Jak miasta korzystają z potencjału
Niegdyś zaniedbane, czasami nawet przynoszące wstyd miejsce, będące przyczyną obaw, strachów, kojarzące się z biedą. Taki właśnie wydawał się jeszcze kilkanaście lat temu katowicki Nikiszowiec. Trzeba się było wykazać nie lada odwagą, aby wypuścić się właśnie do tej dzielnicy po zmroku. Kiedy władze Katowic przystępowały do rewitalizacji Nikisza, niektórzy pukali się w czoło, a już mało kto wierzył w powodzenie przedsięwzięcia.
Obecnie słynne osiedle z czerwonej cegły zaprojektowane na początku XX w. dla robotników przez braci Zillmanów to mekka artystów, miejsce romantycznych spacerów zakochanych. To tutaj wielu z nas przywozi znajomych, którym chcemy pokazać piękno śląskiej ziemi, kupimy tu pamiątki, zasmakujemy doskonałych maszkietów i uradujemy podniebienie obiadem ze regionalnej kuchni, to tu na Nikuszu co rok odbywa się słynny na cały kraj Art Naif Festiwal. I tak oto lśni Nikiszowiec przyciągającym oko blaskiem na mapie Katowic i Śląska.
Podobnych przykładów przywrócenia czaru miejscom, w których diabeł do niedawna wołał dobranoc znajdziemy znacznie więcej. Kto ciekaw niechaj zobaczy na Muzeum Śląskie i całą Strefę Kultury zlokalizowane przy zlikwidowanej KWK Katowice. W stolicy województwa można odwiedzić choćby dawne fabryki na Porcelanowej, a nowy wymiar – pamięci po tragicznych wydarzeniach z grudnia 1981 roku – nadano zaniedbanym budynkom przy KWK „Wujek”.
Nie tylko Katowice poszukują na nowo w swojej historii tego co ważne, piękne, co można obdarzyć nowym charakterem. Możemy pływać w podziemiach nieczynnej kopalni srebra w Tarnowskich Górach i sztolni „Królowej Luizy” w Zabrzu. W tym ostatnim mieście przemierzymy najgłębiej położoną trasę turystyczną w górnictwie węgla w Polsce w kopalni „Guido” i odwiedzimy szyb „Maciej”, a Rybnik z dumą zaprezentuje nam odnowioną kopalnię „Ignacy”.
Śląsk to nie tylko typowe zabytki techniki, w końcu Gliwice chwalą się słynną Radiostacją, Tychy znanym browarem, Pszczyna i Świerklaniec parkami i pałacami, a Jaworzno niezwykłym Gródkiem, zwanym polskimi Malediwami.
Perła Mysłowic
Z czego moglibyśmy być dumni w Mysłowicach? Wskazali na to mieszkańcy głosując 6 lat temu w pierwszej edycji Mysłowickiego Budżetu Obywatelskiego i popierając w znakomitej większości przywrócenie świetności Kątowi Trzech Cesarzy i Promenadzie, postawienie tu wieży widokowej, zrobienie wygodnych szlaków. Ówczesny prezydent miasta Edward Lasok przyznał, że to ważny sygnał od mieszkańców.
Niewykorzystana szansa?
Pomimo odnowienia Promenady i stworzenia na Górce Słupeckiej ładnego obszaru rekreacyjnego, to szansy na ukształtowanie niepowtarzalnego charakteru tego historycznego miejsca nie wykorzystaliśmy. W przeszłości dawny trójstyk granic trzech mocarstw przyciągał tysiące osób, tak jak dziś przyciągają wymienione wcześniej perły w koronie miast i regionu.
Miejsca te wymagały zainwestowania niemałych pieniędzy, współpracy wielu osób i instytucji, ale czy ktokolwiek powie, że nie było warto? Mysłowice mają swój klejnot, choć mocno przykurzony. Warto go wypolerować nadając mu świeży, ponętny blask, który rozbłyśnie na całą okolicę. Taki jest mój mysłowicki punkt widzenia.
Marcin Stroński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ładna perełka by była jak by wyremontować a kąpielisko fala jakie piękne było I co znim zrobiono a Słupna co ani piłki plażowej ani koncerty Rojka a basen szkoda mówić pieniądze pis dal I poszły na pierdoly
Perełek w Mysłowicach jest więcej tylko trzeba odpowiedniej władzy nie karjerowicza tylko gospodarza który będzie zarządzał miastem a nie prowadził interesów dla siebie i towarzyszy
Perełek w Mysłowicach jest więcej tylko trzeba odpowiedniej władzy nie karjerowicza tylko gospodarza który będzie zarządzał miastem a nie prowadził interesów dla siebie i towarzyszy
I pomyśleć, że tyle pieniędzy spłynęło do Mysłowic! Gdzie one są, bo dokonczenie kilku inwestycji i to tylko powierzchownie, "dla oka" to pic na wodę. Ta kadencja wypadła w śwwietnym okresie- 2018 rok- rocznica powstania, potem kampania do sejmu i kandydowanie Morawieckiego ze Śląska, a co za tym idzie sypanie pieniędzmi, potem kampania prezydencka i znowu kasa i tak ciągle kasa dla Śląska i Mysłowic. Dla nas ta sytuacja była bardzo korzystna, tylko żeby nie było tak, że "góra urodziła mysz"!
Ładna perełka by była jak by wyremontować a kąpielisko fala jakie piękne było I co znim zrobiono a Słupna co ani piłki plażowej ani koncerty Rojka a basen szkoda mówić pieniądze pis dal I poszły na pierdoly
Perełek w Mysłowicach jest więcej tylko trzeba odpowiedniej władzy nie karjerowicza tylko gospodarza który będzie zarządzał miastem a nie prowadził interesów dla siebie i towarzyszy
Perełek w Mysłowicach jest więcej tylko trzeba odpowiedniej władzy nie karjerowicza tylko gospodarza który będzie zarządzał miastem a nie prowadził interesów dla siebie i towarzyszy