Jak podał Szymon Simonicz – szef lędzińskiego sztabu WOŚP, podczas tegorocznego finału zebrano 80 028,87 zł. To rekordowa suma w 21-letniej historii lędzińskich finałów WOŚP. Pieniądze te pomogą małym pacjentom oddziałów onkologii i hematologii.
Jak co roku, każdy mógł dorzucić się do skarbonek stacjonarnych, które były wystawione w lędzińskich i imielińskich sklepach, firmach i punktach usługowych. A w ostatnią niedzielę stycznia na lędzińskie ulice wyszło 30 kwestorów zbierających pieniądze do wielkoorkiestrowych puszek. Kwesta, podczas której rozdawane są czerwone serduszka, nie była w Lędzinach jedynym sposobem na udział w tegorocznym finale. Tego dnia w sali widowiskowo-kinowej „Piast” o godzinie 11.30 rozpoczął się lędziński finał WOŚP. Impreza niezmiennie od lat zaskakuje różnorodnością atrakcji i dużą dawką pozytywnych emocji.
Nie zabrakło koncertu z gwiazdami. Wystąpiła Gosia Andrzejewicz oraz Vin Vinci, a w świat iluzji publiczność zgromadzoną w sali „Piast” zabrał Paweł Szreter. Na scenie można było zobaczyć także utalentowane dzieci i młodzież z lędzińskich szkół i przedszkoli. Całe wydarzenie prowadził Dawid Koczur – synek ze Śląska. W trakcie wydarzenia przeprowadzone zostały licytacje, a imprezę zakończyły tradycyjnie „światełko do nieba”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze