Reklama

Światowe arcydzieło sztuki zegarowej jest w Mysłowicach (cz. 2)

31/12/2025 13:08

W jakich okolicznościach zegar trafił do Mysłowic? W 1880 r. Siegfried Weiss założył w Mysłowicach sklep i warsztat zegarmistrzowski przy ówczesnej Plesserstrasse 2. Miasto wchodziło w złoty okres historii.

Ulica Pszczyńska stała się prestiżowym traktem z najlepszymi sklepami. Wszystko wskazuje na to, że Weiss zakupił zegar jako formę reklamy własnej działalności. Zegar umieszczono na stałe w witrynie.

Charakterystycznym elementem są w nim małe zegary umieszczone wokół dużej tarczy. Przedstawiają aktualne godziny w Londynie, Moskwie, Delhi, Tokyo, Honolulu, San Francisco, New Yorku, i Buenos Aires. Tarcze zegarów ozdabia ornamentyka w postaci pozłacanych elementów mosiężnych.

Pamiętajmy, że w tym czasie do miasta przyjeżdżali turyści, w 1894 r. Max Weichmann założył Biuro Emigracyjne. Wszyscy oni – turyści, emigranci, a także mieszkańcy mogli zatrzymać się przy witrynie i sprawdzić, która godzina jest w czołowych miastach świata.

Reklama

Po 1922 r. Mysłowice przyłączono do Polski. Siegfried Weiss, jako Żyd utożsamiający się z kulturą Niemiec opuścił miasto. Sklep odkupił Konrad Garnczarzyk. Był zegarmistrzem. Zegar pozostał jako element wystroju witryny w międzywojniu. Konrad Garnczarzyk figurował jako miejscowy zegarmistrz w wykazie rzemieślników z czasów okupacji. Po 1945 r. z wiadomych względów musiał opuścić miasto. Sklep odkupił Wacław Budziński, jednakże cenny zegar został własnością miasta.

W 1962 r. zorganizowano w Planetarium Śląskim Światową Wystawę Astronomiczną. Zegar wypożyczono z Mysłowic do Chorzowa. Tam pozostawał do 2007 r. Sprawą zainteresowali się Grzegorz Osyra – prezydent miasta i Adam Plackowski – dyrektor muzeum. Udało się go odzyskać.

Reklama

Przeprowadzono gruntowną renowację. Kierował ją Mieczysław Budziński. Współpracowali: Franciszek Wiegand, Damian Myśliwiec, Marian Kiljan. Elementy ornamentyki odrestaurowała firma odlewnicza Jerzego Rojka, pracownia złotnicza Jacka Walczyka, pracownia emalierska Henryka Pawlika oraz zakład ślusarski Piotra Sowy. Nadzór sprawował Piotr Sworzeń - konserwator zabytków metalowych w Muzeum Śląskim. Transport specjalistyczny zegara z Chorzowa do Mysłowic wykonał Bartłomiej Domiter. Fachowej pomocy w opisie historii udzielił Adam Mroziuk (ze Świebodzic), Gerard Sacherski (kolekcjoner i miłośnik zegarów z Mysłowic) oraz Helena Witecka (kustosz muzeum miasta). Mysłowiczanin Jan Dziuban wykonał dla muzeum aranżację repliki witryny sklepowej Siegfrieda Weissa. Tak zostało do dziś.

W witrynie muzealnej z zegarem strefowym umieszczano w kolejnych latach następne zabytkowe zegary różnych firm oraz akcesoria związane ze sztuką zegarmistrzowską, w tym m.in. szafkę na narzędzia ze sklepu Władysława Garn (znany mysłowicki zegarmistrz). Muzeum zakupiło ponadto kilka mniejszych zegarów firmy Gustav Becker. Powstała w ten sposób kolekcja tematyczna zegarów, jedna z najbardziej prestiżowych w Polsce.

Reklama

Po sprowadzeniu zegara strefowego do Mysłowic dużo pisały o sprawie media. Z muzeum skontaktowała się prywatna osoba z Hamburga, która potwierdziła posiadanie niemal identycznego egzemplarza w swojej kolekcji. Pamiętajmy, że Hamburg był jednym z miejsc tranzytowych emigrantów w drodze do Ameryki. Hamburg, podobnie jak Mysłowice był związany tematycznie z emigracją zamorską.

Przyjacielem zegara i muzeum zarazem, był przez wiele lat p. Mieczysław Budziński – mistrz w swoim fachu. Co kilka dni odwiedzał muzeum i nadzorował właściwą prace zegara. Dzięki niemu eksponat niezawodnie działał i stanowił przez niemal 20 lat jedną głównych atrakcji turystycznych Mysłowic. Tak było do 2025 r. kiedy p. Mieczysław Budziński przeszedł na emeryturę.

Reklama

Dariusz Falecki

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości