiska, powrzucał swoich znajomych i uwaga swoją partnerkę (brak wyksztalcenia w kierunku). W planach ma zrobienie z niej Dyrektora w trybie nadzwyczajnym. Oczywiacie stanowiska te są tylko na papierze. Z budżetu miasta finansuje prywatne przedszkola. Niewiem dlaczego nikt o tym nie pisze. Prosze o zweryfikowanie informacji.
Ale to że w przedszkolu pracowała już zanim została jego partnerka to wiesz ??
w tym mieście nic mnie już nie (z)dziwi.