Jeden z przedsiębiorców skomentował prezydenckie spotkanie z przedsiębiorcami w liście nadesłanym do naszej redakcji. Jak je ocenił? List prezentujemy w całości poniżej.
11 grudnia w Urzędzie Miasta Mysłowice odbyło się wyjątkowe – a jakże – świąteczne spotkanie lokalnych przedsiębiorców. Tradycyjnie pojawili się wszyscy najważniejsi, by podsumować rok pełen „dynamicznego rozwoju” i „doskonałej współpracy”, jak to zwykle bywa w oficjalnych komunikatach.
Władze miasta, z pełną świąteczną powagą, zapewniły przedsiębiorców o dalszej chęci dialogu, bo przecież nic tak nie buduje biznesu jak coroczne spotkanie przy choince i uśmiechy do wspólnego zdjęcia. Atmosfera była oczywiście „serdeczna”, a rozmowy – jak zawsze – „pełne inspiracji”.
ReklamaUczestnicy wymienili się doświadczeniami, pomysłami i pewnie również wizytówkami, bo kiedy jak nie przy piernikach i lampkach na choince najlepiej omawiać przyszłość lokalnej gospodarki?
Podsumowując: spotkanie przebiegło zgodnie z tradycją – było świątecznie, uroczyście i absolutnie niczego nie zabrakło. Zwłaszcza deklaracji o dalszej współpracy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
przecież takie deklaracje to urząd NIC nie kosztują i mogą je skladać na kopy ---ale ich realizacja to juz całkiem inna sprawa czasem wręcz niemożliwa.
przecież takie deklaracje to urząd NIC nie kosztują i mogą je skladać na kopy ---ale ich realizacja to juz całkiem inna sprawa czasem wręcz niemożliwa.