Reklama

Tam gdzie dialog, tam rozwój

23/06/2024 12:30

Moja wizyta w USA zaowocowała spotkaniami i rozmowami z samorządowcami i mieszkańcami różnych miast i miasteczek. Jedną z takich miejscowości było malownicze i spokojne Northfield położone w południowej części stanu Minnesota. Czego brakuje Mysłowicom, by być jak Northfield?

Aktywność ludzi

Odwiedziny w Northfield rozpoczęliśmy od spotkania w ratuszu z grupą zaangażowanych mieszkańców oraz z panią burmistrz Rhondą Pownell. Obywatele miasteczka opowiadali naszej grupie studyjnej z Polski, że szereg lat temu tutejsze dzieci mogły się ślizgać na zamarzniętej pobliskiej rzece Cannon, lepić bałwany i rzucać się śnieżkami. Zdjęcia, które prezentowali, zazwyczaj jeszcze w czarno-białych barwach ukazywały nieistniejący już świat. Northfield nie widziało mroźnej zimy od dawna, a współczesne dzieciaki nie mają pojęcia co to zabawy w śniegu. – Wtedy zorientowaliśmy się na własnej skórze, że klimat się ociepla i postanowiliśmy zrobić, co w naszej mocy, aby ratować środowisko – mówi nam jeden z mieszkańców Bruce Andreson. W sprawę zaangażowała się cała lokalna społeczność bez względu na poglądy polityczne.

Reklama

Mieć plan

I tak mieszkańcy oraz samorządowcy z Northfield postawili przede wszystkim na czystą energię, którą do 2030 roku będą pozyskiwać bez udziału paliw kopalnych, zaś do 2040 roku cała społeczność będzie wolna od emisji gazów cieplarnianych. W tym celu mieszkańcy stawiają na przydomową fotowoltaikę, a samorząd przy wsparciu kadry naukowej miejscowego uniwersytetu St. Olaf College oraz prywatnych inwestorów zbudował wiatraki, farmę fotowoltaiczną, zaś do ogrzewania lub klimatyzacji uruchomili system do korzystania ze źródeł geotermalnych. Powstają także pomniejsze projekty związane z segregacją śmieci, kompostownikami, coraz liczniejszymi stacjami ładowania dla samochodów elektrycznych oraz rozbudową ekologicznego transportu publicznego.

Reklama

Władze 20-tysięcznego Northfield przygotowały wieloletnią strategię ekologiczną, a w jej tworzenie i realizację zaangażowali się lokalsi. Dzięki temu obywatele mają tańszą, ale też w pełni czystą energię elektryczną, ich jakość życia się nie pogorszyła, a środowisko ma się lepiej. Czy działania w Northfield powstrzymają zmiany klimatyczne? Pewnie nie, jednak gdyby pomysły z Northfield skopiowano w wielu samorządach, takie nadzieje na uratowanie planety mogłyby się pojawić.

Samorządowcy i mieszkańcy razem

Reklama

Co najważniejsze w Northfield samorządowcy, zarówno pani burmistrz Rhonda Powell, a także 6 radnych i reprezentanci do władz stanu Minnesota słuchają głosu mieszkańców, konsultują się, budują strategię wspólnie. To dialog, rozmowa i współpraca pomagają w tym, że mieszkańcom żyje się lepiej.

Bądźmy jak Northfield

Niestety w Mysłowicach coraz częściej dochodzą do mnie głosy, że prezydent zamiast rozmowy wybrał drogę zemsty na tych, którzy nie poparli go w wyborach. To niewyobrażalne, szczególnie w demokracji. Takie zachowanie gasi aktywność społeczną i miasto zwyczajnie nie może się rozwijać. Poprzez swoje kompleksy prezydent skazuje Mysłowice na porażkę.

Reklama

Mam nadzieję, że Dariusz Wójtowicz wysłucha błagalnych modlitw radnego Grzegorza Sałaty i zacznie się zachowywać dorośle i koncyliacyjnie, jak na włodarza dumnego miasta przystało. Bądźmy jak Northfield. Taki jest mój mysłowicki punkt widzenia.

 

Marcin Stroński

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości